• Lady in the Van, The
  • Operation Finale
  • Predator
  • Westworld
  • Program, The

Secret of Kells, The

data publikacji: 21/09/2011

Sekret księgi z Kells

Secret of Kells, The

„...jest majstersztykiem formalnym i przebogatą księgą wspaniałych tematów...”

Kompozytor: Bruno Coulais

Rok produkcji: 2009

Wytwórnia: Les Armateurs/Passerelle

Czas trwania: 51:56 min.

 

Rok 2009 był szczególnie udany dla animacji. Wystarczy spojrzeć na listę nominowanych do Oscara. Obok tradycyjnie produkcji PIXARa („Odlot”) i disnejowskiego musicalu („Księżniczka i żaba”), pojawiły się filmy bardziej autorskie, formalnie ciekawsze: lekko obłąkańczy „Fantastyczny pan Lis”, „Koralina” w burtonowskim stylu i wreszcie największa niespodzianka: nieduża, irlandzka, dwuwymiarowa produkcja: „Sekret księgi z Kells”.

 

Muzykę do ostatnich dwóch obrazów skomponował Bruno Coulais i chociaż ominęły go najważniejsze filmowe nagrody, jego prace warte są uwagi. Pewną popularność zyskała, chwalona przez krytyków, „Koralina”. W jej cieniu bez echa przeszła muzyka do „Sekretu...”, zupełnie niesłusznie.

 

Sekret księgi z Kells” (niestety nigdy nie pojawił się w Polsce w regularnej dystrybucji kinowej) to historia młodego, irlandzkiego mnicha, Brendana, mieszkającego w niedużym klasztorze w czasie najazdów wikingów. Pewnego dnia w jego życiu pojawia się pewna tajemnicza boginka okalającego klasztor lasu. Film łączy w sobą magię tradycyjnych, pogańskich wierzeń i mistycyzm średniowiecznego chrześcijaństwa. Obydwa te elementy są więc kluczowe dla napisanej przez Coulaisa muzyki.

 

Świat mitów i pradawnych bóstw budują tu przede wszystkim rozmaite instrumenty perkusyjne: dzwonki, tamburyn, cymbały, a także instrumenty etniczne. Wzorcowym przykładem jest tu „Brendan and the Secret of Kells” – utwór o tyle interesujący, że zbudowany nie z melodii, a z licznych, rozmaitych dźwięków stanowiący jednak zwartą całość i noszący znamiona pełnoprawnego filmowego tematu. Na płycie bardzo wiele znaleźć można momentów skonstruowanych w podobny sposób, a zarazem nie będących li tylko muzyką tła. Ich wysoka jakość jest nie tylko zasługą samego Coulaisa, lecz także zaproszonego do współpracy irlandzkiego zespołu Kíla. Pomagał on w komponowaniu zaledwie dwóch zawartych na krążku oryginalnych utworów, lecz także odpowiadał za orkiestrację na instrumenty etniczne i trzeba przyznać, ze wywiązał się z tego zadania wręcz brawurowo.

 

Starożytną magię reprezentuje też fantastyczne „Aisling Song”, którą w filmie wykonuje owa leśna boginka, zatem temat w niej zawarty w naturalny sposób jest przypisany jej postaci. To już melodia w pełnym tego słowa znaczeniu, a przy tym niezwykle piękna, o lirycznym, smutnym, a także niewinnym charakterze, co wzmacnia jeszcze dziecięcy wokal Christen Mooney.

 

Do kwestii kultury chrześcijańskiej podszedł Coulais już znacznie bardziej tradycyjnie. Zdecydował się na mieszany chór wykonujący pieśni stylizowane na średniowieczne hymny religijne. Mają one swój ponadczasowy urok i siłę, z drugiej jednak strony mam wrażenie, iż Francuz poszedł w tym przypadku po linii najmniejszego oporu, chociaż może wynikło to z koncepcji reżysera.

 

Te dwa światy przenikają się na, mającej swoich licznych wielbicieli, pajęczynie tradycyjnej muzyki irlandzkiej. Coulais podszedł do niej z szacunkiem, ale uniknął banału. Siła „Sekretu...” umiejscowiona jest jednak gdzie indziej. Kluczem są tu wielobarwne, bogate, fantazyjne orkiestracje (znów ukłon w stronę zespołu Kíla), zrobione z pomysłem, oryginalne, a zarazem przystępne. Oczywiście na samych orkiestracjach nie da się zbudować ścieżki, więc Coulais zadbał także o wielość tematów. Niektóre są owymi „konstrukcjami dźwiękowymi”, o których pisałem wcześniej, innym bliżej do bardziej tradycyjnego podejścia, ale nawet gdy wydają się konwencjonalne, Francuz potrafi je obronić – czasem detalem („The Eye”), czasem po prostu pięknem muzyki (nie ma chyba bardziej ogranego schematu, niż solo skrzypiec dla wyjątkowo dramatycznej sytuacji, a mimo to brzmią one przejmująco  w „Kells Destroyed”).

 

Dlaczego więc, mimo tylu superlatywów nad recenzją nie widnieje pięć nutek? Otóż Coulaisa nie ominęła podstawowa wada większości ścieżek dźwiękowych do animacji: często brakuje autonomiczności. Kompozytor co prawda broni się dzielnie, czasem w jednym utworze mieści kilka udanych tematów, które nawet gdy nie następują płynnie po sobie, stanowią wartość samą w sobie. Natomiast sporo jest tu też takich, które bardzo silnie związane są z obrazem i chociaż nie schodzą poniżej pewnego poziomu, to nie należą do szczególnie zajmujących. Miejscami także wkrada się chaos. Ważne jednak, iż wszystko to świetnie gra w filmie. Oglądając „Sekret...” wręcz nie da się nie zwrócić uwagi na muzykę. Oczywiście „Aisling Song” jest ważne dla fabuły, ale także na przykład „The Book of Kells” jest silnie wyeksponowane, a krótki motyw z „Brendan and the Secret of Kells” stanowi muzyczną wizytówkę całego obrazu.

 

Płytę zamykają dwie kompozycje zespołu Kíla zaczerpnięte z jego samodzielnych albumów. Różnią się one nieco od oryginalnego materiału, szczególnie ze względu na nowocześniejsze brzmienie, tym niemniej dzięki sięgnięciu po tradycyjną irlandzką stylistykę, zgrabnie dopełniają krążek i stanowią dobry powód, by bliżej przyjrzeć się twórczości tych muzyków.

 

Czasem pisze się, że kino to magia. Jeśli tak, to „Sekret księgi z Kells” jest jej czystym przykładem i pisząc to, mam na myśli zarówno film, jak i towarzyszącą mu muzykę. Dzieło Tomma Moore’a zachwyca wizualnym pięknem na granicy wizjonerstwa, a także mądrością i przenikliwością. Muzyka Bruno Coulaisa jest zaś majstersztykiem formalnym i przebogatym studium wspaniałych tematów, wartym bardzo uważnej lektury, gdyż na wielu stronicach, podobnie jak Księga z Kells, „zamienia ciemność w światło”.

Autor recenzji: Jan Bliźniak


CD 1

01.

Opening Brendan

02.

Brendan And The Secret Of Kells

03.

The Goose And The Abbot

04.

Aisling Song - Christen Mooney

05.

The Mist Doors

06.

Vikings

07.

The Chi'Rho Page

08.

In The Forest

09.

Brother Aidan

10.

Brendan And Abbot

11.

What Are You Doing In My Forest

12.

The Eye

13.

The Monks

14.

Build Up To The Attack

15.

The Story Of Colmicille

16.

During The Attack

17.

Kells Destroyed

18.

The Book Of Iona

19.

The Book Of Kells

20.

Epicy – Kíla

21.

Cardinal Knowledge – Kíla

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

Mefisto 21-09-2011, 19:45

Bardzo dobra, zmysłowa, klimatyczna kompozycja - Coulais jak zwykle nie zawodzi. Co prawda często utwory nie mają szans się rozwinąć, wkrada się czasem chaos, a cała kompozycja jest bardzo ulotna, ale 4 się należy.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz