• Så som i Himmelen (As It Is in Heaven)
  • Sling Blade
  • Stranger Things
  • Pitbull
  • Knick, The – season 2

End of the Affair, The

data publikacji: 26/05/2015

Koniec romansu

End of the Affair, The

"...wyrazista i wartościowa..."

Kompozytor: Michael Nyman

Rok produkcji: 1999

Wytwórnia: Sony

Czas trwania: 46:32 min.

 

Pozornie kolejne ckliwe romansidło, dziejące się pośród wojennej zawieruchy. Neil Jordan potrafi jednak za pomocą jednej mocnej sceny i kilku pomniejszych, powoli odkrywanych kart, uderzyć we właściwe tony, złapać za gardło i za serducho. „Koniec romansu” działa na emocje jednak nie tylko dzięki wprawnej ręce reżysera. To produkcja, w której wszystko doskonale się uzupełnia – od scenariusza po wymowną, klasyczną ścieżkę dźwiękową.

 

Co ciekawe, muzyka nie jest tym razem autorstwa Elliota Goldenthala. Stały współpracownik Jordana był zajęty przy filmie własnej żony, „Titus”. Znając styl maestro można trochę żałować – z pewnością byłby w stanie wysmażyć bardziej nieszablonową, mniej oczywistą partyturę. Na zastępstwo brano pod uwagę Johna Barry’ego. Legendarny kompozytor stworzył nawet demo, które później wylądowało na jego concept albumie, „Eternal Echoes”.

 

Finalna ilustracja Michaela Nymana jest przy tym równie dystyngowana, odpowiednio brytyjska, co prace mistrza gatunku. Sir Nyman też nie jest wszak nowicjuszem, zarówno jeśli idzie o miłość, jak historie z epoki. Posiada także wielce charakterystyczną poetykę, której nie zabrakło i tutaj („Vigo Passage” jest niczym oczywisty podpis pod certyfikatem autentyczności). Acz tym razem artysta nieco porzucił typowe dla siebie, basowe brzmienie na rzecz rzewnych, nieustannych pasaży smyczków.

 

Taki wybór może teoretycznie irytować – szczególnie, iż kompozytor niespecjalnie zmienia spokojne tempo nut, jakie momentami potrafią wręcz pełznąć z głośników („Henry”). Jednostajność ta odbija się mocno zwłaszcza na albumie – krótkim, lecz chwilami (głównie środek materiału) mogącym się dłużyć, niekiedy męczyć. Nie jest to zbytnio chwytliwa, pełna akcji i napięcia kompozycja, która porywa od pierwszych taktów.

 

Zamiast tego poraża często swym naturalnym pięknem, niezwykłą intymnością dźwięków, ich konstrukcją oraz emocjonalną szczerością. Bywa monotonnie i banalnie, ale nie ma mowy o przestylizowaniu i pustce. Już samo otwarcie w postaci – jakże wymownego tytułem – „Diary of Hate”, doskonale oddaje mieszankę złości i desperacji głównego bohatera. Nyman co prawda stosuje do ich wyrażania same oczywiste, wręcz banalne środki, które wespół z celuloidem mogą wywołać wrażenie przesytu, natłoku wrażeń. Robi to jednak w iście mistrzowski sposób, nie uciekając od ciekawych aranżacji kolejnych utworów, mniejszych i większych smaczków w nich zawartych, w końcu także poruszających solówek (fortepianowe „Love Doesn't End”, skrzypce w „The First Time”).

 

Czyni to z jego muzyki pozycję godną polecenia, acz nie każdemu. Przeciwnicy łzawych melodramatów raczej nie mają tu czego szukać – chyba, że pomysłu na prezent dla ukochanej osoby. Z kolei bardziej romantyczne dusze z pewnością zostaną kupione – jeśli nie całością, to przynajmniej poszczególnymi melodiami. Dla wszystkich innych, „The End of the Affair” może być po prostu wybornym początkiem znajomości z twórczością Nymana, jaką wypada odgórnie zachwalać. Jakby nie było, to bardzo dobra, wyrazista i wartościowa porcja filmówki.

 

P.S. Na wydaniu DVD znajdziemy pełną, wyizolowaną ścieżkę dźwiękową.
Natomiast TUTAJ spis użytych w filmie utworów źródłowych.

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Diary of Hate

02.

Henry

03.

The First Time

04.

Vigo Passage

05.

Jealous of the Rain

06.

The Party in Question

07.

Intimacy

08.

Smyth with a "Y"

09.

Dispossessed

10.

Love Doesn`t End

11.

Diary of Love

12.

Breaking the Spell

13.

I Know Your Voice, Sarah

14.

Sarah Dies

15.

The End of the Affair

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz