• Przepraszam, czy tu biją?
  • Mam tu swój dom
  • Sweet Tooth
  • Company Business – expanded score
  • Iron Giant, The – The Deluxe Edition

Queen, The

data publikacji: 02/10/2007

Królowa

Queen, The

"...angielska flegma polana sosem francuskim a'la Desplat..."

Kompozytor: Alexandre Desplat

Rok produkcji: 2006

Wytwórnia: Milan

Czas trwania: 46:20 min.

 

Gdybym miał wskazać kompozytora, który w ostatnich kilku latach odniósł największy sukces, bez wahania wskazałbym na Alexandre'a Desplat. I to wcale nie dlatego, że zdobył on najwięcej nagród czy stworzył najpiękniejsze ścieżki dźwiękowe. Ale dlatego, że doskonale wypromował się w Hollywood torując sobie drogę do najciekawszych i największych filmów tam powstających. Kilka lat temu tak naprawdę niewielu kojarzyło jego nazwisko. Zajmował się komponowaniem ścieżek dźwiękowych do francuskich filmów, z których niewiele trafiało do kin europejskich o amerykańskich nawet nie wspominając. Jednak Desplat dostał szansę w postaci paru filmów anglojęzycznych – "Birth" i "Girl With Pearl Earing" – którą doskonale wykorzystał pokazując swoje ogromne umiejętności. Dzięki kilku późniejszym amerykańskim filmom ("Syriana", "Osaczony") i nominacji do Złotych Globów, stał się jednym z najbardziej intrygujących i rozchwytywanych twórców muzyki filmowej. Zlecenia posypały się z wszystkich stron a kompozytor skwapliwie z nich skorzystał. W roku 2006 napisał muzykę do aż sześciu filmów z kilku różnych krajów (USA, Wielka Brytania, Francja). Pracowitość Francuza jednak się opłaciła, czego dowodem jest między innymi Złoty Glob za muzykę do filmu "The Painted Veil" oraz nominacja do Oscara za "The Queen". Ten rok zdecydowanie należał do Alexandre'a Desplat.

"Królowa" to film przywołujący wydarzenia związane ze śmiercią księżnej Diany, która miała miejsce w latem 1997 roku. Pokazuje on reakcje, jakie wywołało to wydarzenie zarówno na dworze królewskim, jak i wśród Brytyjskich poddanych. Całość skupia się przede wszystkim na królowej Elżbiecie II i stara się wyjaśnić jej zachowanie w obliczu tej tragedii. Akcja filmu rozgrywa się głównie w Wielkiej Brytanii, choć nie zabrało też kilku dramatycznych scen w Paryżu. Wszystko to wstępnie ukształtowało charakter muzyki, jaką miał skomponować Alexandre Desplat. W pewnym sensie stała się ona przez to nieco przewidywalna i monotonna. Z pewnością nie jest to jedno z najlepszych dokonań Francuza niemniej można tutaj znaleźć kilka bardzo ciekawych fragmentów.

Muzyka z "Królowej" to kompozycja bardzo klasyczna, oparta na kilku tematach i ich różnych aranżacjach. Miejsce akcji filmu niejako wymusiło na kompozytorze zastosowanie dość określonego instrumentarium. Takiego, które łatwo kojarzyłoby się z królewskim dworem i Wielką Brytanią. Desplat stara tutaj się nawiązywać do muzyki kameralnej, wykorzystując subtelne smyczki, harfę, instrumenty dęte drewniane czy jakże charakterystyczny klawesyn. Także sama forma muzyki niejako nawiązuje do jej dworskiego charakteru. Otóż większość kompozycji Desplat postanowił napisać w metrum ¾, a w więc tradycyjnego walca. Budzi to skojarzenia z wielkimi, pełnymi przepychu salami balowymi i rozrywką godną wszystkich koronowanych głów. Wykorzystanie rytmiki walca nadało też całej muzyce pewnej lekkości i bezpretensjonalności ("Elizabeth & Tony"). Niemniej takie ograniczenie instrumentarium, które pojawia się w większości kompozycji sprawiło, że stały się one dość monotonne. Mimo że dwa pojawiające się tutaj tematy są przedstawiane w różnych wersjach, to w szerszej perspektywie wydają się być zbyt powtarzalne i przewidywalne. Po przesłuchaniu kilku początkowych kompozycji, niemal dokładnie wiadomo jak będzie brzmieć cała reszta i niestety nie jest to zbyt zachęcająca wizja.

Na szczęście kompozytor postanowił tchnąć w tę muzykę także nieco świeżości. Mimo że akcja filmu rozgrywa się przede wszystkim na królewskim dworze, to mamy do czynienia ze współczesnością. Nie jest to w końcu historia dziejąca się w średniowieczu, ale w latach 90' XX wieku. Dlatego Desplat wplótł w swoją muzykę kilka nowoczesnych elementów jak chociażby delikatną elektronikę, która towarzyszy nam w kilku kompozycjach. Objawia się to też w zastosowaniu języka minimalizmu, który jest niejako wynalazkiem XX wieku. Desplat postanowił go wykorzystać w jednej z najciekawszych kompozycji na tej ścieżce dźwiękowej, która dość wyraźnie odcina się od reszty. Mowa tutaj o utworze "People's Princess", który można postrzegać jako coś na pograniczu twórczości Philipa Glassa i Thomasa Newmana. Cała kompozycja oparta jest na bardzo krótkich dźwiękach mandoliny, harfy, wibrafonu i klawesynu, które monotonnie powtarzają minimalistyczne motywy. Jest to coś na kształt motywów rytmicznych stosowanych przez Thomasa Newmana, które nadają muzyce motoryki. W kilku miejscach skontrastowane są też przez przeciągłe dźwięki smyczków i sekcji dętej drewnianej, które wprowadzają nieco dramatyzmu. Efekt tego jest naprawdę ciekawy i a muzyka dzięki niemu wprost pulsuje.

Na samym końcu krążka wydanego przez wytwórnię Milan znajdziemy też pewną ciekawostkę. Otóż jest to utwór "Libera Me" autorstwa Giuseppe Verdiego. Co ciekawe jest to oryginalne nagranie tego utworu, który był wykonywany podczas pogrzebu księżnej Diany. Jego jakość niestety nie jest zbyt dobra... w kilku miejscach pojawiają się charakterystyczne rzężenia, a o przestrzennym dźwięku można tylko pomarzyć. Niemniej jest to pewna ciekawostka, która kilka osób zapewne ucieszy...

 


Zawsze kiedy słucham nowej płyty staram się szukać jakiegoś jednego zdania, które najlepiej oddawałoby jej charakter. Nie często się to udaje, ale w przypadku "Królowej" nie miałem najmniejszego problemu. Ta ścieżka dźwiękowa to taka angielska flegma polana sosem francuskim a'la Desplat. Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, wydaje mi się, że coś w tym jest. Monotematyczność, niewielkie zróżnicowanie aranżacyjne, orkiestracyjne, przewidywalność i monotonia kojarzy się właśnie z taką angielską flegmatycznością. Z kolei owym "francuskim sosem a'la Desplat" jest styl tego kompozytora, który można wyczuć na tej ścieżce dźwiękowej w postaci subtelnej elektroniki i eksperymentów rytmicznych. Nie jest to zbyt imponująca muzyka. Posiada swój charakter i niepowtarzalny ton, ale niewiele poza tym. Z pewnością nie jest to szczyt możliwości Alexandre'a Desplat, ale tragiczne "Firewall" i tak bije na głowę. Innymi słowy omijając tę płytę niewiele stracicie, choć jej przesłuchanie może Was w kilku miejscach pozytywnie zaskoczyć.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski


CD 1

01.

The Queen

02.

Hills of Scotland

03.

People's Princess I

04.

A New Prime Minister

05.

H.R.H.

06.

The Stag

07.

Mourning

08.

Elizabeth & Tony

09.

River of Sorrow

10.

The Flowers of Buckingham

11.

The Queen Drives

12.

Night In Balmoral

13.

Tony & Elizabeth

14.

People's Princess II

15.

Queen of Hearts

16.

Libera Me (from Giuseppe Verdi's "Requiem") – Lynne Dawson & The BBC Singers

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

J.B. 14-09-2013, 19:25

Bardzo dobra recenzja, zasadniczo zgrabnie podsumowując tę ścieżkę dźwiękową. Ja jednak oceniam ją oczko wyżej, Desplat połączył tu dużo interesujących elementów - elegancję dworu, dynamikę polityki, dodał nawet nieco rozmachu. Wszystko zespolił wpadający w ucho temat główny. Rzecz sprawdza się w filmie pierwszorzędnie (niektórzy marudzą, ale dla mnie całkowicie zasłużona nominacja do Oscara), na płycie ani trochę nie nudzi. Z perspektywy czasu, to jedna z prac najlepiej charakteryzujących twórczość tego kompozytora.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz