• Gold – score
  • Our Kind of Traitor
  • Assassin’s Creed
  • Domino
  • Catch-22

Land of the Tiger

data publikacji: 20/10/2011

Land of the Tiger

Land of the Tiger

"...przejrzyste i spójne połączenie kultury wschodu i zachodu..."

Kompozytor: Nicholas Hooper

Rok produkcji: 1999

Wytwórnia: BBC Music

Czas trwania: 55:06 min.

 

Większość filmowców zapewne marzy, aby choć raz w życiu nakręcić wielki – także pod względem budżetu – film. Podobnie i niejeden kompozytor chciałby choć raz skomponować muzykę do takiej superprodukcji. Nicholas Hooper taką szansę otrzymał dwukrotnie – przy okazji cyklu o Harrym Potterze. Niestety, trudno zaliczyć jego krótką przygodę z blockbusterami do udanych. Hooper, który wcześniej komponował prawie wyłącznie na potrzeby brytyjskiej telewizji, nie sprostał wyzwaniu, pisząc wyjątkowo bezbarwne i zupełnie nie-magiczne partytury. Dzięki Potterom, Anglik co prawda stał się znany, ale od tej gorszej strony. Aktualnie utożsamia się go wyłącznie z tą wpadką, zapominając o wielu innych pracach, za które był nawet nagradzany. Na szczególną uwagę zasługują jego kompozycje do dwóch serii dokumentalnych od BBC – „Andes to Amazon” i właśnie „Land of the Tiger”.

 

Składający się z sześciu odcinków, serial oferuje nam niezwykłą podróż, która wiedzie od dżungli, przez pustynie, Himalaje, aż po wybrzeże Oceanu Spokojnego. Biorąc udział w tej wyprawie, nie sposób oderwać oczu od pięknych zdjęć, a uszu od ciekawej muzyki. W filmach przyrodniczych odgrywa ona szczególną rolę, gdyż poza narratorem i okazyjnymi odgłosami natury, nie ma w nich innych dźwięków, które mogą wpłynąć na widza. Ważne jest więc, by współgrając z obrazem muzyka sama tworzyła fabułę, jak i odpowiedni nastrój. Na szczęście Hooperowi udało się to bardzo dobrze, przez co klimat kraju maharadżów jest właściwie namacalny. Sprawnie wplótł on w klasyczny score orientalne elementy, dzięki czemu otrzymaliśmy przejrzyste i spójne połączenie kultury wschodu i zachodu. Muzyka jest tym samym łatwa w odbiorze dla przeciętniego słuchacza i jednocześnie nie traci na swej orientalności. Ważną rolę odgrywają tu m.in. tradycyjne, hinduskie instrumenty, a także kojarzący się z danym regionem śpiew kobiecy. Elementy te doskonale słychać już w otwierającym album „Opening Titles”, na którym zresztą oparta jest cała ścieżka dźwiękowa. I w sumie trudno wyobrazić sobie lepszy motyw przewodni dla dokumentu o Indiach.

 

Na pochwałę zasługuje też muzyka poświęcona Himalajom. W takich momentach, jak choćby „Up into the Himalayas”, „Ariel View Of The Himalayas”, czy „Himalayan Glacier” idealnie udało się oddać majestat i ogrom korony świata. Jasnym elementem ścieżki jest również kawałek „Waterfalls”, który uderza w nas świetnym, mieniącym się niczym tęcza nad zjawiskowym wodospadem, brzmieniem. Ciekawie prezentuje się też „Whale Shark”, z  inteligentnie przearanżowanym motywem głównym – jakże innym od reszty ilustracji. Szkoda jedynie, iż są to pojedyńcze wyjątki w tej, coraz bardziej zapętlającej się partyturze.

 

Słuchając płyty i oglądając serial od razu da się bowiem wyczuć pewną monotonię. Przewijająca się przez kolejne odcinki różnorodność geograficzna i przyrodnicza bajkowość aż się prosi o większe zróżnicowanie materiału. Niestety, nie jest nam to dane, przez co wszystkie utwory na albumie – a mamy ich aż 30 (!) – szybko zlewają się w jedną całość. I tak, wspomniana wcześniej kobieca wokaliza, która początkowo naprawdę trafnie buduje odpowiedni nastrój, z czasem traci na sile i zaczyna męczyć, szczególnie gdy pojawia się w co drugiej ścieżce – podobnie jest z innymi elementami. I choć nie można Hooperowi odmówić pomysłu na ten score, to jednak trzeba go też zganić za swoiste rutyniarstwo i brak urozmaicenia. Anglik nie odważył się zaryzykować bardziej i postawił (prawie) wszystko na jedną nutę, tworząc tym samym muzykę atrakcyjną i nudną zarazem.

 

Mimo to „Land of the Tiger” jest solidną pozycją w filmografii tego kompozytora – zdecydowanie bardziej zasługującą na uwagę, niż oba Pottery. Nicholas Hooper zdaje się zresztą bardziej pasować do filmów przyrodniczych, niż rozbuchanych superprodukcji z Hollywood. Do takiego wniosku skłania także jego kolejna praca – „Andes to Amazon”. No, ale to już zupełnie inna ekspedycja...

Autor recenzji: Maciej Wawrzyniec Olech


CD 1

01.

Opening Titles

02.

Kanha Dawn

03.

Up Into The Himalayas

04.

Baby Turtles Take To The Sea

05.

Manta Rays

06.

Elephants Swimming

07.

Myths And Ashes

08.

Dawn Mist In Kaziranga

09.

Duelling Spiders

10.

From The Mountains To The Sea

11.

Wolves Chase Black Buck

12.

Desert Ass Dance

13.

Insects, Chamelions And Flying Lizards

14.

Ariel View Of The Himalayas

15.

Rituals And Nature In Ladakh

16.

Himalayan Glacier

17.

Harrier Hawk Chases Teal

18.

Fort Rajasthan

19.

The Flooded Plains

20.

Tiger Menace

21.

Waterfalls

22.

Monkeys Play But Tigers Kill

23.

The Clever Ratel

24.

Hornbills In Flight

25.

Leaping Gibbons

26.

Elephants: Subdued Then Revered

27.

Holy Man

28.

Whale Shark

29.

Sacred Snakes, Coral Jewels And Convict Tangs

30.

End Titles

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz