• Ted Lasso: Season 2
  • Dune: Part One
  • Dune - Sketchbook
  • 11.22.63
  • Night Of, The

Nomad: The Warrior

data publikacji: 19/04/2007

Koczownik / Nomad

Nomad: The Warrior

"...sporo momentów, gdy ma się już dość..."

Kompozytor: Carlo Siliotto

Rok produkcji: 2007

Wytwórnia: Varese Sarabande / Colosseum

Czas trwania: 71:19 min.

Film "Nomad" to zrealizowana z rozmachem opowieść o bohaterstwie, odwadze, miłości i niezniszczalnej przyjaźni. Jest XVIII wiek, naród kazachski zaczyna się dopiero wykształcać, gdy na ich ziemie wkraczają dżungarscy najeźdźcy. Wybucha straszliwa wojna, która jednocześnie jest dla Kazachów obroną ojczyzny i walką o uzyskanie niepodległości. Film był kandydatem do nominacji do Oscara z Kazachstanu, ale nie jest to produkcja stricte kazachska – poza częścią obsady i pieniędzmi, produkcją (sam Milos Forman!) i dystrybucją także zajęli się Amerykanie. Wielkie wydarzenia historyczne w egzotycznym kraju za hollywoodzkie pieniądze... Kilkadziesiąt lat temu, do takiego obrazu muzykę napisał by zapewne Maurice Jarre. Czasy się jednak zmieniły i muzyczną ilustrację do "Nomada" powierzono mało znanemu włoskiemu kompozytorowi, Carlo Siliotto.

Gdy więc ogłoszono nominacje do tegorocznych Złotych Globów, w których to w kategorii "Najlepsza muzyka" pojawił się Siliotto ze ścieżką dźwiękową do "Nomada", świat zrobił głupią minę. Nie dość, że sam kompozytor do najpopularniejszych nie należy, to jeszcze obrazu Sergeia Bodrova praktycznie nikt nie znał. Film nie miał nawet amerykańskiej premiery, a tu takie wyróżnienie! Wyróżnienie, którego nikt nie miał prawa się spodziewać. I chociaż ostatecznie statuetka powędrowała do Alexandre Desplata za ścieżkę dźwiękową z "Malowanego welonu", wielki znak zapytania dotyczący score'u Siliotto pozostał. Trzy miesiące później mamy okazję wreszcie poznać zagadkową partyturę, dzięki Agencji Artystycznej MTJ, która sprowadziła do Polski, przeszło 70-minutowy soundtrack z "Nomada". Czas zadać pytanie, czy cały ten szum podniesiony na początku roku był uzasadniony?

Do tej pory Siliotto komponował raczej dla włoskiej kinematografii, co wcale nie było nic nie warte, bo udało mu się kilka razy współpracować z samym Morricone, który jak wiadomo nadal lubi tworzyć u siebie. Gdy już dostał się do USA, musiał marnować czas na "Punishera" i przekonać się o warunkach jakie narzuca Hollywood: małe budżety na oprawę muzyczną, wielkie ograniczenia - żaden kompozytor tego nie lubi. Nic dziwnego, że tak chętnie przyjmują oferty z Azji, gdzie pozwala się na znacznie więcej. Wszyscy wszak pamiętamy, jakie dzieło popełnił Klaus Badelt, gdy wzięli go do siebie Chińczycy ("Przysięga"). Także i Włoch dostał wolną rękę w swoim zadaniu, więc zebrał masę zespołów folkowych oraz Bułgarską Orkiestrę Symfoniczną i stworzył najdojrzalszą ze swoich partytur, choć nie pozbawioną wad. To trzeba jednak zaznaczyć, nie z winy kompozytora. Słuchając jej uświadamiamy sobie rozmach produkcji, tą magiczną epickość, bogactwo kulturalne Kazachstanu, które Siliotto oddał w swojej muzyce po mistrzowsku. Równocześnie jednak, w ciągu tych przeszło siedemdziesięciu minut, napotyka się na sporo momentów, gdy ma się już dość. Soundtrack ten jest stanowczo za długi.

Już pierwsze dwa utwory, "Kazakhstan 1710" oraz "Jungar Encampment", jasno określają kierunek w jakim podążył kompozytor. Stanowią rodzaj suity prezentujący nakład pracy, jaki Siliotto poświęcił w nadaniu muzyce etnicznego charakteru. Osiągnął go przez szerokie zastosowanie całej gamy bębnów wszelkiej maści, pięknego brzmienia Shehnai (rodzaj fletu), Kobiz (instrument smyczkowy), ustnych harf, a także śpiewów inspirowanych tradycyjnymi kazachskimi pieśniami (piękne "1000 Fires"). Pomimo takich starań, podobnie z resztą, jak w wypadku wspomnianej wcześniej "Przysięgi", słuchając partytury cały czas odczuwa się jej "amerykańskość", szczególnie w kompozycjach usytuowanych tematycznie między dramatem a akcją. Wynika to przede wszystkim z dość schematycznego wykorzystania orkiestry symfonicznej i nawiązań do... "Punishera". Przez długość partytury, można też odnieść nieciekawe wrażenie wtórności tematycznej. Siliotto do granic możliwości eksploatuje temat przewodni, pojawiający się po raz pierwszy w otwierającym partyturę utworze.

Oprócz "Punishera", podobieństw do innych partytur znajdzie się jeszcze kilka. Przewijają się tu fragmenty typowo morriconowskie (instrumentarium), zimmerowskie (utwory heroiczne), glassowskie (nawiązania do "Kunduna"), coś z Jarre'a (wykorzystanie tradycyjnych instrumentów - "Doktor Żywago") a nawet – zapewne nieświadoma – bliźniaczość do "Ogniem i mieczem" Dębskiego. "Husaria ginie" z partytury Polaka posłużyła tu za model action score'u. Zważywszy na tematykę, okres historyczny obejmowany przez film i podobne "europejskie" podejście do pisanej przez siebie muzyki, nie ma co się dziwić. Score z "Nomada" to mieszanina muzyki akcji, zawodzących pieśni, ograniczonych do minimum melodii lirycznych i – niestety – nachalnego w swojej ilości underscore'u, który ma więcej z wyrobniczo-rzemieślniczej pracy wypełniającej jedynie przestrzeń płyty. Jednakże, przy wszystkich swoich wadach, spełnia wyśmienicie swoją rolę, nieźle się go słucha i nie brakuje mu pewnego rodzaju emocjonalnej głębi. Można wyłączyć się na tą przeszło godzinę i nie przebudzić się później z bólem głowy. Gdyby tylko wydano tą muzykę lepiej, dłuższe utwory, mniejsza ich ilość, maksymalnie 55 minut, dałbym cztery nutki. A tak, pozostanę na trzech, ale z wielkim wykrzyknikiem.

Autor recenzji: Jakub Kośla


CD 1

01.

Kazakhstan 1710

02.

Jungar Encampment

03.

A Horse for the Khan

04.

Looking for the Child

05.

Orders from the Khan

06.

Jungar Attack

07.

The Baby Rescued

08.

Save Your Son!

09.

Oraz Tells the History

10.

Meeting Gaukha

11.

Amen

12.

Her Eyes, Her Voice

13.

Sharish and Shangrek

14.

The Scarf

15.

Where Is My Son?

16.

Sharish at the River

17.

Gaukhar Captured

18.

Mansur Will Fight Sharish

19.

The Duel

20.

You Are Still My Brother

21.

Mansur Is Captured

22.

Shangrek

23.

Tied To A Pole

24.

Jungar Trials

25.

Erali's Dream

26.

Mansur Prepares for the Battle

27.

Death of Erali

28.

Gaukhar Rescues Mansur

29.

Torture

30.

Kazach Victory

31.

Nomad - Bulgarian Symphony Orchestra

32.

1000 Fires (Kazakh Traditional Song) - Zhanar Sabit

33.

Nomad - Kurman Gazi Orchestra

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

J.B. 24-01-2012, 13:07

Ja bym jednak wielki wykrzyknik zamienił w czwartą nutkę, to epicka, monumentalna ścieżka w Hollywoodzkim stylu z poprzedniej epoki, kojarząca mi się z "Lawrencem z Arabii" (czyli też z Jarrem). Temat główny jest znakomity, więc nie miałem poczucia jego nadużywania, a mocy i oddechu mogą Włochowi pozazdrościć specjaliści od epiki zza Oceanu. Świetna rzecz.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz