• Kamerdyner
  • Road House – 30th Anniversary Expanded Edition
  • Undone
  • River
  • Gentlemen, The

Jojo Rabbit

data publikacji: 24/02/2020

Jojo Rabbit

"...znane utwory w mniej oczywistej formie..."

Kompozytor: Michael Giacchino, różni wykonawcy

Rok produkcji: 2019

Wytwórnia: Hollywood Records

Czas trwania: 40:33 min.

Jojo Rabbit

"...o wiele lepiej sprawdza się na ekranie..."

Kompozytor: Michael Giacchino

Rok produkcji: 2019

Wytwórnia: Hollywood Records

Czas trwania: 49:29 min.

 

Trudno jest mi sobie wyobrazić, jakim cudem reżyserowi Taice Waititi udało się przekonać producentów do realizacji „Jojo Rabbit”. Punkt wyjścia jest bardzo ryzykowny, bo to historia dziesięcioletniego chłopca, którego zmyślonym przyjacielem jest... Adolf Hitler. A dokładniej jego wyobrażenie pod wpływem indoktrynacji. Życie chłopaka zostaje wywrócone do góry nogami, gdy odkrywa, że jego matka ukrywa w domu młodą Żydówkę. Do tego jeszcze wszystko polane jest komediowym sosem. To nie miało prawa wypalić i mogło skończyć się tylko w jeden sposób – ostrym atakiem oraz odrzuceniem przez widownię z braku taktu i wyczucia.

 

Na szczęście film okazał się bardzo trafną satyrą na indoktrynację i absurdalność ideologii nazistowskiej. Oraz każdej innej, gdzie na pierwszy plan wysuwała się nienawiść do innych ludzi, jednocześnie będąc filmem inicjacyjnym i pełnokrwistym dramatem. Co jeszcze ciekawsze, wszystko to tworzy sensowną, spójną całość, bez poważnych zgrzytów. Potwierdza to tylko umiejętności reżyserskie Waititiego, bo łatwo było popełnić błąd.

 

A jak sobie na tym polu radzi muzyka? Reżyser zatrudnił do tego zadania Michaela Giacchino, który obecnie bardziej kojarzony jest z pracą przy blockbusterach pokroju „Jurassic World”, nowych częściach „Planety małp” czy przygodach Człowieka-Pająka od MCU. Jednak, oprócz score’u, wydano też wplecione do całości piosenki, wybrane przez nowozelandzkiego twórcę. I od tej kompilacji zacznę.

 

Pierwsze, co rzuca się w uszy, to piosenki anglojęzycznych wykonawców śpiewane po niemiecku. Mocne uderzenie serwuje „Komm gib mir deine Hand”, a właściwie sposób wykorzystania utworu w brawurowej czołówce. Archiwalne materiały, na których widzimy Hitlera wychodzącego z samolotu, zbliżenia na tłum i wmontowanie odgłosy wrzasków dają piorunujący efekt. Pokazuje to, że przywódcę III Rzeszy w swoim Vaterland traktowano  w taki sam sposób, jak później gwiazdy rocka czy innych celebrytów. Oprócz Czwórki z Liverpoolu są tutaj umieszczone niemieckie wersje „Mamy” Roya Orbisona (bardziej romantyczna i popowa niż inne dokonania artysty) oraz „Heroes” – albo, jak wolą Germanie, „Heiden” – Davida Bowie, wykorzystane w poruszającym finale.

 

Nie oznacza to, że pozostałe piosenki nie są warte uwagi. Choć muszę przyznać, że stylistyczny rozrzut może zostać uznany za niespójność. Bo jest i punk rockowy Tom Waits w scenie szkolenia na obozie („I Don’t Wanna Grow Up”), idące ku bardziej egzotycznym dźwiękom bossa novy „Tabu” czy najmniej pasująca do reszty, jazzująca Elle Fitzgerald.

 

Osobnym tematem są fragmenty muzyki klasycznej. „Faust” towarzyszy scenie szkolenia do ataku w... basenie – i ten operowy rozmach staje się dodatkowym źródłem humoru. Także walc Straussa, czyli „Nad pięknym modrym Dunajem” z wykorzystaniem chóru brzmi bardzo dobrze. Aczkolwiek jego dość długa prezentacja na albumie może zmęczyć.

 

Pojawiają się też trzy kompozycje napisane przez Giacchino, który pokazuje swoje inne oblicze. Muzyka ta jest bardzo stonowana i mniej rozbuchana niż zwykle. Niemniej pozostaje bardzo emocjonalna oraz chwytająca za serce – jak dramatyczne „Rosie’s Nocturne” czy mieszające militarne werble z ciepłym fortepianem oraz chórem „Jojo’s Theme”.

 

Muzyczny portret Jojo to intrygująca mieszanka, która pokazuje znane utwory w mniej oczywistej formie. Takie kompilacje najbardziej działają w dwóch przypadkach: kiedy budują spójny klimat filmu oraz po jego obejrzeniu, gdy słuchając soundtracku, ukazują nam przed oczami konkretne sceny. „Jojo Rabbit” spełnia obydwa te kryteria, pięknie uzupełniając obraz ze ścieżką dźwiękową.

 

 

Jak już pisałem, Waititi do napisania score’u zatrudnił Michaela Giacchino. Amerykanin bardzo rzadko tworzy muzykę do kameralnych produkcji (m.in. „Rodzinny dom wariatów”, „Pół na pół”), więc tym bardziej miał szansę na wykazanie się. Zwłaszcza, że reżyser znany jest z dość niekonwencjonalnego podejścia do ilustracji muzycznej. Pojawiło się więc pytanie: czy maestro bardziej pójdzie w stronę komediową czy dramatyczną?

 

Ponieważ akcja pokazana jest z perspektywy dziecka, więc muzyka jest troszkę lżejsza, grana na skromnym instrumentarium, ale z czasem staje się dramatyczniejsza. Sam styl oraz jakość brzmienia bardzo kojarzy się z pracami Alexandre’a Desplata do filmów Wesa Andersona. Przynajmniej na samym początku, kiedy jest wręcz sielankowo. Tak jak u Francuza, nuty tworzone przez maestro są bardzo ironiczne i pasują do satyrycznego tonu całości.

 

Filarem jest temat głównego bohatera, czyli pragnącego zostać prawdziwym nazistą Jojo. Pierwsze jego wejście to niemiecki marsz z towarzyszącymi mu fletami, trąbką, werblami oraz śpiewającym po niemiecku chórem dziecięcym. Idealna mieszanka dziecięcej naiwności i wojny, przewijająca się w tle niemal cały czas. Ewolucja tego tematu oraz dochodzące z czasem instrumenty pokazują jaka zmiana dokonuje się w bohaterze. O ile na początku jest w nim jeszcze odrobina naiwności, a nawet przygody (czarujące „Catch the Antelopers” czy duet fletowo-gitarowy w „Adolf Einletung in Cheek”), to potem zmienia perspektywę o 180 stopni, skręcając ku mroczniejszym tonom. Gitarowe „A New Uni-deform”, zdekonstruowane „A Boy of Letters”, śliczny duet gitarowo-fortepianowy w „Mother Joker” czy powolne „A Butterfly’s Wings” pokazują, jak wiele z jednym motywem można osiągnąć, nie popadając przy tym w monotonię.

 

Drugą istotną postacią dla filmu jest ukrywająca się Żydówka Elsa. Giacchino jednak nie napisał dla niej konkretnego motywu (i to troszkę boli), chociaż pojawia się pewien zestaw instrumentów reprezentujący tą postać. Po raz pierwszy wybrzmiewa w horrorowym „The Secret Room”, gdzie muzyka jest bardzo intensywna, choć początek tego nie zapowiada. Jest delikatnie, ale coraz bardziej swoją obecność zaznaczają gwałtowne smyczki, dęciaki oraz fortepian. Nie dziwi to, bo dla Jojo dziewczyna jest intruzem i – zgodnie z panującą ideologią – wrogiem narodu. Z czasem styl muzyczny, ale też i relacja tej dwójki zaczyna się zmieniać. Giacchino dodaje odrobinę liryzmu za pomocą harfy i smyczków, jak w „Beyond Questions”, „A Few of My Shiniest Things” lub „Elsa’s Art Appreciation”.

 

Poza wariacjami dotyczącymi tego duetu (m.in. „Allies Well That Ends Well”, „A World to the Wise”), kompozytor serwuje tutaj wiele momentów dramatycznych oraz underscore’u. Ten towarzyszy nam, gdy Jojo próbuje swych sił w obozie („Rabbit Got Your Tongue”, „How Jojo Got His Name”), odkrywa intruza i nie wie, co robić („Pickled Pink”) albo gdy mieszkanie jest przeszukiwane przez Gestapo („Gestapo Making Sense”). Momenty te budowane są za sprawą nerwowych smyczków i nietypowych uderzeń perkusji. Zaś ostatni z wyżej wymienionych jest najtrudniejszy do przyswojenia. Mimo dość sporego bogactwa dźwięków (fortepian, elektronika), o wiele lepiej sprawdza się na ekranie.

 

Ciekawiej oraz bardziej angażująco dzieje się w partiach dramatycznych – jak bardzo smutne „Rosie’s Nocturne”. Wolno grający fortepian i solo skrzypiec brzmi bardzo ponuro, a nastroju nie jest w stanie zmienić nawet harfa z nasilającymi się smyczkami. Po niej wskakuje chyba najbardziej nieoczywista wersja tematu Jojo, z niemal sakralnym wejściem chórzysty oraz organami („The Kids Are All Reich”). Fragment pojawia się w momencie, gdy nasz bohater widzi atak wojsk alianckich na miasteczko. Na mnie największe wrażenie zrobił też temat Jojo ubrany w formę suity o różnych aranżacjach.

 

Albumowo „Jojo Rabbit” jest ładnie wydany i zmieścił się na nieco ponad czterdziestominutowym krążku. Tylko, że są tutaj dwa problemy. Po pierwsze, bardziej ilustracyjne partie poza ekranem są trudne w odsłuchu. Ale to akurat jest jasne i oczywiste. Drugim problemem jest montaż wydawnictwa. Jest tam masa dźwiękowego planktonu w postaci krótkich, bo trwających nawet poniżej jednej minuty (!) utworów, które kończą się zanim zdążą się rozkręcić i zapaść w pamięć. Przez to odsłuch albumu wiele razy wybijał mnie z rytmu. Szkoda, bo to naprawdę bardzo intrygujące dzieło w dorobku Amerykanina.

 

„Jojo Rabbit” pokazuje mniej oczywiste oblicze Michaela Giacchino, którego bardziej kojarzymy z dużych produkcji o wielkich budżetach. Mocno czuć tutaj styl Desplata, który idealnie pasuje do klimatu. Szkoda tylko, że samo wydanie może odpychać krótkimi utworami oraz miejscami ciężkim underscorem. Ale warto posłuchać, choćby dla ślicznego motywu przewodniego, za który daję 3,5 nutek w kształcie swastyki. Heil, Giacchino!

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Komm gib mir deine Hand – The Beatles

02.

Tabu – Lecuona Cuban Boys

03.

The Dipsy Dooble – Ella Fitzgerald feat. Chick Webb and His Orchestra

04.

I Don’t Wanna Grow Up – Tom Waits

05.

Everybody’s Gotta Live – Love

06.

Mama – Roy Orbison

07.

Heiden (2002 Remaster) – David Bowie

08.

Jojo’s Theme

09.

Waltz & Chorus from „Faust”, Act II – The Hollywood Bowl Symphony Orchestra & The Roger Wagner Chorale

10.

A Butterfly’s Wings

11.

Rosie’s Nocturne

12.

Fruhlingsstimmen, Op. 410 (Johann Strauss II) – Vienna Boys Choir, Gerald Wirth & Salonorchester Alt Wien

CD 2

01.

Jojo’s March

02.

Rabbit Got Your Tongue

03.

How Jojo Got His Name

04.

Adolf Einleitung in Cheek

05.

Catch the Antelopers

06.

Grenade and Bear It

07.

Jojo’s Infirmary Period

08.

A New Uni-deform

09.

From Poster to Postest

10.

The Secret Room

11.

Pickled Pink

12.

Negotiate Your Heart Out

13.

Beyond Questions

14.

No Weak Jews

15.

The Elsa Prophecy

16.

A Boy of Letters

17.

A Game of Names

18.

Mother Joker

19.

A Few of My Shiniest Things

20.

Eye of the Tiger (String Quartet Version)

21.

Get to the Back of the HQ

22.

Proving Your Metal

23.

Elsa’s Art Appreciation

24.

Gestapo Making Sense

25.

Don’t Speech Your Pants

26.

A Butterfly’s Wings

27.

Rosie’s Nocturne

28.

The Kids Are All Reich

29.

Allies Well That Ends Well

30.

New World Order

31.

A Few Too Germany

32.

What Elsa Is New

33.

Nathan’s Last Letter

34.

The Adolf in the Room

35.

A World to the Wise

36.

Elsa Behaved

37.

Jojo’s Theme

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz