• Silence
  • Get Out
  • Allied
  • Thank You for Your Service
  • Marie Curie

Logan

data publikacji: 01/10/2017

Logan: Wolverine

Logan

"...Beltrami mocno tutaj eksperymentuje..."

Kompozytor: Marco Beltrami

Rok produkcji: 2017

Wytwórnia: Lakeshore Records

Czas trwania: 57:33 min.

 

Jeden z najpopularniejszych X-Menów powrócił, ale tylko po to, by się pożegnać. Mało kto wierzył, że „Logan” (w Polsce pokazywany jako „Logan: Wolverine”) mógł wypalić – zwłaszcza, że James Mangold popełnił poprzedni film o tym mutancie, czyli „Wolverine”, który był kompletną porażką. Kiedy pojawiły się pierwsze materiały (fotosy, trailer), oczekiwania nagle zostały podkręcone. W efekcie otrzymaliśmy ostrą, krwawą mieszankę kina drogi, westernu i akcji. Ogląda się to świetnie, jest dużo przemocy plus fantastyczna chemia między Hugh Jackmanem (Wolverine), a debiutującą Dafne Keen (Laura).

 

A jak prezentuje się muzyka? Początkowo reżyser chciał zatrudnić Cliffa Martineza i ten nawet zaczął tworzyć swoje dzieło, ale został zwolniony. Więc Mangold sięgnął po sprawdzonego znajomego – Marco Beltramiego. Maestro nie bał się kina superbohaterskiego (druga część „Blade’a”, „Hellboy”, „Wolverine”), ale skoro sam film był dość nietypowy, to i muzyka nie mogła być taka, do jakiej kino o kolesiach z nadprzyrodzonymi mocami nas przyzwyczaiło. Kompozytor w jednym z wywiadów wspominał, że James Mangold odtwarzał mu ścieżki dźwiękowe, mające być inspiracją dla filmu i nadać mu klimat: „Taksówkarza”, „Papierowy księżyc” i „Wyzwanie”.

 

Jeśli ktoś liczył na bogatą paletę muzyczno-tematyczną, to musiał się mocno rozczarować. Całość oparta jest na dwóch motywach. Jeden dotyczy Laury – młodej mutantki posiadającej umiejętności Wolverine’a (szpony z adamantium). Krótka nuta pojawia się na (dość chaotycznie ułożonym) albumie w drugim utworze, grana na szklanej harmonijce, mającej za tło niemal industrialne dźwięki. Później temat ten wraca m.in. w tajemniczym „Gabriella’s Video”, suspensowym „Feral Tween” i na początku nerwowego „Into the Woods”. A w pełni swój blask objawia w „Eternum – Laura’s Theme”, granym przez większy zespół: fortepian, trąbka, puzon, harmonijka.

 

Drugi motyw dotyczy naszego protagonisty, czyli Wolverine’a/Logana. Już na początku płyty słyszymy jego melodię, a gra ją mroczny, bardzo melancholijny fortepian w „Main Titles”. Klimatem bardziej przypomina kino noir, co potwierdza też obecność perkusji, elektrycznej gitary oraz westernowej harmonijki. Czasami bywa bardziej jazzowy („Alternate Route to Mexico”), melancholijny (niemal ocierające się o dokonania Morricone „Old Man Logan”) czy stricte fortepianowy („To The Cemetery”, „Up the Eden”).

 

Ale mroczniejsza strona naszego antagonisty ma zupełnie inne brzmienie, idące bardziej w stronę action score’u. Najlepiej słychać to w rockowym „Loco Logan”, gdzie gitara niemal strzela, perkusja wali, podobnie jak klawisze fortepianu i pojawia się jeszcze bardzo agresywna harmonijka ustna. Ten nerwowy styl bardziej pasowałoby dla eksperymentalnych popisów Elliota Goldenthala, co nie jest żadną ujmą. Takie ostre podejście czuć jeszcze w „El Limo-Nator” (tutaj popisuje się fortepian i dęciaki, a perkusja jest bardzo podobna do tej z „In Bruges”), drugiej połowie „Feral Tween” oraz  w „Into the Woods”.

 

Cała muzyka akcji jest bardzo posępna, brudna i agresywna. Dotyczy to zwłaszcza momentów, gdy pojawia się X-24 – klon Wolverine’a, który bez patyczkowania się morduje wszystko, co pojawi się na jego drodze. Tak jest w „X-24” z chropowato-horrorowymi smyczkami (pociągnięcia wiolonczeli brzmią tu naprawdę strasznie) i niemal warczącą elektroniką. Smyczki zapętlają się razem z dziwnymi szumami („Farm Aid”, gdzie pod koniec słychać… bicie serca czy „Into the Woods”), ostro popisuje się perkusja („Feral Tween”), a w końcu wszystko to atakuje uszy w mocarnym „Forest Fight” i „X-24 vs Logan”.

 

Beltrami mocno tutaj eksperymentuje, chociaż poza ekranem taki dźwiękowy koktajl może okazać się dość ciężkostrawny. Mieszanka westernowych brzmień, minimalizmu oraz agresywnych dźwięków (w tym niemal horrorowych smyczków) w filmie sprawdza się jednak więcej niż dobrze. Jedyne, co bardzo mocno mi przeszkadzało, to chaotyczne ułożenie utworów na płycie. Doceniam oryginalne podejście do gatunku, choć brak silnej bazy tematycznej działa dość odstraszająco. Ale „Logan” wiele razy konkretnie wbija szpony i nie idzie na kompromisy, za co zasługuje na respekt. No i na mocną trójkę.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Main Titles

02.

Laura

03.

The Grim Reavers

04.

Old Man Logan

05.

Alternative Route to Mexico

06.

That’s Not a Choo-Choo

07.

X-24

08.

El Limo-nator

09.

Gabriella’s Video

10.

To the Cemetery

11.

Goodnight Moon

12.

Farm Aid

13.

Feral Tween

14.

Driving to Mexico

15.

You Can’t Break the Mould

16.

Up to Eden

17.

Beyond the Hills

18.

Into the Woods

19.

Forest Fight

20.

Logan vs. X-24

21.

Don’t Be What They Made You

22.

Eternum – Laura’s Theme

23.

Logan’s Limo

24.

Loco Logan

25.

Logan Drives

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz