• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully

A.I.: Artificial Intelligence

data publikacji: 12/08/2013

A.I. Sztuczna inteligencja

A.I.: Artificial Intelligence

"...z prawdziwą klasą i mistrzowskim zacięciem..."

Kompozytor: John Williams

Rok produkcji: 2001

Wytwórnia: Warner Bros. / Atlantic

Czas trwania: 70:07 min.

 

Przejęty po samym Kubricku projekt Stevena Spielberga, to pod wieloma względami twór tyleż znakomity, co nieco rozczarowujący. Obok świetnej wizualizacji świata przyszłości, ciekawego klimatu i wuchty kapitalnych scen popartych doskonałym aktorstwem, nie zawodzi na szczęście także i muzyka legendy kina, Johna Williamsa, dla którego była to już dwudziesta współpraca ze Spielbergiem, która zakończyła się dla kompozytora czterdziestą z kolei nominacją do Oscara (w dodatku podwójną, wespół z pierwszą częścią Harry’ego Pottera). Ostatecznie przegrał jednak z „Drużyną Pierścienia” Howarda Shore’a.

 

Zaskakująco kameralny z lekka score, nie jest z pewnością najlepszym dokonaniem Williamsa, ani też nie plasuje się wśród tych najpopularniejszych, ale to nadal bardzo dobra muzyka, która dobrze spisuje się zarówno w filmie, jak i na albumie – nawet jeśli wziąć pod uwagę, iż montaż 70-minutowego albumu Warnera jest sporym wyzwaniem dla słuchacza, dla którego specyficzny rytm muzyki może okazać się idealnym środkiem nasennym...

 

Co prawda prolog w postaci „The Mecha World” otwierają odpowiednio stylowe, potężne fanfary (szkoda, że końcówka robi się mocno ilustracyjna), w drugim z kolei, konkretnym „Abandoned in the Woods” williamsowska dramaturgia sięga zenitu, a w „The Moon Rising” i „Rouge City” dostajemy solidną porcję przygodowej akcji, to jednak gros kompozycji zanurzony jest w słodko-gorzkiej liryce, przesyconej na przemian nostalgią, ciepłem i nadzieją, ale i sporą dawką mroku. Zważywszy, iż główną osią filmu jest poszukiwanie człowieczeństwa przez androida oraz jego specyficzne relacje z przybraną matką to nie dziwi, jednakże poza kontekstem może niekiedy nużyć. Aczkolwiek meastro zadbał o wystarczające zróżnicowanie materiału i stosowne napięcie, a w tych najbardziej intymnych momentach potrafi bez problemu chwycić za serce.

 

Przy czym czyni to głównie za pomocą mocno oczywistych elementów, jak delikatne, kobiece chóry, subtelne dźwięki fortepianu oraz eteryczne skrzypki, a także rozbudowujące klimat wokalizy Barbary Bonney, wprowadzone w rewelacyjnej, acz jednak odrobinę przydługiej i zbyt jednostajnej suicie „Stored Memories / Monica's Theme”. Tenże utwór to zresztą najważniejszy i zarazem najbardziej problematyczny moment całej pracy. Z jednej strony stanowi bowiem niejaki skrót partytury i posiada niesamowicie magiczną aurę, której trudno się oprzeć – ale z drugiej metraż, specyfika i monotonia ścieżki robią swoje i przy tych 11 minutach łatwo odpaść.

 

Co ciekawe, jest to też moment przełomowy płyty. W tyle zostawiamy action score oraz poniekąd niezbyt przystępny underscore („Replicas” oraz – inspirowane „Gayane” Khachaturiana, czyli rytmami, po które sięga często Horner – „Cybertronics” to jego główni reprezentanci, lecz mocno ilustracyjne, pełne nieprzyjemnych dysonansów fragmenty stanowią niestety nieodłączną część kompozycji, więc potrafią dać się we znaki aż do końca płyty), a każdy następny utwór wydaje się być dojrzalszy i bardziej emocjonalny od poprzednika. Jest to miecz obosieczny, gdyż liryka bez problemu owija sobie odbiorcę wokół palca, lecz jej nadmiar prowadzi do oczywistego przesytu, przesłodzenia i w rezultacie lekkiego znużenia. Cierpliwość, wrażliwość, a także znajomość filmu Spielberga są więc kluczowe w odbiorze tej ścieżki dźwiękowej.

 

Niejakim ratunkiem dla mniej opanowanych mogą być piosenki, a raczej dwie wersje tej samej, opartej na temacie Moniki (jaki aspiruje do motywu wiodącego) quasi-kołysanki. Aksamitny głos Lary Fabian, która wpierw sama, a potem w duecie z Joshem Grobanem (ten wypada nieznacznie gorzej) wykonuje owy szlagier, to bez najmniejszych wątpliwości jeden z najjaśniejszych, bardziej żywych fragmentów tej ścieżki dźwiękowej. Jednak jego równie delikatna natura, nieobecność w filmie, jak i odrobinę nietrafione rozmieszczenie względem reszty pracy mogą okazać się niewystarczające do obrony przed nadciągającym Morfeuszem.

 

Opłaca się jednak zwalczyć wszelkie słabości chwili, podchodząc do albumu ze świeżym umysłem (aczkolwiek sesja do snu też nie jest głupim pomysłem) i uprzednio zaprogramowaną tracklistą, bo jest to zwyczajnie bardzo dobra, piękna i, co ważniejsze, niebanalna muzyka filmowa z prawdziwą klasą i mistrzowskim zacięciem, którą warto odkrywać co jakiś czas na nowo. Polecam nie tylko fanom Johna Williamsa.

 

P.S. Istnieje także wydanie promocyjne na 1 i 2 CD (complete). Poza tym Warner wypuścił także DVD audio, gdzie możemy posłuchać rzeczonej muzyki w Dolby Digital 5.1 oraz 2.0.
Natomiast TUTAJ znajduje się lista utworów źródłowych wykorzystanych w filmie.

 

 

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

The Mecha World

02.

Abandoned in the Woods

03.

Replicas

04.

Hide and Seek

05.

For Always – Lara Fabian

06.

Cybertronics

07.

The Moon Rising

08.

Stored Memories / Monica's Theme

09.

Where Dreams Are Born (Monica's Theme)

10.

Rouge City

11.

The Search for the Blue Fairy

12.

The Reunion

13.

For Always (Duet Version) – Lara Fabian & Josh Groban

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4.17  

Krystian 13-08-2013, 14:26

Wrażeniometr kontrowersyjny, ale generalnie recka spoko.


Mefisto 14-08-2013, 02:39

W jakim sensie kontrowersyjny? :)


Krystian 14-08-2013, 12:59

Nie ze wszystkimi ocenami bym się zgodził. Np. utwór 8 oceniony za nisko.


Mefisto 14-08-2013, 14:29

To trochę za mało, jak na "kontrowersyjność" :)


Krystian 14-08-2013, 15:07

No to był tylko jeden przykład. Niektóre utwory też bym inaczej ocenił. Ale rzeczywiście złego słowa użyłem. W sumie to są tylko moje odczucia.


Wawrzyniec 16-08-2013, 15:49

Dobra recenzja, chociaż ja nie zawahałbym wystawić maksymalną ocenę. I wrażeniometr rzeczywiście trochę "kontrowersyjny": Wszak "Mecha World" to 5 jak się patrzy :)


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz