• Lion
  • Magnificent Seven, The
  • Se7en – Collector's Edition
  • Sausage Party
  • Moonlight

Defiance

data publikacji: 29/01/2009

Opór

Defiance

"...potrafi zauroczyć, chociaż może nie od razu..."

Kompozytor: James Newton Howard

Rok produkcji: 2008

Wytwórnia: Sony Classics

Czas trwania: 49:47 min.

Najnowsze widowisko historyczne lubującego się w epickich tematach Edwarda Zwicka ("Chwała", "Ostatni Samuraj") opowiada o trzech żydowskich braciach – Bielskich, którzy w czasie II Wojny Światowej zorganizowali w lasach na obecnej Białorusi ruch oporu, gwarantując schronienie setkom Żydów. Pomijając niewygodne fakty, takie jak podejrzenia o udziale Bielskich w masowych mordach na Polakach, film skupia się na tym, co dobrego bracia zrobili. A fakty mówią o ponad tysiącu Żydów, którzy dzięki ich działalności zdołali przetrwać koszmar nazistowskiego pogromu. Mamy więc historię o odwadze, wolności i cierpieniu, której za sprawą fenomenalnej realizacji i kilku mocno emocjonujących momentów potrafimy wybaczyć bycie aż do bólu hollywoodzką.

Chociaż ze Zwicka żaden wielki artysta, to z pewnością nie można odmówić mu tytułu jednego z najznakomitszych rzemieślników fabryki snów. Jest to reżyser, który potrafi zadbać o wysoką jakość wszystkich składników swoich produkcji, w tym także muzyki. To jego druga współpraca z Jamesem Newtonem Howardem, poprzednia dotyczyła niedawnego "Krwawego diamentu" i zaowocowała udanym i uznanym soundtrackiem. Swoją drogą, ciekawe czy angaż Howarda drugi raz z rzędu oznacza, że Zwick upatrzył go sobie na swojego stałego od tej pory współpracownika? Czas pokaże, a my na razie skupmy się na "Oporze".

Dla Edwarda Zwicka był to osobisty projekt, gdyż posiada on żydowskie korzenie, które prowadzą nas mniej więcej w rejony, w których rozgrywa się akcja filmu. Czując więzy krwi z bohaterami filmu Zwick pragnął, aby także muzyka jak najlepiej oddawała to, co mogli oni wtedy odczuwać. Wraz z kompozytorem spędzili więc wiele godzin na dyskusjach odnośnie jej kształtu. Rozważali przyznanie dominującej roli wiolonczeli, klarnetowi a nawet tradycyjnej muzyce Klezmerskiej. Ostatecznie zdecydowali się jednak oprzeć partyturę na sprawdzonych chociażby przez Johna Williamsa i Izaaka Perlmana w "Liście Schindlera" skrzypcach, stwierdzając, że najlepiej oddają one sytuację ludzi, którzy w jednej chwili stracili dosłownie wszystko.

Tutaj pole do popisu James Newton Howard przyznał wybitnemu soliście młodego pokolenia – Joshua Bellowi. Nie było to pierwsze zetknięcie się tego artysty ze światem filmu – Bell odpowiada za solówki w nagrodzonej Oscarem muzyce Johna Coriglianodo do "Purpurowych skrzypiec". Sam Newton Howard powiedział, że Bell zrobił z jego partytury coś tysiąckrotnie lepszego niż to, czym pierwotnie była. Przesadna skromność… Jedynymi z 15 utworów płyty, w których nie usłyszymy solówek Bella są "The Bielski Otriad" i "Camp montage". Pierwszy z nich to w sumie jedyny przykład action score na krążku. Utwór łatwo dzieli się na trzy części. Zaczyna się mrocznie i mocno elektronicznie. Po nieco ponad minucie zaczynamy słyszeć pulsujący rytm, który doprowadza nas do drugiej części utworu opartej na dynamicznej pracy smyczków, ale temat z prawdziwego "zdarzenia" zbudowany zostaje dopiero w ostatniej minucie utworu. Nie przypadkiem wsadziłem tutaj "Zdarzenie" w cudzysłów. Ta mroczniejsza i bardziej dynamiczna część muzyki do "Oporu" została bowiem wyraźnie oparta na pomysłach z ostatniej współpracy Howarda z Shyamalanem. Słychać to doskonale właśnie w ostatniej minucie "The Bielski Otriad", która nasuwa mocne skojarzenia z końcówką "Mrs Jones" ze "Zdarzenia". Na płycie można doszukać się także kilku podobieństw do "Listy Shindlera" (ja na przykład zawsze przy początku drugiej minuty "Survivors" mam wrażenie jakbym słuchał dzieła Williamsa). Są to jednak dosłownie kilkusekundowe podobieństwa, które wynikają raczej z faktu tematycznej zbieżności filmów i wykorzystanego instrumentarium, niż z jakiejś zamierzonej (bądź nie) inspiracji.

Gorzej sprawa się ma z nawiązaniami do "Osady", z którymi kompozytor się nawet nie kryje. To właśnie we wspomnianym "Survivors" po raz pierwszy słyszymy bliźniaczo podobne do tego dzieła dźwięki, które dochodzą nas jeszcze w "Nothing Is Impossible". Wtórność to zbyt mocne słowo, ale hmm… ten lekki brak własnego charakteru, to zdecydowanie spora wada "Oporu". Na szczęście jest to zarazem jedyne znaczące potknięcie Howarda. "Opór" jest w gruncie rzeczy bardzo dobrą kompozycją, mogącą poszczycić się kilkoma świetnymi tematami, których piękno wydobyte przez skrzypce Bella potrafi zauroczyć, chociaż może nie od razu. Jak to już ze ścieżkami Howarda bywa, zyskują one sobie coraz to większą sympatię słuchacza przy każdym kolejnym kontakcie.

W partyturze znajdujemy trzy wiodące tematy. Pierwszy z nich słyszymy w otwierającym album "Defiance – Main Titles" – to posępny temat powracający w bardzo emocjonujących fragmentach filmu ilustrowanych kolejno przez "Make Them Count" (genialna współpraca muzyki z filmem!), mocno elektroniczny "Police Station" i początek sumującego większość tematów całej partytury "Nothing Is Impossible". Tematem większej wagi jest przepiękna melodia z drugiej połowy "Survivors" powtórzona chociażby w "Your Wife" i znowuż w "Nothing Is Impossible" w bardziej wzniosłym wydaniu. Ale tematem najważniejszym i najbardziej zapadającym w pamięć jest ten, słyszany po raz pierwszy we wspaniałym "Exodus". Słuchając skrzypiec Bella na prawdę ma się wrażenie, jakby muzyka ta opowiadała nam pełną smutku , ale i nie pozbawioną światełka nadziei historię. Powraca on w "Escaping The Ghetto", przez chwilę grany na oboju, by znów zachwycić skrzypcowym wykonaniem solisty. Następnie da się go jeszcze usłyszeć standardowo w "Nothing Is Impossible" i na końcu zamykającego płytę "The Bielski Brothers – Ikh Bin A Mame".

Poza wyżej wymienionymi na płycie można wyłapać jeszcze parę ciekawych pobocznych tematów - w "Bella and Zus", "Tuvia Kisses Lilka", czy dającym chwilę wytchnienia od ciężkiego klimatu całości "Camp Montage". Warto zwrócić też szczególną uwagę na utwór "The Wedding" – kolejny przykład wspaniałej współpracy kompozycji z obrazem Zwicka.

Wprawdzie nie udało się Howardowi stworzyć tematów zarówno tak głębokich jak i rozpoznawalnych jak Williamsowi w "Liście Schindlera", ale nie ma się co oszukiwać - ilustracja do filmu Spielberga wydaje się być ideałem, który pozostaje niedościgniony. Chyba nikt nawet po cichu nie podejrzewał, że "Opór" może tu coś zmienić. Należy w tym miejscu pochwalić Newtona Howarda, że nie starał się na siłę stworzyć czegoś na podobieństwo arcydzieła Williamsa. Pozostał wierny swojemu stylowi, chociaż ze względu na czytelne zapożyczenia ze swoich wcześniejszych dokonań, niekoniecznie była to dla niego jakaś rozwojowa praca. Tegoroczna nominacja do Oscara jest już ósmą w karierze kompozytora. Czy osoba Joshuy Bella przyniesie mu szczęście, jak to było przed laty w wypadku Johna Corigliano? Wątpię, chociaż jeśli Akademicy postanowią w tym roku zrekompensować Howardowi brak statuetki za "Osadę", to wielką hańbą się nie okryją. "Opór" nie jest może dziełem przełomowym, ale z całą pewnością lepszym od nominowanego w zeszłym roku "Michaela Clytona". Trójka z plusem.

Autor recenzji: Damian Słowioczek


CD 1

01.

Defiance Main Titles

02.

Survivors

03.

Make Them Count

04.

Your Wife

05.

The Bielski Otriad

06.

Bella and Zus

07.

Exodus

08.

Camp Montage

09.

The Wedding

10.

Winter

11.

Escaping the Ghetto

12.

Police Station

13.

Tuvia Kisses Lilka

14.

Nothing is Impossible

15.

The Bielski Brothers/Ikh Bin a Mame

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz