• Domino
  • Catch-22
  • Glass
  • Fargo: Year 3
  • John Wick: Chapter 3 – Parabellum

Truman Show, The

data publikacji: 15/04/2005

Truman Show

Truman Show, The

"...bardzo tajemniczy i modernistyczny..."

Kompozytor: Burkhard Dallwitz, Philip Glass

Rok produkcji: 1998

Wytwórnia: Milan Records

Czas trwania: 56:03 min.

Film "The Truman Show" w reżyserii Petera Weira był swego czasu (i zresztą nadal jest) zwróceniem uwagi na niebezpieczeństwa płynące z popularności takich programów takich jak "Big Brother" czy "Bar". Historia człowieka, którego całe życie okazuje się tylko doskonale wyreżyserowanym i zrealizowanym programem telewizyjnym jest nie tyle dramatyczna, co straszna. Niekwestionowanym atutem tego filmu jest także jedna z nielicznych dramatycznych ról Jima Carrey’a, który zdobył tutaj rzesze nowych fanów swojego talentu. Ciekawa także jest muzyka w tym filmie. Skomponowanie całej ścieżki dźwiękowej do "The Truman Show" zlecono Burkhardowi Dallwitzowi, Niemcowi mieszkającemu w Australii, ostatecznie jednak w filmie znalazło się także kilka utworów skomponowanych także przez Philipa Glassa.

Jeśli chodzi o muzykę głównego kompozytora – Burkharda Dallwitza – to jest ona taka jak sam film – dramatyczna i skłaniająca do zadumy. Poza tym jest ona dość niestandardowa. Niektóre jej fragmenty mogłyby świetnie prezentować się nawet w filmie science-fiction. Mam tutaj na myśli tajemnicze i rozległe "Underground/Storm" gdzie pojawia się elektroniczny podkład i świetna mistyczna wokaliza. Mimo kilku bardziej dynamicznych utworów wszystkie autorstwa Dallwitza cechują się trochę ponurym i spokojnym klimatem. Nie tutaj żadnych nagłych zwrotów czy eksplozji orkiestry. Jeśli chodzi o instrumentarium to w przypadku utworów dramatycznych jak "Flashback" czy "Truman Sets Sail" i "Reunion" gdzie pojawia się świetny fortepian, kompozytor postawił na brzmienie orkiestry. Natomiast te kilka bardziej dynamicznych kawałków jest wspomaganych elektroniką i perkusją – należą do nich chociażby "Drive" czy "Underground/Storm". Jeden z ostatnich utworów na płycie autorstwa Burkharda Dallwitza - "A New Life" - znacząco się różni od pozostałych. Jest on w całości bardzo rytmiczny i dynamiczny, poza tym obok głównego instrumentu, jakim jest tutaj fortepian pojawiają się także bardzo chaotyczne skrzypce skontrastowane z perkusją, co daje świetny efekt. Jest to jedyny utwór na płycie nie pojawiający się w filmie. Do najlepszych kompozycji Dallwitza należy tutaj z pewnością także "Reunion".

Co do wkładu Philipa Glassa w tą ścieżkę dźwiękową to ogranicza się od do bezpośredniego skomponowania trzech krótkich utworów ("Dreaming of Fiji", "Truman Sleeps" i "Raising The Sail") oraz kilku zapożyczeń z innych obrazów. Pierwsze z tych kompozycji doskonale zlewają się z resztą płyty podejmując jej spokojny i ponury klimat. W pewnym stopniu znając twórczość Glassa można nawet pokusić się o stwierdzenie, że to właśnie Glass jest odpowiedzialny za ten charakterystyczny nastrój. Być może jego mały wkład ilościowy w tą ścieżkę dźwiękową jest tylko pozorny i to właśnie on jest autorem takiego niezwykłego klimatu tej muzyki. Trudno to oceniać nie znając faktów jednak jednorodność materiału się tu znajdującego mimo tych kilku pożyczonych kompozycji Glassa jest zadziwiająca. A z innych filmów Glassa można tutaj usłyszeć: "Anima Mundi", "Mishima" no i oczywiście "Powaqqatsi".

Oprócz kompozycji wcześniej wymienionych twórców można tutaj wysłuchać także utworów dwóch Polaków. Jako pierwszy pojawia się Fryderyk Chopin z "Romance-Larghetto", czyli drugą frazą ze swojego pierwszego koncertu fortepianowego E-moll. Utwór ten trwa tutaj ponad 10 minut i skutecznie spowalnia tempo dając chwilę wytchnienia po kilku kompozycjach Glassa pochodzących z innych filmów. Pod koniec natomiast pojawia się fragment muzyki Wojciecha Kilara z filmu "Życie za życie. Maksymilian Kolbe". Całą płytę zamyka piosenka "Twentieth Century Boy" - Marca Bolana i zespołu Big 6, na której początku pojawia się krótki fragment filmu w postaci monologu Jima Carey’a. Warto przy okazji wspomnieć, że podobny fragment filmu pojawia się w pierwszym utworze na płycie – "Trutalk". Mamy tutaj tekst z samego początku filmu przedstawiający czołówkę programu "The Truman Show" z groźną muzyką w tle i oklaskami na końcu.

Całą płytę słucha się bardzo przyjemnie. Zachowuje ona jednolity klimat i poziom, co sprawia, że jest to zwyczajnie dobra ścieżka dźwiękowa. Poza tym daje ona możliwość poznania mało znanych kompozycji Philipa Glassa z takich filmów jak "Anima Mundi", "Mishima" czy "Powaqqatsi". W filmie muzyka także spełnia swoją rolę bardzo dobrze subtelnie dając do zrozumienia widzowi, że niektóre sceny, choć pozornie śmieszne tak naprawdę są dramatycznie poważne. Kolejnym plusem tej muzyki jest jej niezwykłość. Jeszcze się nie spotkałem ze ścieżką dźwiękową posiadającą tak specyficzny klimat. Wszystko to utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to naprawdę dobra muzyka, która zasługuje na cztery nutki. Nie bez znaczenia jest także fakt, że obaj kompozytorzy, Philip Glass i Burkhard Dallwitz, otrzymali za tę ścieżkę dźwiękową między innymi Złoty Glob w 1999 roku.

 

 

Autor recenzji: Łukasz Waligórski


CD 1

01.

Trutalk

02.

It's A Life

03.

Aquaphobia

04.

Dreaming of Fiji – Phillip Glass

05.

Flashback

06.

Anthem-Part 2 (from Powaqqatsi) – Phillip Glass

07.

The Beginning (from Anima Mundi) – Phillip Glass

08.

Romance - Larghetto (Second Movement from Piano Concerto No. 1 in E Minor, Opus 2 by Frederic Chopin) – Artur Rubinstein

09.

Drive

10.

Underground

11.

Do Something!

12.

Living Waters (from Anima Mundi) – Phillip Glass

13.

Reunion

14.

Truman Sleeps – Phillip Glass

15.

Truman Sets Sail

16.

Underground / Storm

17.

Raising The Sail – Phillip Glass

18.

Father Kolbe's Preaching – Wojciech Kilar

19.

Opening (from Mishima) – Phillip Glass

20.

A New Life (nie użyte w filmie)

21.

Twentieth Century Boy – Marc Bolan & The Big Six

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 3  

Ballhaus 06-11-2012, 18:51

tylko 3 dla Father Kolbe's Preaching???? Bez jaj, przecież ten utwór stanowi o emocjonalnej sile zakończenia filmu Weira.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz