• Deadpool 2 – score
  • Deadpool 2
  • Equalizer 2, The
  • Edge of Seventeen, The
  • Money Monster

Open Range

data publikacji: 05/02/2006

Bezprawie

Open Range

"...ostatnie wielkie dzieło..."

Kompozytor: Michael Kamen

Rok produkcji: 2003

Wytwórnia: Hollywood Records

Czas trwania: 51:35 min.

 

Pisanie muzyki nie jest łatwe. Pisanie muzyki filmowej jest jeszcze trudniejsze. Pisanie muzyki do trudnego obrazu (a takim niechybnie jest "Bezprawie" Costnera) i sprawienie, żeby muzyka ta nie była tak trudna jak tenże film, to już mistrzostwo. Michael Kamen był arcymistrzem muzycznym. Był człowiekiem, który w każdym swoim projekcie zostawiał kawałek siebie i swego serca. Niestety ten wielki człowiek odszedł od nas ponad 2 lata temu. Na krótko przed tym zostawił nam swoje ostatnie wielkie dzieło – "Open Range".

 

A otwiera je spokojna, sympatyczna i miła dla ucha, a przede wszystkim ładna piosenka "Holding All My Love For You". Odpowiada za nią Julianna Raye – wokalistka, która z przemysłem filmowym nie ma wiele wspólnego ("Open Range" to na dobrą sprawę jej drugi film) i zajmuje się solową karierą. Jej wybór był jednak strzałem w dziesiątkę. Wprawdzie piosenka wydaje się nieco oderwana od reszty muzyki (choć i ją skomponował Kamen), ale nie burzy jakoś tych relacji specjalnie, a i nie jest też przebojem, który przyćmiewa resztę (jak np. piosenki Celine Dion) – ot sprawna, rzemieślnicza robota. Choć chyba lepiej by było, gdyby umieszczona została na końcu albumu, a nie na początku. Dalej, już do końca, mamy czysty score Kamena. Score naprawdę piękny, chwilami może mało pasujący do westernu, ale przecież w filmie, który takim czystym westernem do końca nie jest, sprawdza się znakomicie. Wprawne ucho, które choć raz spotkało się wcześniej z twórczością kompozytora, powinno bez problemu wyłapać kilka smaczków, jakie Kamen zwykł serwować w swoich pracach, oraz rozpoznać styl i delikatne odniesienia do poprzednich jego prac ("Band of Brothers" albo "Robin Hood: Prince Of Thieves"). Po raz pierwszy od długiego czasu nie ma natomiast cytatów muzyki klasycznej, co, jak mniemam, uwarunkowane było naturą filmu.

Cała muzyka jest spokojna i delikatna. Podobnie, jak i film, chwilami toczy się bardzo powoli i pozornie nic się w niej nie dzieje. Uniknąłbym jednak stwierdzenia, że sporo tu muzyki ilustracyjnej. Ta muzyka żyje bowiem własnym życiem i bez obrazu radzi sobie równie dobrze. Przeważa jednak spokój, sielanka, oczekiwanie na to, co ma nadejść. Chwilami robi się smutno, innym razem tajemniczo i dramatycznie, a napięcie wzrasta. Ale dopiero sam koniec przynosi nam większą partię dynamiki. W międzyczasie raczymy się pięknymi tematami rozpisanymi na ulubione narzędzia pracy Kamena, a więc gitarę, fortepian i skrzypce. Jest oczywiście też sekcja dęta, parę razy pojawia się gitara hiszpańska (albo zwykła, jednak stylizowana na nią), mamy też harfę, kontrabasy, nieco kotłów oraz pojedyncze partie werbelków czy fletów. No i jest sporo utworów na całą orkiestrę.

 

A zaczyna się od trąbki w utworze tytułowym, która wprowadza nas w klimat kompozycji i ukazuje nam rozległe przestrzenie Dzikiego Zachodu. Dokładnie od pierwszej minuty pojawia się natomiast piękny, pełen majestatu motyw przewodni, który nie raz jeszcze dane nam będzie słyszeć ("Wagon Wheel", "Teapot"). Jest to naprawdę ładnie zaaranżowany motyw na całą orkiestrę, w którym słychać ducha czasów pionierskich (w drugiej połowie wchodzą typowe leniwe rytmy). W podobnych klimatach mamy tu wspomniany "Wagon Wheel", z tą różnicą, że tutaj najpierw mamy to drugie, a dopiero potem motyw główny; "Cattle Drive", w którym to słychać sympatyczny motyw podróży; pierwsza połowa "Ride To Town", chwilami "On The Porch" i oczywiście "Teapot". Są to równocześnie te radośniejsze utwory, gdyż cała reszta ma już bardziej smutną nutę, a im bliżej wybuchowego finału, tym jest bardzej dramatycznie, złowrogo i miejscami dynamicznie. Zresztą końcówka "Teapot" także do najweselszych nie należy. Pozostając przy tematach weselszych i piękniejszych, warto zwrócić uwagę na motyw miłosny obecny w utworach "Charley and Sue", "On The Porch", "Charley Rides Off" i "Proposal". W tych czterech tematach motyw ten, rozpisany głównie na skrzypce, rozwija się w pełni, aczkolwiek można usłyszeć go też fragmentarycznie w paru innych utworach. No i został nam jeszcze "Boss Convinces Charley", w którym czuć także odrobinę romantyzmu, ale przede wszystkim jest to ciepły temat, kojący serce.

Sielanka ominęła natomiast takie fragmenty, jak smutne "Card Game" rozpoczynające się pięknym fortepianem przywodzącym na myśl motyw z "Million Dollar Baby" Eastwooda. Sam utwór nie jest może w całości smutny, ale przez całe półtorej minuty czuć, że coś niedobrego wisi w powietrzu. Podobne doznania mam z utworem "Decade" – jawi się on wprawdzie jako pogodna melodia, ale w drugiej połowie wyraźnie zmierza w stronę tego, co już w całości serwuje nam "Spooks On The Hill". Jest to niepokój, zagrożenie, dramatyzm. Świetnie zostało to zaakcentowane pod koniec dęciakami, które zwiastują nadejście złych rzeczy. Taki suspens reprezentują jeszcze "Starry Night" (choć tu wraz z werbelkami wdziera się zalążek dynamiki), początek "Laudanum Dream", "Cat And Mouse" (gdzie jednak aż czuć dalekie echa "Die Hard") i miejscami "Baxter Taunts Charley". Każdy z tych utworów buduje go jednak na swój sposób, więc w jednym do głosu dojdą kontrabasy, a w innym skrzypce. Kamen serwuje nam tu też całkowicie smutne fragmenty, jak "Wounded Button", chwilami "Starry Night" czy "Decade". Te należą jednak do wyraźniej mniejszości – przeważa dramatyzm, a niezapomniane wrażenie pozostawia po sobie głównie dynamika obecna tylko w kilku utworach, ale za to jakich!

Tak, poprzednie utwory to już klasa sama w sobie, jednak najlepsze Kamen zostawił na koniec. Podobnież, jak i finał filmu Costnera, dostarczają one największych emocji i słucha się ich najlepiej. Pomijając więc fragmenty już wymienionych motywów, jak "Starry Night" i "Cat And Mouse", największe emocje niosą ze sobą kolejno "Face Off" i "Gunfight". Te dwa utwory to majstersztyki budowania napięcia, niczym nie ustępujące "Szklanej pułapce" czy "Zabójczej broni". W pierwszym bębny i kontrabasy serwują nam marsz pełen wzrostu adrenaliny. Co jakiś czas dochodzą do tego skrzypce, perkusja i instrumenty dęte, a całość kończy się zawieszeniem akcji – niesamowita cisza przed burzą. I wtedy właśnie rozbrzmiewa "Gunfight", którego początek łatwo będzie skojarzyć sobie z "Robin Hoodem". Ale to raczej nie jest zamierzone podobieństwo.

 

W każdym bądź razie melodia narasta, po to, by w 50 sekundzie wybuchnąć niesamowitym rytmem gitary hiszpańskiej – skojarzenie z flamenco nieprzypadkowe – a tuż po tym do akcji wkracza cała orkiestra z wybijającymi się werbelkami, trąbami i kotłami. Nie muszę chyba mówić jakie wrażenie robi to w filmie, podłożone pod finałowy pojedynek. Na płycie jest to wrażenie niewiele tylko mniejsze. To zresztą nie koniec, gdyż już do końca utworu będziemy przykuci do głośników. Koło 2:40 min. dostajemy drugiego większego "kopa", zmierzającego już niechybnie do finału. Robi się więc głośniej i donioślej. A potem wszystko cichnie i dostajemy piękny, podsumowujący bitwę "Aftermath". W nim znajdziemy sporo bólu, cierpienia i żalu. Ale jednocześnie jest i ulga, nadzieja i ukojenie, które rosną w już opisanych "Charley Rides Off", "Proposal" i "Teapot".

 


Myślę, że takie też wrażenie pozostawia po sobie partytura Kamena. Choć biorąc pod uwagę śmierć jej twórcy, żal jest większy i trudno ulec urokowi i pięknu całości. Z pewnością płyta ta jest ilustracją idealną. Być może przewyższa sam film – czas pokaże. Faktem jednak jest, że trudno wyobrazić sobie dziś wspanialsze pożegnanie z kompozytorem, jak "Open Range". I za każdym razem odkrywa się tu jakąś jego nową cząstkę. Ocena, choć wysoka i bliska maksymalnej, jest więc kwestią tyle drugorzędną, co otwartą.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Holding All My Love For You – Julianna Raye

02.

Open Range

03.

Card Game

04.

Wagon Wheel

05.

Cattle Drive

06.

Ride To Town

07.

Decade

08.

Spooks On The Hill

09.

Starry Night

10.

Wounded Button

11.

Laudanum Dream

12.

Charley And Sue

13.

Boss Convinces Charley

14.

On The Porch

15.

Cat And Mouse

16.

Baxter Taunts Charley

17.

Face Off

18.

Gunfight

19.

Aftermath

20.

Charley Rides Off

21.

Proposal

22.

Teapot

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz