• Deadpool 2 – score
  • Deadpool 2
  • Equalizer 2, The
  • Edge of Seventeen, The
  • Money Monster

Over the Top

data publikacji: 23/09/2015

Ponad szczytem

Over the Top

"... drapieżny zbiór podnoszących na duchu przebojów..."

Kompozytor: Giorgio Moroder, różni wykonawcy

Rok produkcji: 1987

Wytwórnia: Columbia / CBS Records

Czas trwania: 37:02 min.

 

Menahem Golan – przeciętnemu zjadaczowi chleba te dwa słowa pewnie niewiele mówią. Był on jednak jednym z filarów Hollywood lat 80. – producentem, reżyserem i współwłaścicielem The Cannon Group, odpowiedzialnym m.in. za takie hity, jak „Delta Force”, „Zaginiony w akcji”, „Amerykański ninja”, „Uciekający pociąg”, „Cobra” czy w końcu właśnie „Over the Top”. Ten ostatni to jedna z najprostszych fabuł tamtej dekady. Oto kierowca ciężarówki, w ramach nawiązywania kontaktu z synem, bierze udział w turnieju siłowania się na rękę. Film tradycyjnie opływa w testosteron – przez muskuły grającego główną rolę Sylvestra Stallone, po drapieżny zbiór podnoszących na duchu przebojów.

 

Za muzyczny nadzór odpowiedzialna jest inna legenda eighties – znany na pewno każdemu, kto choć raz miał w odtwarzaczu wideo „Scarface”, „American Gigolo” czy „Midnight Express” – Giorgio Moroder. Elektroniczne bity są zatem oczywistym skojarzeniem, choć tym razem obeszło się bez nieprzyjemnych eksperymentów i archaicznych brzmień. Kompozytor nacechował swą skromną pracę typowo rockowym pazurem – w duchu licznych piosenek, jakie już od pierwszych kadrów górują nad ilustracją.

 

Jak na ironię jednak, to właśnie fragment Morodera – jedyny na blisko 40-minutowym albumie, na jaki składa się cała ścieżka dźwiękowa – sprawia najlepsze wrażenie. Być może dlatego, że samą naturą wyróżnia się pośród kolejnych, jakże niekiedy podobnych do siebie, śpiewanych hitów. „The Fight”, jak sam tytuł wskazuje, rozsadza jednakże niezwykle pozytywna energia. To mocny, odpowiednio charakterystyczny i wielce atrakcyjny fragment, którego nawet po tylu latach od powstania, a będzie ich już aż 28 (!!), słucha się wprost rewelacyjnie – zarówno na ekranie, jak i na płycie.

 

Krążek tętni przy tym życiem już od pierwszych taktów zagrzewającego do walki „Winner Takes It All” Sammy’ego Hagara – innej pamiętnej wizytówki filmu, jaka u niejednego truckera wywoła łezkę nostalgii. Nie ona jedna zresztą. Cały soundtrack pełen jest wyjątkowo przyjemnych, pozytywnie nastrajających kawałków, które zdają się być odporne na upływ czasu. Jak rzadko kiedy udało się stworzyć zaskakująco lotny, spójny i niesamowicie równy relikt zamierzchłej epoki, jaki bez problemu rozruszałby dziś każde muzeum świata.

 

Owszem, do części z oferowanych tu rytmów trzeba mieć przekonanie – najbardziej chyba do niezbyt sugestywnego wokalu w wieńczącym całość „I Will Be Strong”, który stanowi jej najsłabsze ogniwo. Lecz ogólna stylistyka i, tym bardziej, siła nut powinny trafić do każdego – bez względu na humor/płeć/wiek/status społeczny oraz znajomość osobliwego (i mocno średniego) filmu, z którego wydawnictwo to pochodzi, ani tym bardziej uwielbienie dla wiadomej epoki.

 

 

 

Oczywiście najlepiej bawić się będą przy nim dzieci epoki VHS (które mogą od razu zaokrąglić moją ocenę główną – 4,5 nuty – do maksymalnej). Ale z czystym sumieniem można rzeczony tytuł polecić wszystkim tym, którzy szukają po prostu solidnej porcji rozrywki. Zapewniam, iż jest to płyta, która bez problemu napędzi każdy, nawet najbardziej szary dzień i sprawi, że również najsłabsi poczują się zwycięzcami. Po prostu Fuck, yeah!

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Winner Takes It All – Sammy Hagar

02.

In This Country – Robin Zander

03.

Take It Higher – Larry Greene

04.

All I Need Is You – Big Trouble

05.

Bad Nite – Frank Stallone

06.

Meet Me Half Way – Kenny Loggins

07.

Gypsy Soul – Asia

08.

The Fight – Giorgio Moroder

09.

Mind Over Matter – Larry Greene

10.

I Will Be Strong – Eddie Money

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz