• Highwaymen, The
  • Tom à la ferme
  • State of Play
  • Isle of Dogs
  • BlacKkKlansman

Old Man & The Gun, The

data publikacji: 17/01/2019

Gentleman z rewolwerem

Old Man & The Gun, The

"...dzieło oldskulowe pod każdym względem..."

Kompozytor: Daniel Hart

Rok produkcji: 2018

Wytwórnia: Varese Sarabande

Czas trwania: 58:39 min.

 

Produkcja reklamowana jako ostatni film z udziałem Roberta Redforda (czy tak będzie w istocie, przekonamy się zapewne w ciągu kilku następnych miesięcy) to przyjemny powiew świeżości we współczesnym kinie. To dzieło oldskulowe pod każdym względem, już w samej swojej naturze stanowiące sympatyczny hołd dla „starego” kina. Słychać to także w niezwykle miłej dla ucha muzyce Daniela Harta.

 

Wydawać by się mogło, że w tym konkretnym wypadku o kompozytorski stołek powinien ubiegać się któryś ze wiekowych wyjadaczy filmówki, pokroju Lalo Schifrina, Davida Shire’a czy Randy’ego Newmana, którzy przecież dobrze pamiętają lata 70. oraz największe hity z Redfordem, do jakich film Davida Lowery’ego w końcu się odnosi. Wybór Harta jest jednak nieprzypadkowy, bowiem człowiek ten zilustrował wszystkie poprzednie filmy tego reżysera. I w każdym z nich sprawdził się znakomicie, z wyczuciem ubarwiając ruchomy obraz właśnie taką "staroszkolną" muzyką. W „Gentlemanie z rewolwerem” ponownie nie zawodzi.

 

Maestro bardzo słusznie postawił tu na jazzowe klimaty, które wszak charakteryzowały tamtą epokę oraz dobrze uzupełniają się z gatunkiem kryminalnym, reprezentowanym przez „Gentlemana...”. Ponieważ film dobrze oddaje jego tytuł (zwłaszcza polski, albowiem oryginalny jest w tym wypadku trochę bardziej szorstki), to i muzyka doskonale wpisuje się w klimat całej produkcji. Oparta przede wszystkim na ciepłej liryce i lekko zawadiackim, odrobinę suspensowym, lecz bynajmniej nie zwariowanym tempie jest bytem naprawdę staroświeckim w brzmieniu oraz formie (same "żywe" instrumenty). To ilustracja chwytliwa, na dobrą sprawę pozbawiona przestojów oraz tak znienawidzonej przez melomanów czystej tapety. A więc spokojnie mogąca cieszyć zmysły także poza kontekstem. Zresztą kompozytor za jej pomocą również opowiada historię, która swobodnie płynie od nuty A do Z.

 

Ta przejrzystość oraz swoista radość dźwięków sprawiają, iż cały soundtrack jest niezwykle lotny i łatwo ujmuje. Niestety jest jednocześnie dość... ulotny i absolutnie niczym nie zaskakuje odbiorcy. Oczywiście nie taka była jego rola, ale uczciwie trzeba napisać, że, poza odpowiednio charakterystycznym tematem głównym, po seansie i/lub odsłuchu niewiele zostaje w głowie. Przyczynia się do tego nie tylko zwiewność oraz iście hipnotyzujący spokój danej ścieżki dźwiękowej, lecz także bezustanna eksploatacja rzeczonego motywu, który powraca praktycznie w co drugim utworze.

 

Jasne, Hart cały czas wprowadza różne modyfikacje melodii, serwuje też kolejne wariacje, skupiając się a to bardziej na romantycznej aurze, która zgrabnie podkreśla wątek miłosny filmu („John and Maureen”, „Jewels for Jewel”, „The Gun and The Kiss”), a to na przykład stawiając na nieco żywsze tempo uzupełnione okazjonalnymi ozdobnikami pokroju klaskania („Rub A Dub Dub”). Ponieważ jednak sam film w dużej mierze także stroni od akcji jako takiej, to i muzyka pozostaje przez większość czasu mocno jednostajna i niespecjalnie ekscytująca, ożywiając się w zaledwie kilku fragmentach (jeszcze choćby „You're Doing A Great Job” czy emocjonujące, narastające „When You Find Something You Love”).

 

Co ciekawe, ten trwający blisko godzinę soundtrack, sprawia niekiedy wrażenie klubowego koncertu – zamiast pełnoprawnego score’u rodzaj jam session. Muzyka ta jest na tyle przyjemna w obyciu oraz – co ważniejsze – tak bardzo odprężająca, że ostatecznie absolutnie satysfakcjonuje. Choć można narzekać na swego rodzaju monotonię wyrazu, która sprawia, że poszczególne ścieżki niekiedy zlewają się ze sobą w jedno Ta nietypowa dychotomia, którą uzupełniono jeszcze kilkoma użytymi w filmie piosenkami sprzed lat – w tym niezwykle kluczową dla charakteru projektu, gorzką balladą „Blues Run The Game” – składa się na naprawdę ciekawą pozycję i dobrą alternatywę dla wielu popularnych albumów z muzyką filmową.

 

To również sprawia, że płytę z „The Old Man & The Gun” jest trochę trudno ocenić. Z jednej strony jest to bowiem tytuł skierowany raczej do bardziej cierpliwych i wprawionych w bojach fanów gatunku (by nie napisać wprost, że starszych słuchaczy). Względnie po prostu dla wielbicieli jazzu i jego pochodnych, który nawet w zależnej od X muzy postaci pozostaje niezwykle czystym doznaniem. Wszyscy inni mogą już mieć z tym krążkiem problem – szczególnie, że oryginalnością bynajmniej nie grzeszy i w annałach się raczej nie zapisze. Ale jak najbardziej warto dać „Gentlemanowi...” skraść sobie nasz czas, zwłaszcza gdy dobrze wspominamy sam film. W obu przypadkach jego urokowi nie jest łatwo się oprzeć. Dlatego też, nieco wbrew zdrowemu rozsądkowi, daję pełną czwóreczkę. I serduszko.

 

 

P.S. Oprócz trzech umieszczonych na płycie piosenek, w filmie wybrzmiewają jeszcze: „Rhythm of My Heartbeat” w wykonaniu Annell Brodeur i Andrew Tinkera, „So Alone” duetu Priya Patel - Curtis Heath, „Whiskey Flats” w wersjach Bosque’a Browna oraz Andrew Tinkera, „Call 583-0212” od tego ostatniego i „Maggie and Mandy” wspomnianego Heatha.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Theme

02.

The Diner Part One

03.

The Diner Part Two

04.

30 Century Man – Scott Walker

05.

Three Day Bank

06.

John and Maureen

07.

More Happy

08.

The Over the Hill Gang

09.

You're Doing a Great Job

10.

Freeze Sailor

11.

Two Different Things

12.

West St. Louis Toodle Oo

13.

He Must Be Thinking of You

14.

Keep on Pushin’

15.

Lola – The Kinks

16.

Jewels for Jewel

17.

When You Find Something You Love

18.

The Gun and The Kiss

19.

Blues Run the Game – Jackson C. Frank

20.

Officially Retired

21.

Rub A Dub Dub

22.

Samuel Anselm

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4  

Radosław Ostrowski 18-01-2019, 15:32

Oldskulowa muzyka, ale dająca mnóstwo satysfakcji oraz frajdy. Tak samo jak sam film. Czekam na kolejne prace od Harta.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz