• Deadpool 2 – score
  • Deadpool 2
  • Equalizer 2, The
  • Edge of Seventeen, The
  • Money Monster

RED

data publikacji: 27/07/2013

RED

RED

"...bez problemu bawi..."

Kompozytor: Christophe Beck

Rok produkcji: 2010

Wytwórnia: E1 Music

Czas trwania: 39:49 min.

 

RED – „Retired, Extremely Dangerous” („Emerytowany, skrajnie niebezpieczny”) – zapisało się w historii, jako pierwszy film kinowy oparty o komiksy DC, którego nie wyprodukowało studio Warnera. Poza tym to kolejna, jedna z wielu obecnie trzaskanych przygodówek z przymrużeniem oka, z obsadą pełną gwiazdorskich weteranów X muzy. Ot, odpowiednio przerysowana i w miarę zabawna (choć niestety niepozbawiona nudniejszych momentów) produkcja na każdą okazję, która okazała się na tyle dobra, iż skończyła z nominacją do Złotego Globu oraz dwoma sequelami (w momencie, gdy piszę te słowa, studio już zdecydowało się na część trzecią).

 

Pierwotnie muzykę do tego filmu miał napisać David Holmes, który po sukcesach trylogii Ocean’s zdawał się wręcz idealnym kandydatem. Ostatecznie jednak pałeczkę przejął Christophe Beck, czyli autor muzyki do innej popularnej serii na wesoło – „Kac Vegas”. Trudno powiedzieć, czy taka rotacja wyszła na dobre, bowiem finalny efekt to całkiem sprawne rzemiosło, miejscami równie chwytliwe co film, lecz przy tym stanowiące wyraźną kopię stylu, jaki Holmes zaprezentował właśnie w „Ocean’s Eleven” (acz tam ważne były jeszcze piosenki i adaptacje klasyki, które w „RED” stanowią jedynie zapychacz).

 

Muzyka Becka, acz daleka od faktycznych kopii, z jakich słynie choćby Tyler Bates, jest więc niespecjalnie oryginalna, lecz nie przeszkadza to ani twórcy, ani tym bardziej odbiorcy z czerpania z niej przyjemności. Już pierwszy, tytułowy motyw przewodni stanowi sympatyczny miks elektroniki z tradycyjną orkiestrą, który przyswaja się z prawdziwą ochotą. Nienachalna, ale i wystarczająco charakterystyczna nuta nie jest być może tematem na miarę melodii ze wspomnianych przygód Danny’ego Oceana i s-ki, ale stanowi atrakcyjny, jednoznacznie kojarzący się z czerwienią kawałek ‘filmówki’. Utwór ten bez problemu bawi nas dokładnie w ten sam sposób, w jaki Beck bawił się przy jego tworzeniu, co słychać zarówno w lekkości brzmienia, zadziorności poszczególnych, rockowo zabarwionych tematów (liczne gitarowe riffy, perkusja), które niekiedy przypominają swoiste improwizacje, jak i choćby w samej trackliście, gdzie wszystkie tytuły utworów to kolejne rozwinięcia filmowego skrótu, a tym samym mocno kuriozalne, pamiętne nazwy.

 

Trochę gorzej ma się sprawa z całą ścieżką dźwiękową, która owszem, jest równie osobliwa, co spis jej zawartości, jednak w pamięć już się tak nie wbija. Oprócz nadmienionego „Retired, Extremely Dangerous”, z którego motyw przewija się w takiej czy innej formie przez większość pracy, reszta tematów potrafi się niekiedy zlać w jedno. Nie wszystkie są też wystarczająco atrakcyjne, by przez bite 40 minut, jakie proponuje album, autentycznie skupiać na sobie naszą uwagę. Jest tu niestety trochę zbędnego ‘planktonu’ w postaci konkretnych, acz nie mających szans się rozwinąć wątków („Rapidly, Executioners Destroyed”, „Rendezvous, Encounter, Discussion”), jak i mało atrakcyjna tapeta tła, o jakiej zapomina się już w trakcie odsłuchu („Russian Embassy Divertimento”, „Ridiculously Extravagant Disguises”). Daje się to odczuć zwłaszcza w drugiej części płyty, która mimo swej długości potrafi nużyć – zarówno jednolitością materiału, jak i jego specyfiką.

 

W pewnym stopniu można więc „RED” uznać za kompozycję zmarnowanej szansy. Ale czy na pewno? W filmie muzyka spisuje się bez większych zarzutów, a brak świeżości nadrabia werwą oraz atrakcyjnym, luzackim podejściem do historii, która sama w sobie potencjałem także nie przytłacza. Wątpię zresztą czy odrzucony David Holmes zdołałby tutaj wykrzesać coś więcej, niźli kolejną wariację swego dorobku, choć nie przeczę, że być może dodałby ilustracji więcej klasy. Suma sumarum, jego zastępca wyszedł ze swojego zadania z tarczą, odpowiednio wpisując się w odgórnie narzucony styl, któremu przy okazji zdołał nadać nieco własnego charakteru. Szkoda jedynie, że nie było mu go dane bardziej rozwinąć w drugiej części...

 

P.S. W filmie użyto także utwór Marka Manciny „Crackin' Nuts” z „Dnia próby” oraz fragmenty kompozycji Jamesa Newtona Howarda z „Duplicity". TUTAJ pełna lista utworów źródłowych.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Retired Extremely Dangerous

02.

Rotating Enforcement Device

03.

Radical Early Discovery

04.

Rapidly, Executioners Destroyed

05.

Regular Easygoing Dudes

06.

Rockets Eagerly Dispatched

07.

Realtor's Explosive Death

08.

Russian Embassy Divertimento

09.

Rendezvous, Encounter, Discussion

10.

Rocking Escape Dirty

11.

Rehash Every Detail

12.

RED Evades Dunning

13.

Reluctant Execution Decision

14.

Ridiculously Extravagant Disguises

15.

Revenge Es Delicioso

16.

Really Elegant Diversion

17.

Rescuing Ex-agents Daily

18.

Ruined Election Dinner

19.

Restraining Elected Dignitaries

20.

Relieved Embrace, Done

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz