• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully

Gosford Park

data publikacji: 25/03/2010

Gosford Park

Gosford Park

"...oferuje jednak frapujące elementy i zaskakującą paletę muzycznych barw..."

Kompozytor: Patrick Doyle

Rok produkcji: 2001

Wytwórnia: Decca

Czas trwania: 51:07 min.

Od pewnego czasy Patrick Doyle nie ma dobrej prasy. Krytycy i miłośnicy muzyki filmowej krytykują go za artystyczne wybory i rozmienianie talentu na drobne. Wielu ma mu za złe, że zasmakował w dużych, Hollywoodzkich produkcjach o wątpliwej jakości artystycznej. Do dziś jednak pozostaje on w gronie najsprawniejszych kompozytorów, a angielski sznyt, jaki bez trudu można odnaleźć we wszystkich jego pracach, potrafi nawet najbanalniejsze nuty wznieść na zupełnie przyzwoity poziom. Czekając na nowe prace Doyle’a, warto zaś przypomnieć sobie jego kompozycję sprzed lat, "Gosford Park".

 

Dlaczego warto? Bo to nieco inny Doyle, niż ten, na którego gromy spadają  dzisiaj; wyciszony, skromny, intrygujący, świeży. Stanowi dla mnie wielką zagadkę fakt, iż, podczas gdy wielki film Roberta Altmana powoli przechodzi na półkę z szacowną klasyką, soundtrack Patricka Doyle’a popada w zapomnienie.

 

Jest to bez wątpienie najbardziej brytyjska duchem kompozycja najbardziej brytyjskiego z kompozytorów. Jej podstawową cechą jest elegancka flegmatyczność. Film Altmana nieśpiesznie sunie naprzód, pozwalając sobie na dygresje, wyłapywanie smaczków i detali, z muzyką Doyle’a dzieje się tak samo. Kompozytor powoli odsłania karty, stopniowo buduje atmosferę, czasem zboczy w meandry jakiejś interesującej miniaturki. "Gosford Park" nie jest więc łatwą kompozycją. W pierwszej chwili wręcz razi monotonią. Trzeba mieć sporo dobrej woli, by się w nią zagłębić. Dla wytrwałych oferuje jednak frapujące elementy i zaskakującą paletę muzycznych barw.

 

Pierwsze, z czym jednak słuchacz musi się zmierzyć, to kompozycja Ivora Novello. Ten znany swego czasu śpiewak, w filmie grany przez Jeremy’ego Northama, ma niebywałe znaczenie dla tego krążka. Liczne piosenki jego autorstwa przewijają się przez niego z różną częstotliwością. Jest to z jednej strony wada, gdyż zaburzają misterną konstrukcję Doyle’a, z drugiej zaś zaleta, gdyż dodają jej kolejną, dowcipną warstwę, a dla tych, co widzieli film, niezbędny dodatek. Warto zwrócić uwagę, iż te piosenki często przerywają akcję filmu, więc ich funkcja na krążku jest bardzo podobna.

 

Najbliższy piosenkom Novello utwór Doyle’a to "Gosford Park", głównie z powodu wykorzystania fortepianu, po który kompozytor sięga nadzwyczaj rzadko. Najważniejszą rolę odgrywają tu bowiem instrumenty dęte. Doyle, nadaje im przeróżne funkcje; czasem grają żałobnie ("Bored to Sobs"), czasem jazzowo ("Walking to Shoot"), wówczas często mają ironiczne zabarwienie. Ponadto pojawiają się oczywiście smyczki, to dzięki nim po raz pierwszy poznajemy temat główny ("The Shirt"), jak cała ścieżka, senny i smutny. Warto zwrócić uwagę na jego aranżację w "Rather a Pasting", gdzie wpisany jest w rytm walca, a także w "No Smoke Without Fire" z niespodziewanym pojawieniem się gitary. Smyczki mają jednak jeden utwór tylko dla siebie, "Scherzo in G", zaskakująco energiczny wybuch klasycznych brzmień, skutecznie wytrącający z odrętwienia.

 

Trzeba przyznać, iż Doyle bardzo się postarał, niemal każdy utwór na płycie stanowi odrębną, doskonale przemyślaną całość. Interesujący dodatek stanowią także dwie oryginalne piosenki (niepokojące "Only for a While" i ściśle związane z muzyką z epoki "The Way It’s Meant to Be"), ożywiające flegmatyczną atmosferę.

 

"Gosford Park" to film dla smakoszy, nie oferuje akcji, jak na kryminał, jest w nim niewiele napięcia. To typowo Altmanowska mozaika, ale podlana angielskim sosem. Doyle też prezentuje nam swego rodzaju mozaikę, pełną powtórzeń, o jednostajnym rytmie, szarawej tonacji, bez wybuchów emocji, ale jednak różnorodną. Mozaika ta świetnie sprawdza się w filmie, stanowiąc integralną część owego "angielskiego sosu", ale i bez niego stanowiąca wartą uwagi propozycję – bez pretensji do przebojowości, ostentacyjnie monochromatyczną, a jednak pełną odcieni: smutku, ironii, nostalgii, a także humoru. To jedna z najinteligentniejszych ścieżek dźwiękowych, jakie dane mi było wysłuchać, wymaga więc swego rodzaju intelektualnego odbioru, ale jak już ktoś zdecyduje się w nią wgłębić, oferuje unikalny świat, nie tylko w kategoriach muzyki filmowej. 

Autor recenzji: Jan Bliźniak


CD 1

01.

Waltz Of My Heart – Ivor Novello

02.

Mr. Parks

03.

Gosford Park

04.

Bored To Sobs

05.

The Shirt

06.

And Her Mother Came Too – Ivor Novello

07.

Walking To Shoot

08.

No Smoke Without Fire

09.

Scherzo In G

10.

I Can Give You The Starlight – Ivor Novello

11.

What A Duke Should Be – Ivor Novello

12.

Inspector Thompson

13.

Pull Yourself Together

14.

Life Goes On

15.

Secrets To Hide

16.

Only For A While

17.

Rather A Pasting

18.

Love Jam

19.

Why Isn't It You? – Ivor Novello

20.

The Way It's Meant To Be

21.

Carpe Diem

22.

Good Luck

23.

Your Boy's Alive

24.

The Land Of Might-Have-Been – Ivor Novello

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

Mefisto 13-01-2012, 17:55

Mnie osobiście piosenki mocno wymęczyły, poza tym są na jedno kopyto - natomiast partytura Doyle'a faktycznie pierwsza klasa.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz