• Good Omens
  • Dracula
  • Boys, The: Season Two
  • Let Them All Talk
  • Wataha

Dracula

data publikacji: 07/01/2021

Dracula

"...muzyka z kłami..."

Kompozytor: David Arnold & Michael Price

Rok produkcji: 2020

Wytwórnia: Silva Screen

Czas trwania: 77:57 min.

 

Wcieleń ekranowych hrabiego Draculi powstało mnóstwo, a najbardziej znane są w wykonaniu Beli Lugosiego, Christophera Lee i Gary’ego Oldmana. Wydaje się, że już nic nowego z tego tematu nie da się wycisnąć. Lecz Steven Moffat i Mark Gatiss uznali inaczej, tworząc bardzo zaskakującą wariację legendarnego krwiopijcy, tym razem o twarzy Claesa Banga. Lekko modyfikując tekst w formie trzy odcinkowego serialu zaskoczyli, nie bojąc się nawet uwspółcześnić całości (chociaż początek tego nie zwiastuje). Serial robi imponujące wrażenie stroną wizualną, aktorstwem oraz wieloma zakręconymi twistami.

 

Skoro za całością stali twórcy „Sherlocka”, za muzykę odpowiadają ci sami goście – David Arnold i Michael Price. Spodziewałem się ilustracji w stylu poprzedniego dzieła duetu, czyli mniej konwencjonalnej, mieszającej orkiestrę z elektroniką. No i w bardziej horrorowym tonie. Powiem krótko: wyszło lepiej niż myślałem, choć niekonwencjonalnie. Po części dlatego, że muzycy wykorzystali takie rzeczy, jak... drewniane trumny jako perkusję, brzmiące niepokojąco, zmodyfikowane odgłosy dzieci czy dźwięki dolewanych do kieliszka kropel krwi. Wszystkie te zabiegi miały pokazać degenerację tytułowego bohatera, który – mimo sporego uroku osobistego – pozostaje potworem. Brzmi jak coś eksperymentalnego? Nie do końca, bo score jest wyjątkowo strawny.

 

Mroczny klimat czuć już od czołówki, której melodia może budzić pewne skojarzenia z „Sherlockiem”. Ale słychać tutaj cięższe, bardzo rytmiczne i gwałtowne smyczki z dziecięcymi głosami w tle. To także pierwsze wejście tematu hrabiego, pokazujące jego niepokojące oblicze. Możemy być pewni, że będzie jeszcze powracać.

 

Na szczęście nie jest to jedyny temat, bo mamy choćby utwór skupiony na Minie – narzeczonej Jonathana Harkera. Pierwsze wejście, czyli „Mina’s Theme”, jest bardzo delikatne, wręcz kołysankowe (harfa, wokaliza), rozpisane na fortepian ze smyczkami. Ta wersja podkreśla niewinność i oddanie bohaterki. Motyw ten ma jeszcze dwa wejścia: przepiękne „Hello Jonny” z użyciem fletów i wręcz anielskich chórów oraz „You Are Jonathan Harker”, które prezentuje się najciekawiej. Grane wpierw przez delikatny fortepian, ale potem dochodzi do ataku dysonującej elektroniki i nasilającego się duetu dęciaki/skrzypce. Te fragmenty pokazują walkę Harkera o jego duszę – tego, co ludzkie z tym wampirycznym.

 

Trzeci istotny temat dotyczy głównej przeciwniczki krwiopijcy – siostry Agathy van Helsing. Jest dość krótki i łatwo go przeoczyć choćby w „Helsing!”. Ma on charakter sakralny z delikatnie naznaczonym chórem. W podobnym tonie wybrzmiewa „Sermon” z organami w tle. Temat protagonistki pojawia się także na początku „Make It a Long Voyage”, gdzie następnie wkracza motyw hrabiego.

 

Nie może też w takiej przestrzeni zabraknąć miejsca na mroczny klimat (w końcu to horror), pokazujący niebezpieczeństwo, które stanowi Dracula. Wtedy do gry wchodzą mocne uderzenia perkusji, agresywne dęciaki oraz niepokojąco opadające brzmienie smyczków. Czasami całość jest pozornie spokojna („Contaminated”, „Greatest of Care”), innym razem bardzo agresywna („Boxes of Undead”), ale też i zaskakująca swoją elegancją (lekko rozstrojony fortepian w „Vague in Paris” czy wolny walc „A Pineapple”). Nie brakuje również bardziej energicznych nut („Bats Are a Little Noisy”, „Fish Meat”, „What Kept You”). Pewnym wyjątkiem na tym polu jest „Clearing Her Throat”, którego początek jest agresywny i nerwowy, ale w połowie utworu następuje przełamanie.

 

A im bliżej końca, tym bardziej muzyka podkreśla tragizm tytułowej postaci, zmieniając ton na bardziej elegijny. Najmocniej odczuwalne jest to w finale opisanym trzema utworami. „Outgrown Beauty” zaczyna się bardzo powoli, wręcz ospale, z dziwnym sapaniem w tle oraz nerwowymi (a czasami przesterowanymi, granymi od tyłu) smyczkami, by w połowie zmienić kompletnie ton (liryczne smyczki i niemal niesłyszalny fortepian). „This is Everything” wydaje się kontynuować tę ścieżkę, chociaż smyczki w połowie utworu wydają się wzięte z Vivaldiego, zaś zakończenie jest bardzo gwałtowne. No i „The Fear”, gdzie mamy połączone tematy Draculi oraz Miny w bardzo intensywnej aranżacji. Oprócz coraz silniejszych smyczków do głosu dochodzą dęciaki oraz chór, nadając muzyce wręcz epicki charakter.

 

„Dracula” nie brzmi jak ilustracja spod znaku Davida Arnolda, co dla wielu fanów będzie sporym zaskoczeniem (czyżby większy wpływ Price’a?). Nie zmienia to faktu, że jest to kolejny przykład kreatywności i popis umiejętności Anglika, który powinien od dawna robić coś więcej, niż seriale telewizyjne. To muzyka z kłami, wbijającymi się głęboko w uszy.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Opening Titles

02.

Mina’s Theme

03.

Contaminated

04.

Boxes of Undead

05.

Vague in Parts

06.

Dracula is God

07.

Hello Jonny

08.

Bats are a Little Noisy

09.

You are Jonathan Harker

10.

Helsing!

11.

Greatest of Care

12.

Sermon

13.

Clearing Her Throat

14.

Bad Book

15.

The Right One

16.

Make It a Long Voyage

17.

Learning German

18.

A Pineapple

19.

In the Mirror

20.

Pulsing Jugular

21.

Fish Meat

22.

What Kept You

23.

Sentimental Stalking

24.

Trying to Contact You

25.

Undisturbed

26.

Nothing to Lose

27.

One Less Thing

28.

Inside Your Head

29.

Outgrown Beauty

30.

This is Everything

31.

The Fear

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz