• Så som i Himmelen (As It Is in Heaven)
  • Sling Blade
  • Stranger Things
  • Pitbull
  • Knick, The – season 2

House of Flying Daggers

data publikacji: 19/08/2007

Dom latających sztyletów

House of Flying Daggers

"...romantyczny, ale i pełen smutku nastrój..."

Kompozytor: Shigeru Umebayashi

Rok produkcji: 2004

Wytwórnia: Sony Classical

Czas trwania: 49:37 min.

 

Obraz "Dom latających sztyletów" w reżyserii Yimou Zhanga to film zrealizowany w stylu wuxia-pian, który swoją popularyzację zawdzięcza sukcesowi "Przyczajonego Tygrysa, ukrytego Smoka" Anga Lee. Film Yimou opowiada o próbie rozbicia rebelii zagrażającej potężnemu Cesarstwu Chińskiemu IX wieku. Niewidoma Mei (Ziyi Zhang) zastaje uratowana z więzienia przez przebranego kapitana policji Jina (Takeshi Kaneshiro). Wedle planu dziewczyna ma doprowadzić go do kryjówki konspiracyjnej bandy nazywającej się "Latającymi sztyletami", której Mei jest członkiem. Z czasem pomiędzy uciekinierami nawiązuje się uczucie. Śladami dwójki podąża kapitan Leo (Andy Lau), a za nim armia gotowa rozgromić przeciwników Cesarza.

Film zachwyca przede wszystkim wysmakowaną stroną plastyczną i choreografią walk. Razem z nimi wspaniały klimat całości tworzy także piękna muzyka. Shigeru Umebayashi, znany wcześniej głównie ze współpracy z Kar Wai Wongiem ("Spragnieni miłości", "2046"), a poza filmem kojarzony z rockowym japońskim zespołem "EX", odszedł w swoim dziele nieco od stylistyki laureata Oskara za "Przyczajonego…" Tan Duna, który współpracował wcześniej z Zhangiem przy "Hero". Tematyka obrała tu bardziej romantyczną, niż epicką ścieżkę i stała się bardziej "żywa". Nadal jednak Umebayashi opiera swoją partyturę na tradycyjnych instrumentach wschodnich, chociaż wplata w nią również bardziej zachodnią orkiestrę smyczkową, odrobiną elektroniki, a nawet saksofon ("Taking her hand", "Farewell No. 1").

Otwierający płytę utwór, oparty na brzmieniu fletu shakuhachi, nie prezentuje nic nadzwyczajnego. Ten przyciężki kawałek znacznie lepiej niż w odosobnieniu radzi sobie w "Battle in the Forest" i "No way out". Oba te utwory ilustrują sceny akcji, w gdzie brzmią naprawdę wyśmienicie. Shakuhachi wraz z uderzeniami w bębny doskonale buduje napięcie. "Battle in the Forest" jest chyba najlepszym kawałkiem muzyki akcji na płycie, w którym rytmiczne uderzenia w taiko wzbogaca ciekawie brzmiąca elektronika. W "No way out" z czasem pojawiają się wyraziste smyczki prezentujące w pełnej krasie temat przypisany Mei. Pojawia się on już w drugim utworze "Beauty Song (Jia Ren Qu)", będącym piosenką śpiewaną przez bohaterkę Ziyi Zhang, gdzie w rytm dzwoneczków i szarpnięć strun pipy, wygrywany jest przy użyciu erhu. Instrument ten, będący dwustrunową chińską wiolonczelą jest, obok sekcji smyczkowej, wiodącym w partyturze Umebayashi'ego. Jego charakterystyczne, płaczliwe brzmienie kreuje romantyczny, ale i pełen smutku nastrój. To głównie on wygrywa piękną melodię najważniejszego tematu kompozycji – tematu miłosnego. Po raz pierwszy pojawia się on w "Lovers - Flower Garden", a następnie "Lovers - Erhu Solo", "Lovers (Mei and Jin)" i w końcu zamykającej całość piosence "Lovers (Title Song)" wykonywanej przez mistrzynię sopranu Kathleen Battle.

Z pomniejszych tematów wymienić należy bardzo delikatny "Leo's Theme" oraz temat rozstania słyszalny w "Farewell No.1 i 2". Najładniej prezentuje się on w towarzystwie rytmicznie szarpanych strun gitary i saksofonu w pierwszym z tych utworów, będącym moim zdaniem jednym z najlepszych momentów płyty. Poza wyodrębnionymi tematami na płycie znajdziemy jeszcze wiele wspaniałej muzyki. Senny klimat roztaczają subtelne wokalizy w "Bamboo Forest", "Ambush in 10 directions (Shi Mian Mai Fu)" i "Until the end", przywodzą na myśl delikatne powiewy wiatru. Za to prawdziwa burza rozpętuje się w potężnym, perkusyjnym "The Echo Game", towarzyszącym jednej z najlepszych scen filmu.

Na koniec mój osobisty numer jeden - "The Peonyhouse" - utwór, który zwrócił moją uwagę już w zwiastunie i śmiało można powiedzieć, że zadecydował o mojej wycieczce do kina. Elektronika w nim wykorzystana roztacza prawdziwą magię, a pojawiający się na koniec motyw na cymbałki po prostu mną zawładnął. Rewelacyjnie wypada to w połączeniu z wyśmienicie sfilmowaną sceną pojedynku Leo i Mei. Zresztą cała partytura Shigeru Umebayashi’ego, w połączeniu z przepięknym obrazem Zhanga, składa się na widowisko pełne kolorów, zapierających dech potyczek i magii kina. Poza obrazem muzyka sprawuje się równie świetnie, dostarczając mi wielu emocji za każdym razem, kiedy po nią sięgam, a robię to bardzo często. Pozwolę sobie na wystawienie temu albumowi maksymalnej oceny. Dla mnie ta muzyka jest po prostu przepiękna i niezapomniana.

 


Autor recenzji: Damian Słowioczek


CD 1

01.

Opening Title

02.

Beauty Song (Jia Ren Qu) – Zhang Ziyi

03.

The Echo Game

04.

The Peonyhouse

05.

Battle in the Forest

06.

Taking Her Hand

07.

Leo's Eyes

08.

Lovers (Flower Garden)

09.

No Way Out

10.

Lovers (Erhu Solo)

11.

Farewell No. 1

12.

Bamboo Forest

13.

Ambush in Ten Directions (Shi Mian Mai Fu)

14.

Leo's Theme

15.

Mei and Leo

16.

The House of Flying Daggers

17.

Lovers (Mei and Jin)

18.

Farewell No. 2

19.

Until the End

20.

Lovers (Title Song) – Kathleen Battle

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz