• Lady in the Van, The
  • Operation Finale
  • Predator
  • Westworld
  • Program, The

Lady in the Van, The

data publikacji: 06/11/2018

Dama w wanie

Lady in the Van, The

"...bardzo niedzisiejsza, staroświecka..."

Kompozytor: George Fenton

Rok produkcji: 2015

Wytwórnia: Sony

Czas trwania: 58:05 min.

 

Brytyjskie kino znane jest z tego, że potrafi o poważnych sprawach opowiadać w lekki sposób. Dramat z komedią idą ze sobą ręka w rękę, co widać choćby w ostatnim filmie Nicholasa Hytnera „Dama w vanie”, z kapitalną kreacją Maggie Smith w roli tytułowej. Sam film pozostaje historią dość zaskakującej przyjaźni między bezdomną kobietą w furgonetce, a początkującym dramaturgiem Alanem Bennettem, który także napisał scenariusz filmu. Idealna mieszanka humoru, dramatu, tajemnicy oraz powolnego odkrywania przeszłości tytułowej bohaterki, a przy okazji satyra na społeczeństwo – takie rzeczy tylko w UK.

 

I ten gatunkowy miks serwuje również warstwa muzyczna, za którą odpowiada weteran brytyjskiego środowiska – George Fenton. Nie jest to zaskoczenie, gdyż maestro współpracuje z reżyserem filmu od samego początku, czyli od „Szaleństw króla Jerzego”. Choć nie jest to film kostiumowy czy przyrodniczy, maestro zaskakująco łatwo odnajduje się w tej słodko-gorzkiej mieszaninie.

 

Fundamentem i niejako sercem całej ilustracji jest walczyk przypisany głównej bohaterce. Z jednej strony bardzo delikatny, zwiewny (flet, gitara, cymbałki), a z drugiej bardzo podniosły, dodający jej wręcz pewnego majestatu (smyczki i perkusja). Te sprzeczności posiada także sama pani Shephard, co zostaje bardzo dobrze podkreślone w rozbudowanej wersji finałowej („The Ascension”), również chwytającej za serce. Sam utwór brzmi troszkę jakby został napisany w XIX wieku, lecz nie wywołuje to poczucia archaizmu. W zależności od tempa bywa także bardziej melancholijnie (dęte „Special Paint” z mocnym solo skrzypiec), ciepło, w niemal bożonarodzeniowym stylu (cymbałowe „Broadstairs”), heroicznie („Freewheeling”), jak i bardzo smutnie (powolne „The Day Centre” z poruszającym klarnetem).

 

Ogólnie klimat muzyki pozostaje taki bardzo pogodny, co podkreśla wręcz energetyczne – aczkolwiek zaczynające się dość powoli – tango („Two Women” oraz „In Care”), czy powracający, krótki, choć zwiewny temacik obecny w „Moving On” (kapitalny fortepian) oraz w troszkę cięższym „Re-parking”. Trzeba przyznać, że Fenton potrafi w jednym utworze płynnie przejść z bardziej poważnych tonów w bardzo lekkie, aby następnie uderzyć w nas czymś mocnym, jak w „The Neighbours”. Od fortepianu i wiolonczeli przez trójkąt, cymbałki oraz trąbki z dętymi drewnianymi po mocniejsze wejścia smyczków w finale.

 

Żeby jednak nie było aż tak przyjemnie, pojawiają się pewne bardziej mroczne fragmenty związane z tajemniczą przeszłością, bardziej pasujące do thrillera. Powolne dźwięki fortepianu zmieszane z nerwową grą skrzypiec („Collision and Confession”), coraz bardziej podkreślają poczucie zagrożenia jakimś gwałtownym zdarzeniem. W podobnym tonie wybrzmiewa „Curtain Down”, gdzie nie brakuje kilku dramatycznych chwil, oraz krótkie „Alive and Well”. Z drugiej strony przebijają się też naznaczone smutkiem momenty („A Sepulchre”, „Remembering Miss Shephard”).

 

Oprócz tego na płycie pojawia się też wiele fragmentów muzyki klasycznej. I one nie są jedynie takim dodatkiem wrzuconym na siłę, lecz mają wiele wspólnego z panią Shephard. Kompozytorzy są standardowi, czyli Chopin i Schubert, nie wywołują zgrzytu z całym scorem, dopiero na jego finał serwując cięższe brzmienia.

 

„Lady in the Van” to muzyka bardzo niedzisiejsza, staroświecka w formie oraz wykonaniu – niczym główna bohaterka. Być może zaskoczy fakt, że ten komediodramat otrzymał ilustrację godną filmu kostiumowego, ale Fenton bardzo sprawnie miesza nastroje oraz świetnie aranżuje poszczególne utwory. W filmie score sprawdza się więcej niż dobrze, mając sporo przestrzeni na wybrzmienie. Niby nie jest to coś, czego byśmy nie słyszeli wcześniej, ale drzemie w tym coś tak pięknego, że nie można się oderwać. A z każdym odsłuchem album tylko zyskuje.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Miss Shepherd's Waltz

02.

Moving In

03.

Two Women – Tango

04.

Re-parking

05.

In Care

06.

The Neighbours

07.

Special Paint

08.

Collision and Confession

09.

Piano Concerto No.1 – Extract (Chopin)

10.

The New Van

11.

Broadstairs

12.

Impromptu in Gb Major – Extract (Schubert)

13.

Curtain Down

14.

Alive and Well

15.

Freewheeling

16.

The Day Centre

17.

A Sepulchre

18.

Remembering Miss Shepherd

19.

Walk Through the Cemetery

20.

The Ascension (Miss Shepherd's Waltz)

21.

Impromptu in Gb Major D.899, No.3, Op.90 (Schubert)

22.

Piano Concerto No.1 in E Minor, Op.11 2. Romance (Larghetto) [Chopin]

23.

Piano Concerto No.1 in E Minor, Op.11 3. Rondo (Chopin)

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz