• Przepraszam, czy tu biją?
  • Mam tu swój dom
  • Sweet Tooth
  • Company Business – expanded score
  • Iron Giant, The – The Deluxe Edition

Monster's Ball

data publikacji: 10/04/2007

Czekając na wyrok

Monster

"...może trochę nudzić i zniechęcać..."

Kompozytor: Asche & Spencer, różni wykonawcy

Rok produkcji: 2001 / 2002

Wytwórnia: Lions Gate / Silva Screen

Czas trwania: 49:09 min.

 

Marc Forster to zdecydowanie jeden z najciekawszych reżyserów naszych czasów. Mimo że jego filmy nie należą do jakoś szczególnie wybitnych i szeroko komentowanych, to zawsze potrafią czymś pozytywnie zaskoczyć. Do tej pory w mojej pamięci pozostaje metafizyczny dramat "Stay" czy piękny i jakże dla nas szczęśliwy, "Marzyciel". Jednak zanim powstały te dwa filmy, Forster utorował sobie drogę innym obrazem – "Moster’s Ball - czekając na wyrok". To historia dwojga kompletnie różnych ludzi, między którymi mimo wszystko rodzi się uczucie. On jest strażnikiem więziennym (Billy Bob Thornton), przygotowującym się do wykonania wyroku na czarnoskórym skazańcu (Sean 'P. Diddy' Combs), a ona jest żoną owego skazańca (Halle Berry). Akcja filmu rozgrywa się na współczesnym amerykańskim Południu i porusza problem rasizmu, który jest niejako 'dziedziczony' z pokolenia na pokolenie.

Co ciekawe, oprawę muzyczną swojego filmu Forster powierzył w ręce pewnej firmy na co dzień zajmującej się pisaniem muzyki do reklam – Asche & Spencer. Tworzy ją kilku kompozytorów pod przywództwem jednego z założycieli – Thada Spencera. Asche & Spencer jest bez wątpienia jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w świecie reklam. Nagrali oprawy muzyczne do reklamówek produktów takich firm jak Apple, MTV, Nike, Porsche, Levi's, Taco Bell, Volvo czy Sony. Stworzyli między innymi muzykę do przezabawnej reklamy MTV z Yukka Brothers w roli głównej. Praca przy filmie Marca Forstera była jednak dla nich czymś absolutnie nowym. Jeszcze nigdy wcześniej nie komponowali bowiem muzyki do obrazu pełnometrażowego. Mimo to z powierzonego zadania wywiązali się naprawdę dobrze, tworząc ścieżkę dźwiękową doskonale współgrającą z filmem.

Już na samym wstępie Marc Forster zastrzegł, że muzyka powinna być bardzo subtelna i ledwo zauważalna. "Moster’s Ball" to film, w którym najważniejsze są emocje. Zadaniem muzyki było delikatne ich uwypuklenie, ale jednocześnie pozostawienie pewnej dwuznaczności. Słuchając tej muzyki nigdy nie można być do końca przekonanym, jakie emocje ma ona nam przekazać. Nostalgia? Smutek? Strach? Nadzieja? Dopiero w konfrontacji z obrazem nabiera pewnego znaczenia i głębi. Niemniej nigdy nie mówi ona niczego wprost. Niczym delikatna mgła wisi w powietrzu tworząc niesamowity klimat intymności.

Pod względem instrumentalnym dominują przede wszystkim gitary. Kompozytorzy z Asche & Spencer przetwarzają dźwięk tego instrumentu na najróżniejsze sposoby. Sporo tutaj ambientu i bardzo industrialnych brzmień, przywodzących na myśl "Kodeks 46" czy muzykę filmową Davida Julyana. Kiedy dobrze się wsłuchać można wyczuć także klimat późniejszego "Miasta gniewu", do którego świetną ścieżkę dźwiękową napisał Mark Isham. Pięknie brzmi tutaj też punktowy fortepian nieco odcinający się od elektronicznego, ambientowego tła.

"Czekając na wyrok" to muzyka przede wszystkim świetnie działająca w filmie. Słuchana z płyty może trochę nudzić i zniechęcać. Nadaje się głównie do słuchania wieczorem i w deszczową pogodę, kiedy chcemy się odprężyć i spojrzeć z dystansu na otaczający nas świat. Doskonale nadaje się to tego kompozycja "Opening Title", która jest niewątpliwie najbardziej wyrazistym i zwyczajnie najlepszym utworem na całej płycie. Kompletnie za to nie rozumiem zamieszczenia na jej końcu czterech piosenek, które zupełnie nie pasują do muzyki Asche & Spencer. Chyba niewiele się pomylę wrzucając je wszystkie do jednego worka z etykietą "Country". I nie chodzi o to, że mam coś przeciwko temu gatunkowi muzycznemu, ale raczej nie powinny się one znaleźć na tym krążku z powodów czysto praktycznych. Trudno bowiem wyobrazić sobie żeby osobie, której spodoba się muzyka Asche & Spencer, spodobały się także owe piosenki. Dzieli je zbyt wielka przepaść stylistyczna w wyniku czego tworzy się nieciekawy zgrzyt.

 


Niemniej jest to płyta warta polecenia, choć tak naprawdę nic spektakularnego tutaj nie znajdziecie. Niektóre utwory mają miłą rytmikę, a inne są jej prawie całkowicie pozbawione, ograniczając się jedynie do enigmatycznych pomruków elektroniki. Zawarty tu materiał jest takim wstępem do tego, co można było usłyszeć w jednym z ostatnich filmów Forstera – "Stay" – do którego ścieżkę dźwiękową także tworzyła firma Asche & Spencer. "Monster’s Ball" to muzyka dla osób, dla których najważniejszy jest niepowtarzalny klimat, a nie melodyjne tematy. I to właśnie takim osobom polecam tę płytę.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski


CD 1

01.

Opening Title

02.

Close Thirteen

03.

Night Into Day

04.

Resignation

05.

Paying Respects

06.

Tyrell

07.

I Needed You

08.

Hank's Transition

09.

I Don't Want To Go Out Like This

10.

Hit and Run

11.

Under The Stars

12.

End Title

13.

I'm Your Man – The Jayhawks

14.

Broken Up And Blue – Red Meat

15.

Your Love Is My Rest – Jimmie Dale Gilmore

16.

I Couldn't Love You (More Than I Do Now) – Jean Wells

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz