• Lion
  • Magnificent Seven, The
  • Se7en – Collector's Edition
  • Sausage Party
  • Moonlight

Cité des Enfants Perdus, La (City of Lost Children, The)

data publikacji: 12/05/2015

Miasto zaginionych dzieci

Cité des Enfants Perdus, La (City of Lost Children, The)

"...magicznie i nieszablonowo..."

Kompozytor: Angelo Badalamenti

Rok produkcji: 1994 / 1995 / 1996

Wytwórnia: East West / Point Music / Polygram

Czas trwania: 50:08 min.

 

Jean-Pierre Jeunet kojarzy się z pokręconym, lekko surrealistycznym kinem, wypełnionym galerią ekscentrycznych postaci. Nie inaczej jest z jego drugim (i ostatnim) filmem zrealizowanym wraz z Markiem Caro. „Miasto zaginionych dzieci” porywa typową dla Jeuneta warstwą wizualną oraz specyficznym klimatem. Plusem jest także muzyka.

 

I tutaj zaskoczenie, gdyż autorem jest Angelo Badalementi – kojarzony głównie z produkcji Davida Lyncha. Ale to skojarzenie równie dobrze pasuje do „Miasta...” – pełnej mroku, tajemnicy i odrobinę ponurej produkcji. To wszystko słychać już na samym początku, gdy dostajemy trzy melodie tematy w jeden utwór. „Marcello” jest krótką melodią katarynkową, która powoli staje się smyczkowym walcem – motyw ten jest zapowiedzią śmierci (pojawia sie m.in. w „L'execution”). Potem pojawia się finałowa piosenka Marianne Faithful, która następnie przechodzi w temat przewodni z przepięknymi smyczkami. Melancholijna, chwytająca za gardło, z charakterystycznym głosem wokalistki zostaje w pamięci na długo. Nie bez powodu jest ten utwór określany najsmutniejszą piosenką filmową.

 

Dalej jest równie magicznie i nieszablonowo, ale też niechronologicznie wobec wydarzeń filmowych. Czarującym można nazwać temat Irvina – trzymanego w akwarium mózgu. Elektronika imitująca dzwonki i cymbałki tworzą razem specyficzną aurę, którą podchwycają smyczki. Nie brakuje też ciekawych ubarwień, jak delikatna harfa, orientalne smyczki oraz klarnet w „Opium Prince” lub powolne „Le Ra... Radiateur”, zbudowanym w całości na fletach. Albo w towarzyszącej scenie snu melodyjce z pozytywki („Le Voyage du Reve”). Żalem naznaczony jest również temat dziewczynki Miette z bardzo poruszającym klarnetem oraz silną gra smyczków, a także motyw Kranka (złowrogi walc).

 

Nie mogło zabraknąć jednak i dramatyczniejszych momentów – takie jest „Les Puces” z elektroniczno-marszową perkusją, czy „La foire” z zapętlonymi smyczkami, dynamicznym fortepianem oraz klarnetem i mocnymi uderzeniami perkusji. Poza ekranem te kompozycje brzmią równie zjadliwie, jak w filmie, co jest również zasługą aranżacji. Podobnie jest z końcowym „Final”, gdzie powolna gra harfy zostaje nagle przytłoczona ciężkimi smyczkami, które wraz z kotłami atakują nas do samego końca. I brzmi to świetnie.

 

Badalamenti pokazuje tutaj troszkę inną twarz – oferuje większą ilość liryki i zadumy, aniżeli mroku. Jednak w pokręconym świecie Jeuneta odnajduje sie jak ryba w wodzie. Piękna muzyka, która idealnie współgra z ekranowymi wydarzeniami (akurat w przypadku tego kompozytora to standard). Także wydanie płytowe jest bez zarzutu. Stąd mocna czwórka.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Generique (a. Marcello, b. Who Will Take My Dreams Away – Marianne Faithful, c. Theme de La Cite des Enfants Perdus)

02.

L'Anniversaire d'Irvin

03.

Les Enfants Sauvent One

04.

Mort de la Pieuvre

05.

Opium Prince

06.

Le Ra... Radiateur

07.

La Cle de la Victoire

08.

Le Voyage du Reve

09.

Miette

10.

L'execution

11.

Les Puces

12.

La Foire

13.

Cerises Pour un Diner a Deux

14.

Krank...

15.

Final

16.

Theme - La Cite des Enfants Perdus

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz