• Domino
  • Catch-22
  • Glass
  • Fargo: Year 3
  • John Wick: Chapter 3 – Parabellum

Time Machine, The

data publikacji: 08/01/2007

Wehikuł czasu

Time Machine, The

"...nie jest niczym odkrywczym..."

Kompozytor: Klaus Badelt

Rok produkcji: 2002

Wytwórnia: Varese Sarabande / Colosseum / Volcano

Czas trwania: 57:18 min.

Powieść "Wehikuł czasu" H.G. Wellsa doczekała się już wielu ekranizacji. A jako, że Hollywood słynie z przetwarzania surowców wtórnych, kolejna filmowa wersja tej klasyki literatury science fiction była tylko kwestią czasu. W roku 2002 próby przeniesienia historii opętanego pragnieniem poruszania się w czasie wynalazcy Alexandra Hartdegena, podjął się wnuk pisarza - Simon Wells. Film niestety okazał się bardzo słaby. Zamiast komentarza do współczesnego świata, w którym człowiek przestaje wybiegać poza czubek własnego nosa, czy chociaż zmusić do przemyśleń na temat relacji w społeczeństwie, "Wehikuł czasu" oferuje jedynie naiwną bajkę, pozbawioną klimatu książki, a nawet filmowych poprzedników. Także wychwalane efekty specjalne nie robią większego wrażenia – szczególnie Morloki, które prędzej budzą sympatię, niż przerażają. Coś jednak się Simonowi Wellsowi udało... muzyka. Do roli kompozytora postanowił zatrudnić on bowiem Klausa Badelta - wtedy nikomu jeszcze nieznanego, młodego Niemca, który do Fabryki Snów trafił za sprawą swojego wielkiego rodaka Hansa Zimmera i jego Media Ventures. Przez lata Badelt robił za gościa od muzyki dodatkowej (tak zwane "additional music"). Pracował między innymi przy "Gladiatorze" i "Pearl Harbor". Gdy więc nadarzyła się okazja, by stworzyć ścieżkę dźwiękową całkowicie samodzielnie, nie brakowało mu doświadczenia, mimo że to był debiut.

Płytę w zasadzie można podzielić na trzy części. Pierwsza z nich poświęcona jest profesorowi Alexandrowi i towarzyszy nam do szóstego utworu włącznie. Oparta jest na czystym, tradycyjnym brzmieniu orkiestry, bardzo lirycznym i emocjonalnym. Badelt zręcznie wykorzystuje tu atuty klasycznej muzyki filmowej sprzed lat, i trzeba przyznać, jest to kapitalne posunięcie. Już otwierający album "Professor Alexander Hartdegen" rozkochuje w sobie słuchacza. W nim po raz pierwszy słyszymy temat główny "Wehikułu czasu" grany przez subtelny flet podkreślony skrzypcami, a później spokojną sekcję dętą, który szybko przemienia się w radosną, nieco naiwną melodię opartą głownie na fortepianie i skromnym chórku w tle. Następne dwa utwory, "Wish Me Luck" i "Emma", utrzymane są w tej samej atmosferze. Nastrojowa muzyka na smyczki, pianino, oraz intonujące je flet, klarnet i dzwonki oddające w filmie okres zimy. Romantyczną idyllę przerywa dopiero "The Time Machine", gdzie znalazła się patetyczna aranżacja tematu przewodniego, ilustrująca budowanie wehikułu czasu. W tym utworze, jak i "Time Travel", kompozytor serwuje trochę rozmachu i przygody za sprawą ekspresyjnych partii sekcji dętej. Chyba najbardziej dramatyczną pozycją na płycie jest też jeden z najlepszych jej utworów, "I Don`t Belong Here", który po części ilustruje także podróż w czasie. Wspaniale wykorzystany temat przewodni rozpisany na pełną rozmachu orkiestrę idealnie komponuje się z jedyną naprawdę godną uwagi sceną z użyciem efektów komputerowych pojawiającą się w filmie, a mianowicie zmieniającymi się ubraniami na wystawie sklepowej.

Druga część ma swój początek wraz z fenomenalnym utworem "Eloi". Eloi to plemię, któremu jest przypisany ten, oraz dwa następne utwory. Tutaj muzyka nabiera zupełnie innego kolorytu i serwuje coś więcej prócz orkiestry symfonicznej. Badelt wprowadza także elementy etniczne: chórki, śpiew i odpowiednie instrumenty z bębnami i afrykańskimi fletami na czele. Zarówno "Eloi" jak i następne "Good Night" (w formie nastrojowej kołysanki) i "Stone Language" wykorzystują piękny chór podkreślony wokalem Katy Stephan, której towarzyszą świetne dźwięki perkusji i instrumentów drewnianych. Jest to zdecydowanie najlepsza część płyty, to tak w ramach wynagrodzenia, bo dalej jest niestety niezbyt ciekawie...

Trzecia część oddaje charakter Morloków, stworów z jakimi przyjdzie się zmierzyć głównemu bohaterowi. Tutaj muzyka staje się znacznie agresywniejsza, co podkreśla nerwowa, niemal pulsująca perkusja i dynamiczna aranżacja tematu głównego. Najlepszym utworem w tej części jest "Morlocks Attack" wykorzystany w scenach akcji. Razem z tą pozycją swoją obecność naznaczają syntezatory, które u wciąż poszukującego swojego, języka niemieckiego kompozytora, są jedyną pewną i wiadomą cechą jego twórczości – począwszy od debiutu, po najnowszego "Posejdona"... Natomiast najgorszym utworem jest zdecydowanie "What If?", który poza bólem głowy, wywołuje także niezbyt przyjemne skojarzenia ze standardami Media Ventures. Objawiają się one tutaj przede wszystkim tym wszechobecnym chaosem i królującymi w nim typowymi, zimmerowskimi chórami. Nawet dość skutecznie budowane przez Badelta napięcie nie wynagradza zawodu jaki sprawia słuchaczowi "Where the God Are"...

Płytę zamyka "Godspeed" niejako neutralizujący gorzki posmak po przedostatnim utworze. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby wydawca wyciął wszystko po "Morlocks Attack", zostawiając tylko finał, który kapitalnie podsumowuje największe zalety płyty – od nostalgii na początku, po kończący utwór chórek w języku Eloi. "Wehikuł czasu" nie jest niczym odkrywczym, jest tu i Goldsmith i Horner i Zimmer, a i Barry'ego można się dosłuchać. Temat główny jest tylko nieco ciekawszą aranżacją main theme z "Lekcji przetrwania", a wszystkie tematy poświęcone wątkowi Morloków, to syntezatorowe bzdury rodem ze śmietnika Media Ventures. Tylko co z tego, skoro jest to jedna z najlepiej słuchających się płyt ostatnich lat? Badelt uczynił cud. Napisał ścieżkę dźwiękową, która w beznadziejnym filmie jest równie nieznośna, nieoryginalna i zżyna z dokonań kolegów po fachu... A przy tym nie sposób jej nie pokochać. Z bólem serca nie daję pięciu nutek, ale podyktowane jest to wspomnieniem męki przy "What If?" i szacunkiem do Goldsmitha...

Autor recenzji: Jakub Kośla


CD 1

01.

Professor Alexander Hartdegen

02.

Wish Me Luck

03.

Emma

04.

The Time Machine

05.

Bleeker Street

06.

I Don`t Belong Here

07.

Time Travel

08.

Eloi

09.

Good Night

10.

Stone Language

11.

Morlock`s Attack

12.

Where The Ghosts Are

13.

The Master

14.

"What If?"

15.

Godspeed

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 5  

belezariusz 27-08-2012, 09:54

do filmy można się przyczepić, jednak muzyka jest genialna.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz