• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully

Dogma

data publikacji: 13/05/2010

Dogma

Dogma

"...na dłuższą metę nieco męcząca..."

Kompozytor: Howard Shore

Rok produkcji: 1999

Wytwórnia: Warner Bros.

Czas trwania: 41:09 min.

Łącząca w sobie powagę biblijnych odniesień i anarchistyczny humor zwariowana komedia Kevina Smitha szybko zyskała sobie miano kultowej. Ścieżki dźwiękowej autorstwa Howarda Shore’a nie spotkał podobny los. Nałożyło się na to kilka przyczyn, niekoniecznie wynikających ze słabości partytury. Jednakże warto się tej pracy przyjrzeć, szczególnie w kontekście niewiele późniejszego "Władcy Pierścieni".

 

Co może łączyć muzykę do ekscentrycznej komedii i epickiego widowiska? Ano okazuje się, że jej charakter jest w zasadzie podobny, ale filmowe zastosowanie zupełnie odmienne. We "Władcy..." epickość i orkiestracyjne rozbuchanie muzyki jest traktowane najzupełniej serio, dla Kevina Smitha to kolejna prześmiewcza warstwa ekranowej rzeczywistości. W oderwaniu od obrazu muzyka do "Dogmy" zaskakuje powagą, niemal nie ma tam ironicznych mrugnięć okiem do słuchacza. Wyrazisty wyjątek stanowi dziecinna, o cyrkowo-marszowym charakterze piosenka "Mooby The Golden Calf", do której słowa ułożył sam reżyser. Jednak poza tym wyszukiwanie jakichkolwiek sygnałów, iż mamy doczynienia z muzyką do komedii stanowi poważne wyzwanie. Tropem może okazać się, dzika, elfmanowska rytmika ("The Golgothan", "Stygian Triplets") czy nagłe jazzowe zakończenie "Behold the Metatron" – jednakże są to jedynie subtelne odpryski na pełnej powagi fakturze całości.

 

Kanadyjczyk pozwolił sobie na wykorzystanie potężnych brzmień orkiestry, wzmocnionych jeszcze organami i chórem, co jednoznacznie sugeruje biblijne konotacje tematyki filmu. Operuje też hałasem, co niestety na dłuższą metę staje się słabością ścieżki. Shore ma tendencję do przesady i zdarzają mu się fragmenty chaotyczne, bardzo trudne w odsłuchu i męczące. Szczególnie druga połowa prezentowanego na płycie materiału obfituje w tego typu, kontrowersyjne rozwiązania. Jest to kłopotliwe zważywszy na długość niektórych utworów, a także przez niemal zupełny brak momentów wyciszenia; melodii na skromniejsze instrumentarium, o wolniejszym tempie i refleksyjnym charakterze. Wyjątek stanowi "The Last Scion", gdzie delikatne brzmienie fletu połączone jest z subtelnym, fortepianowym tłem.

 

Nie bez powodu na początku tekstu przywołałem "Władcę Pierścieni", dużo przyjemności z tej ścieżki będą czerpać ci, którzy doszukują się we wcześniejszych pracach Howarda Shore’a inspiracji i technik, z jakich skorzystał pisząc muzykę do słynnej trylogii. Kanadyjczyk przed współpracą z Jacksonem nie uchodził za specjalistę od filmowej epiki, "Dogma" udowadnia jednak, iż jego talent do pisania tego rodzaju ścieżek nie objawił się zupełnie nagle i przypadkowo. Charakter tego obrazu zaciemnia co prawda oczywiste zdawałoby się skojarzenia, ale już wysłuchanie muzyki w oderwaniu od komediowego wydźwięku filmu, pozwala szybko złapać podstawowe zbieżności i bez trudu odnaleźć łudzące podobieństwa do niektórych rozwiązań znanych z "Władcy..." ("Behold The Metatron", "A Very Relieved Deity").

 

"Dogma" nie jest jednak tylko "około-pierścieniową" ciekawostką. To ze wszech miar intrygująca partytura, w której Shore korzysta z wcale nieoczywistych dla siebie środków, miejscami porywająca tempem i mocą orkiestry, ale na dłuższą metę nieco męcząca. Tym niemniej dla miłośników talentu Kanadyjczyka stanowi konieczne dopełnienie, a i dla wielu, którym bliskie są potężne, niebanalne brzmienia orkiestry ta ścieżka sprawi sporo przyjemności. Zasadniczo jest to kompozycja na solidne trzy z plusem, ale po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się na cztery, ot, na zachętę. 

Autor recenzji: Jan Bliźniak


CD 1

01.

Still – wyk. Alanis Morissette

02.

Dogma

03.

Behold The Metatron

04.

Mooby The Golden Calf

05.

The Golgothan

06.

The Last Scion

07.

Stygian Triplets

08.

Bartleby & Loki

09.

John Doe Jersey

10.

A Very Relieved Deity

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

DanielosVK 04-09-2011, 13:47

Świetna muza, przyciężkawa z deczka, ale zawiera w sobie wystarczająco świetnych i ciekawych momentów, by zainteresować. :)


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz