• Silence
  • Get Out
  • Allied
  • Thank You for Your Service
  • Marie Curie

Halloween: Music from the Films of John Carpenter

data publikacji: 30/10/2011

Halloween: The Best of John Carpenter

Halloween: Music from the Films of John Carpenter

"...przekrój przez najlepsze/najciekawsze motywy Carpentera..."

Kompozytor: John Carpenter, różni wykonawcy

Rok produkcji: 1993

Wytwórnia: Silva America

Czas trwania: 48:11 min.

 

Jeżeli ktoś chciałby się zapoznać z muzyczną twórczością Johna Carpentera, a jest przy tym kompletnym laikiem w kwestii działań muzycznych tego reżysera-kompozytora, to trafił właśnie w dziesiątkę, gdyż ten album idealnie się do tego nadaje. Mamy tutaj przekrój przez najlepsze i najbardziej charakterystyczne jego (i nie tylko) dokonania.

 

Najwięcej utworów pochodzi z niezapomnianego "Ataku na Posterunek 13", którego remake gościł na rynku kilka lat temu. Motyw przewodni z wersji oryginalnej otwiera płytę, a jego remix nr 2 ją kończy. Po drodze pojawia się jeszcze remix nr 1 i bardzo nastrojowe "Julie's Dead". Zupełnie nie wiem, dlaczego wydawca zdecydował się na taki zabieg, bo przecież zamiast tych remixów, które niewiele różnią się od oryginału, możnaby spokojnie zamieścić motywy z innych filmów. To zresztą największy minus tego albumu, który jednak nie wpływa mocno na notę końcową. Tymczasem „Main Title” zgrabnie przechodzi w kolejne „Main Title” – niezapomniany, rewelacyjny temat przewodni z "Halloween", czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych kawałków w twórczości Carpentera i w gatunku horroru w ogóle, który niezmiennie hipnotyzuje kolejne pokolenia słuchaczy, wywołując u nich ciarki na plecach. Dalej całkiem niezły motyw końcowy z "Oni Żyją!", który Carpenter stworzył wspólnie z Alanem Howarthem, swoim długoletnim współpracownikiem, który także maczał palce w kolejnych odsłonach „Halloween” (ale już nie tak dobrych jak oryginał).

 

Ciekawa, choć nieco odstająca od reszty (pierwszy pełnometrażowy film i pierwsza partytura) jest mroczna suita z "Dark Star", której pojawienie się upewnia nas w przekonaniu o kompletnym braku chronologii względem twórczości Carpentera. Następnie mamy temat pochodzący z "Mgły", który jest pierwszym przykładem tej płyty, różniącym się znacznie od oryginalnej aranżacji i – szczerze mówiąc – trochę bardziej mi się podoba. Podejście to prezentuje także bardzo fajny motyw z najbardziej dziwacznego filmu Carpentera, czyli "Big Trouble In Little China". Charakter i inność tego tytułu oddaje zresztą muzyka – niby niepozbawiona elektronicznego, typowo carpenterowskiego charakteru, niemniej znacznie bardziej optymistyczna, mocno rockowa i... kompletnie nieadekwatna do wersji filmowej, tudzież zamiesczonej na oficjalnym soundtracku. To bardziej wariacja na temat całej partytury, aniżeli zmieniona aranżacja tematu głównego. Fani tegoż mogą być więc odrobinę zniesmaczeni. Ja tymczasem jestem w stanie przymknąć oko, szczególnie iż to całkiem niezłe granie – choć przyznam, że odrobinę kłócące się z resztą składanki, a w szczególności z następującym poń, delikatnym i spokojnym „Julie's Dead”. Złe wrażenie zaciera na szczęście rewelacyjna, acz też ciutkę zmieniona wersja końcowego tematu z równie rewelacyjnego dzieła, jakim jest "Ucieczka z Nowego Jorku". Ciekawostką jest, że ani na oficjalnym, ani na rozszerzonym wydaniu ścieżki dźwiękowej z "Escape from N.Y." nie znajdziemy kawałka o tym tytule, choć sam temat oczywiście tam jest, ale pod nazwą... „Main Title”. Cóż...

 

Następny w kolejce jest także motyw końcowy, tym razem z "Księcia Ciemności" – jak sam tytuł wskazuje jest więc mrocznie, niepokojąco i złowrogo, choć też i bardzo rytmicznie. Tuż po nim najbardziej naciągany kawałek na płycie i kolejny drobny zawód, czyli instrumentalna wersja "Bad to the Bone" pochodząca z "Christine". Sam film, jak i aranżacja tego utworu, to rzecz całkiem niezła, jednak w porównaniu z piosenką oryginalną (wykorzystaną też pamiętnie w drugiej części "Terminatora") wypada słabiutko... Poza tym nie jest to motyw autorstwa Carpentera – artysta jedynie podrasował znaną melodię – więc jego obecność to dla mnie znak zapytania. I choć następne dwa utwory na płycie również nie są jego dziełem, to jednak ich obecność trudno kwestionować, a i nie da się ich z jego filmami nie skojarzyć. Zarówno motyw z "The Thing" (Ennio Morricone; również nieco inna aranżacja, choć jej piorunujące wrażenie pozostaje), jak i "Starman" (Jack Nitzsche – co też mocno słychać), to już dziś klasyki muzyczno-filmowe. Przy okazji oba reprezentują też zupełnie odmienne oblicza reżysera – pierwszy uważany jest za jeden z najbardziej mrocznych i niepokojących carpenterowskich filmów/motywów, zaś drugi za najpogodniejszy, a przy tym najmniej dlań charakterystyczny w całej filmografii.

 

Wyszła mi trochę taka wyliczanka, ale i taka jest koncepcja opisywanej płyty. To przekrój przez najlepsze/najciekawsze motywy Carpentera. Przekrój udany, od którego swobodnie można zacząć znajomość z tym, jakże specyficznym twórcą. Nieco razić mogą minusy, a więc: za dużo remixów "Assault On Precinct 13", przesadnie zmienione aranżacje kultowych tematów, brak motywów z innych, późniejszych filmów Carpentera, czy też zbędna wersja "Bad to the Bone" (czarna owca tego krążka). Cześć z tych zarzutów tłumaczy co prawda fakt, iż pierwotnie płyta wyszła w roku 1993, kiedy to na świecie nie było jeszcze „In the Mouth of Madness”, czy „Vampires” (choć to niewielka w sumie strata), ale inne to zwyczajnie chybione decyzje producentów. Na całe szczęście te wpadki nie są w stanie przekreślić atrakcyjności krążka i jego zalet edukacyjnych. W końcu Carpenter nie należy do barwnych, łatwo przyswajalnych twórców i często jego muzyka nie oferuje wiele melomanom, poza tematami przewodnimi będąc zwyczajnie nieprzyjemna. A tu dostajemy większość z tych tematów w zgrabnej, przystępnej pigułce. Nic, tylko łykać!

 

 

 

P.S. Wytwórnia Silva Screen wypuściła wznowienie w roku 2002, z większą ilością motywów (zmieniony tytuł i 18 ścieżek – okładka wyżej, po lewej; po prawej natomiast inna okładka opisywanego wydania) i kilkoma nowościami, choć też nie obyło się bez remiksów i braków. Oba wydania są jednak solidne i dobrze skonstruowane i oba zasługują na tę samą ocenę.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Assault On Precinct 13: Main Title

02.

Halloween: Main Title

03.

They Live: End Title – John Carpenter & Alan Howarth

04.

Dark Star: Suite

05.

The Fog: End Title

06.

Big Trouble In Little China: Main Title

07.

Assault On Precinct 13: Julie's Dead

08.

Assault On Precinct 13: Main Title (Remix 1)

09.

Escape From New York: End Title

10.

Prince Of Darkness: End Title

11.

Christine: Main Title (Bad to the Bone; instrumental) – George Thorogood

12.

The Thing: End Title – Ennio Morricone

13.

Starman: End Title – Jack Nitzsche

14.

Assault On Precinct 13: Main Title (Remix 2)

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

Mystery 30-10-2011, 18:49

Uwielbiam te tematy, "Assault On Precinct 13" to najprawdziwsze cudeńko. Do pełni szczęścia brakuje tylko późniejszego "March of the Children" z "Village of the Damned ".


Wawrzyniec 30-10-2011, 19:51

Zgadzam się z Mysterym, do pełnie szczęścia brakuje tylko motywu z "Village of the Damned". Ale po za tym to ta płyta to wszystko co najlepsze w muzyce Carpentera. I zdecydowanie bardziej opłaca się zdobyć taką składankę niż pojedyncze soundtracki.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz