• Emoji Movie, The
  • Captain Underpants: The First Epic Movie – score
  • Akademia pana Kleksa
  • Chernobyl
  • End of the F***ing World, The

Emoji Movie, The

data publikacji: 04/07/2019

Emotki. Film

Emoji Movie, The

"...zaskakująco przyjemna muzyka..."

Kompozytor: Patrick Doyle

Rok produkcji: 2017

Wytwórnia: Sony

Czas trwania: 62:25 min.

 

Emotikony – symbole mające wyrażać emocje, wykorzystywane w wiadomościach tekstowych. Ktoś w Hollywood wpadł na pomysł, że będą idealnie się nadawać na bohaterów filmu. Animowanego. O takim emotku, co wyraża więcej niż jedną emocję, przez co "życie" mieszkańców smartfona jest zagrożone. Efekt? Bardzo wysokie miejsca w rankingu na najgorszy film roku 2017, cztery Złote Maliny (w tym za najgorszy film i reżyserię), choć film jest tak naprawdę po prostu... nudny.

 

Po muzyce nie spodziewałem się niczego interesującego. Dopóki na okładce albumu nie zobaczyłem nazwiska Patricka Doyle’a. Przez długą chwilę zastanawiałem się, co skłoniło tak uznanego oraz cenionego twórcę do udziału w tym projekcie. Czy to była kwestia jakiegoś zakładu, podpisania umowy w ciemno? Nie, maestro pracował przy poprzednim filmie reżysera (animacja „Igor”), a ten poprosił Szkota o udział w tym przedsięwzięciu. Czy taki angaż pomógł filmowi czy może bardziej zaszkodził Doyle’owi?

 

Jest to bardzo przyjemny score, w którym kompozytor zgrabnie łączy elektronikę z orkiestrą, co w jego przypadku nie jest zbyt częste. Sam początek i temat naszego bohatera stylem przypomina dzieła Marka Mothersbougha z cyklu „Klopsiki...”, ale także cykl gier o... Simsach – jest równie leciutki (te płynące smyczki). Zaś w utworze „Emoji” zostaje wplecione jeszcze... „Jingle Bells” oraz „Waltzing Mathilda” czy lekko hiszpańskie klimaty (gitara, kastaniety, trąbka). Pełny obraz tego tematu dostajemy w „Gene”, gdzie dołącza się chór oraz mocniejsza perkusja. A całość zmienia się w połowie w dramatyczną, nerwową akcję, dając instrumentom dętym pole do popisu. Motyw ten powraca jeszcze w „Tentacle Chase” i w niemal finałowym „Gene Saves Textopolis”.

 

To ciepłe brzmienie przewija się nawet w takich bardziej niepozornych utworach, pokazując inne oblicze twórcy. Hybryda elektroniki z orkiestrą, jak lekko plumkające „Bathroom Life Lesson” czy bardzo delikatny, wręcz radosny „Smiler Orientation”. Dla mnie zaskoczeniem było krótkie, ale pomysłowe i zdominowane przez syntezatory „Let’s Roll!” oraz „Smiler’s Illegal Upgrade” z thereminem oraz kastanietami.

 

O dziwo, nie brakuje tutaj mocnego action score’u, co u Doyle’a jest rzadkością. Intensywnie rozpędzone skrzypce („Blitzkrieg Bots”, „Tunnel to Dance App”), dużo miejsca na "strzały" dęciaków (początek „The Wallpaper”) czy – co mnie najbardziej zdziwiło – gitarowe solówki z ciężką perkusją („Mehs and Bots” i „Candy Rescue”). Jeszcze większe osłupienie wywołała we mnie obecność wokalizy w niemal rockowym „The Trash Escape” z majestatycznym finałem. W „Tentacle Chase” czuć potężne wejścia orkiestry zmieszane z delikatną elektroniką, zaś „Delete and Rescue” z horrorowego wstępu przeobraża się w niemal epickie, podniosłe uderzenie.

 

Równie dobrze brzmi warstwa liryczna. Solo smyczkowe w „The Wallpaper”, romantyczne „The Instagram Paris”, gdzie musi pojawić się akordeon (bo jakże by inaczej!) i wzrusza jak diabli. Odrobinę oddechu daje fortepian w generalnie dynamicznym „Gene Chooses Hi-5” lub wsparte na cymbałach i fletach „Seas and While Songs”. Podobać się może także delikatne „Cloud and Confessions”, mimo ogranego instrumentarium.

 

Jedyna rzecz, która ewidentnie mi się nie podoba, to piosenka wieńcząca album. Plastikowy pop wywołujący ból głowy. Drugim problemem jest spora ilość dość krótkich utworów, które szybko się kończą. Niemniej „The Emoji Movie” to zaskakująco przyjemna muzyka, jakiej po takim filmie trudno było się spodziewać. Bogata aranżacyjnie, pełna pasji, energii i emocji – w przeciwieństwie do ilustrowanego przez nią obrazu. Może ocena jest troszkę naciągana, ale świadczy o moim wielkim zdumieniu. Tak wielkim, że żadna emotka nie jest w stanie go zilustrować.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Emoji

02.

Bathroom Life Lesson

03.

Smiler Orientation

04.

Gene

05.

Rooftop

06.

Boardroom Terrors

07.

Blitzkrieg Bots

08.

Let’s Roll!

09.

The Wallpaper

10.

Mehs and Bots

11.

Candy Rescue

12.

Forest Road Planning

13.

Tunnel to Dance App

14.

Gene Choose Hi-5

15.

Smiler’s Illegal Upgrade

16.

Trash and Trolls

17.

Instagram Paris

18.

Seas and Whale Songs

19.

The Trash Escape

20.

Tentacle Chase

21.

The Firewall

22.

Cloud and Confession

23.

A Princess Takes Flight

24.

Delete and Rescue

25.

Desperate Deletion

26.

Gene Saves Textopolis

27.

Emoji Ringtone

28.

Good Vibrations – Ricky Reed

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz