• Silence
  • Get Out
  • Allied
  • Thank You for Your Service
  • Marie Curie

Allied

data publikacji: 04/12/2017

Sprzymierzeni

Allied

"...wtórnie, nieciekawie, nudno, wręcz mechanicznie..."

Kompozytor: Alan Silvestri, różni wykonawcy

Rok produkcji: 2016

Wytwórnia: Sony

Czas trwania: 42:26 min.

 

Dawno, dawno temu niejaki Robert Zemeckis miał wszelkie predyspozycje, by być porównywanym do samego Stevena Spielberga. Widać to było w genialnym „Powrocie do przyszłości” oraz fantastycznym „Forrest Gump”, jednak wiek XXI okazał się oznaką kryzysu. Najpierw trójwymiarowe animacje w technice motion capture („Ekspres polarny”, „Beowulf”, „Opowieść wigilijna”), wreszcie przebudzenie w postaci „Lotu” z wielką rolą Denzela Washingtona oraz fabularna wersja dokumentu „Człowiek na linie”, czyli „The Walk”. Aż w końcu pojawili się „Sprzymierzeni”, czyli (na papierze) połączenie melodramatu z thrillerem szpiegowskim w starym stylu z gwiazdami na pierwszym planie (Brad Pitt i Marion Cotilliard) oraz sporym przepychem. Wyszło z tego zaledwie solidne dzieło, bez błysku.

 

Ale może emocje była w stanie przedstawić warstwa muzyczna? Zadanie to mógł podjąć tylko jeden człowiek, któremu całkowicie ufa reżyser, czyli Alan Silvestri. Maestro dzięki kooperacji z Zemeckisem przebił się do pierwszej ligi, a kilka jego partytur to dzieła stanowiące obiekt wszelkiego kultu. Lecz on też najlepsze lata wydaje się mieć za sobą i raczej jego status w branży można określić słowem: wegetacja. Chociaż ostatnie dokonanie duetu, czyli „The Walk” dawało pewną nadzieję na renesans, to – jak mówi stare porzekadło – nadzieja jest matką głupich.

 

Cała muzyka (zadziwiająco krótka, bo niecałe pół godziny) oparta jest jedynie na dwóch motywach, co nie jest żadną ujmą. Jest to motyw miłosny oraz odpowiedzialny za suspens, ale ich wykonanie, jak i aranżacja są zaskakująco biedne. Zacznijmy od tego pierwszego, opartego na delikatnej grze fortepianu, klarnetu oraz płynnie snujących się smyczkach. Niby nieoryginalny zestaw, jednak potrafiący zaangażować emocjonalnie. Choć obecny jest on w pełnym melancholii „What Are Our Odds?”, to prawdziwego kopa daje w „It’s a Girl” oraz w będącej dla tej pracy klamrą suicie „The Letter / End Credit”.

 

Ponieważ jest to też film z wątkiem sensacyjno-szpiegowskim, musi pojawić się muzyka budująca suspens oraz napędzająca akcję. I tutaj stało się coś dziwnego, ponieważ maestro ignoruje realia epoki (lata 40.), tworząc dziwaczna hybrydę orkiestry z elektroniką. Samo w sobie może wydawać się niezłym pomysłem. Ale wykorzystanie opadających smyczków zmieszanych z trzaskami (środek „Essaouira Desert / Main Title”) oraz podkręconą cyfrowo perkusją á la RCP wywołuje bardzo duży zgrzyt. Tego typu styl bardziej pasowałby do współczesnego kina akcji pokroju „Jasona Bourne’a” niż stylistyki retro.

 

Sam score Silvestriego to właściwie dźwiękowa "bieda z nędzą", która spełnia swoje zadanie w stopniu poprawnym. Ale jest jedna udana rzecz w tym wszystkim: są to covery szlagierów z epoki, które były potem wykonywane m.in. przez Benny’ego Goodmana i Louisa Armstronga. Aranżacji dokonał sam maestro, dodając im wiele blichtru oraz energii, mieszając elegancję z jazzowym feelingiem. Tylko dlaczego całość brzmi tak płasko? Czyżby przy montażu i nagrywaniu nie zadbano o nadanie głębi?

 

Przymierze między Silvestrim a Zemeckisem niby jest silne i trwałe (ponad 30 lat), ale jego efekty pozostawiają obecnie wiele do życzenia. „Allied” to najsłabszy efekt kooperacji tych dwóch panów, którzy swoje najlepsze lata wydają się mieć już za sobą. Jest tak wtórnie, nieciekawie, nudno, wręcz mechanicznie, że aż jest to nie do uwierzenia. Albo panowie powinni zrobić sobie przerwę na nabranie świeżości, albo powinni przejść na emeryturę, dając miejsce świeżej krwi.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Essaouira Desert / Main Title

02.

„What Are Our Odds?”

03.

German Embassy

04.

„It’s a Girl”

05.

Trust

06.

„Best Day Ever”

07.

Confession / Escape

08.

The Letter / End Credit

09.

The Sheik of Araby – Ted Snyder, Harry B. Smith & Francis Wheeler

10.

You Are My Lucky Star – Louis Armstrong

11.

J’Attendrai – Rosanna D’Agnillo, Dino Olivieri, Louis Poterat & Giuseppe Rastelli

12.

Sing Sing Sing – Louis Prima

13.

Flying Home – Benny Goodman

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz