• Hitman’s Bodyguard, The
  • Klute / All The President's Men
  • Victoria & Abdul
  • Logan
  • Game of Thrones – season 7

Home on the Range

data publikacji: 2005

Rogate Ranczo

Home on the Range

"...jej silną stroną pozostają piosenki - zwłaszcza polskie wykonania..."

Kompozytor: Alan Menken

Rok produkcji: 2004

Wytwórnia: Walt Disney Records

Czas trwania: 37:58 min.

 

Tak już się dzieje w polskich kinach, że jedyne filmy dubbingowane jakie mamy okazję oglądać są po prostu animowanymi bajkami lub komediami dla młodszej widowni. Czasami zdarza się, że wydawcy starają się adaptować także ścieżki dźwiękowe na nasz język – i chwała im za to. Stało się już tradycją, że piosenki, które wyjątkowo często pojawiają się w filmach Walta Disney'a są tłumaczone na polski, a ściślej mówiąc – są one od nowa nagrywane w języku naszych przodków. Mieliśmy już do czynienia z takimi przypadkami przy okazji filmów "Pocahontas" czy "Książe Egiptu". Tak też stało się i tym razem.

 

Film "Rogate ranczo" pojawił się na ekranach polskich kin w 2004 roku zdobywając sobie rzeszę zwolenników. Dla nich właśnie została wydana płyta z muzyką do tego filmu w polskiej wersji językowej. Pragnę od razu zaznaczyć, że jestem miłośnikiem muzyki filmowej, ale szczególnie tej z filmów animowanych. To właśnie taka muzyka pozwala wyzwolić u kompozytora pokłady wyobraźni, które nie miałyby szans powodzenia w zwykłych filmach. Być może wynika to miejscami z innego sposobu tworzenia takiej muzyki, a być może z tego, że na filmy animowane patrzy się trochę z przymrużeniem oka jako na zwykłe bajki. Te bajki jednak wyzwalają naszą wyobraźnię, a muzyka w nich zawarta ma niezwykłe barwy. Tak też jest na ścieżce dźwiękowej z filmu "Rogate ranczo". Płyta ta jest podzielona z zasadzie na dwie części. Pierwszą tworzą piosenki, natomiast drugą muzyka instrumentalna Alana Menkena. Ale zacznijmy od początku...

 

Płyta rozpoczyna się piosenką śpiewaną przez chór. Jest to bardzo krótki utwór jak wiele pozostałych na płycie, ale mimo wszystko dość sympatyczny. Kolejna piosenka, "Mały skrawek nieba", jest śpiewana przez Annę Frankowską. Jest to jedna z najlepszych piosenek na tej płycie i mimo, iż nie lubię muzyki country (bo właśnie w takim klimacie jest utrzymana piosenka(, to ma ona coś w sobie, co sprawia, że łatwo zapada w pamięć. Jej dużym plusem jest także świetny wokal Anny Frankowskiej, ale niestety jak dla mnie jest to utwór zbyt krótki nawet jak na piosenkę – zaledwie 1:45 min. Następna piosenka jest prawdziwym popisem Michała Milowicza. Choć przyznam się szczerze, że do fanów tego pana nie należę, to jednak w tym utworze zyskał on moje uznanie doskonale jodłując. Są oczywiście w tej piosence fragmenty gdzie jodłowanie pana Michała spleciono z tym z oryginalnej wersji – gdzie jodłował Randy Erwin – jednak nie przynosi to ujmy naszemu artyście.

 

Doskonale się prezentuje tutaj także talent aktorski Michała Milowicza sprawiając, że treść piosenki staje się jeszcze zabawniejsza. No i oczywiście numer 4 na płycie to piosenka "Czy nastanie znów świt?" w wykonaniu Eweliny Flinty. Dla mnie utwór ten pozostaje numerem jeden całej ścieżki – zarówno za świetną muzykę, jak i wykonanie. Te dwie rzeczy sprawiły, że powstał świetny i przejmujący utwór śpiewany. O ile dobrze pamiętam, to właśnie ona promowała ten film w naszym kraju i udało jej się osiągnąć dość dobre miejsce na listach przebojów. Kolejny (5) utwór w wykonaniu chóru jest niestety zakończeniem polskiego akcentu na tej płycie. Warto wspomnieć, że oprócz świetnych wykonań powyższe utwory posiadają także świetne słowa. Jest to dziełem Filipa Łobodzińskiego, który jest autorem wszystkich polskich tekstów, jakich można tu wysłuchać. Jednego jestem pewien – dobrze się jednak stało, że pan Filip nie pracuje już w Wiadomościach, bo nie mielibyśmy wtedy tak udanych piosenek, a i Wiadomości nie byłyby przez to lepsze. ;)

 

Następne na płycie są dwa utwory w oryginalnych wykonaniach amerykańskich wykonawców, które sądzę, że lepiej by brzmiały jednak także w polskich wersjach. Razem z utworem ósmym wkraczamy do tej części płyty, w której można wysłuchać instrumentalnych dzieł Alana Menkena. Właśnie w tym utworze możemy jeszcze wysłuchać przez chwilę naszego języka, gdy znienacka zaskoczy nas chórek nieco "rozszczebiotanych" kobiet. Kolejne kompozycje pana Menkena są w każdym miejscu poprawne. W zasadzie nie można się tutaj do niczego przyczepić, choć po ich wysłuchaniu pojawia się pewien niedosyt. Te kompozycje są po prostu innymi aranżacjami motywów, które pojawiły się we wcześniej opisywanych piosenkach. Mamy tutaj częste, czasami nieco zaskakujące zmiany tempa i rytmu. Także nastroje zmieniają się tutaj jak w kalejdoskopie. Jak dla mnie zmieniają się one za szybko. Zanim zdążę się nacieszyć jakimś ciekawym motywem – od razu pojawia się następny o całkiem innym charakterze, niszczący nastrój poprzedniego.

 

Instrumentarium całej partytury jest także dobrze dobrane, a kompozytor wykorzystuje zarówno sekcję dętą blaszaną, jak i kojące smyczki. Miejscami pojawiają się także śpiewane partie z wcześniejszych piosenek i wejścia niczym ze spaghetti westernów (ciekawa harmonijka). Taki zabieg przeniesienia fragmentu piosenki został zastosowany na przykład w utworze "Farma ocalona / Mały skrawek nieba - finał", gdzie na końcu słyszymy Annę Frankowską śpiewającą fragment piosenki "Mały skrawek nieba". Cała płyta kończy się piosenką "Anytime You Need a Friend", ale tym razem w wykonaniu samego Alana Menkena śpiewającego i akompaniującego sobie na fortepianie. Nie muszę oczywiście podkreślać, że mi – jako miłośnikowi tego instrumentu – bardzo to wykonanie przypadło do gustu. Warto jeszcze dodać, że autorem wszystkich piosenek słyszanych na płycie jest także Alan Menken, co po raz kolejny pokazało wszechstronność tego kompozytora.

 

Podsumowując muszę stwierdzić, że dość często powracam do słuchania tej płyty. Mimo kilku wad jej silną stroną pozostają piosenki - zwłaszcza polskie wykonania. Jeżeli chodzi o instrumentalne dzieła Alana Menkena to mam mieszane uczucia. Sądzę jednak, że wynika to nie z ich jakości, ale z faktu, że jest ich bardzo mało i są dość krótkie. Nie można tutaj tak naprawdę zawiesić ucha na żadnym motywie, ponieważ zaraz pojawia się następny wprowadzający całkiem inny nastrój. Całkowicie niezrozumiały jest także fakt, że całość nagrań trwa niecałe czterdzieści minut. Gdyby wydawca się postarał, niewykorzystaną pojemność płyty można by spokojnie wypełnić na przykład większą ilością muzyki instrumentalnej. Być może wtedy jedynym, co pozostało mi w pamięci po pierwszym przesłuchaniu płyty, nie byłyby tylko piosenki. Poza tym należę do ludzi, którzy lubią dłuższe utwory (takie, na co najmniej 5 min.), przy których można się oddać nastrojowi kompozycji. Na tej płycie niestety takich utworów nie znalazłem.

 

Moją sympatię wzbudziła jednak książeczka dołączona do płyty. Nie ma na niej co prawda zbyt wielu informacji na temat samej muzyki, ale można znaleźć tutaj teksty wszystkich piosenek, co jakby nie patrzeć jest po prostu ciekawe i użyteczne (zwłaszcza zapis jodłowania :) Dlatego też dla mnie ta płyta pozostaje dobrą i solidną ścieżką dźwiękową, którą warto jednak przesłuchać choćby dla miejscami naprawdę pięknych piosenek.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski


CD 1

01.

Dom daleko stąd – Chór

02.

Mały skrawek nieba – Anna Frankowska

03.

JODL-ADL-IDL-AJDL-UU – Michał Milowicz

04.

Czy znów nastanie świt? – Ewelina Flinta

05.

Dom daleko stąd (Repryza) – Chór

06.

Wherever The Trail May Lead – Tim McGraw

07.

Anytime You Need A Friend – The Beu Sisters

08.

Krowy w mieście

09.

Na farmie

10.

Złe wieści

11.

Po burzy

12.

Krowy na ratunek

13.

Buck

14.

Farma ocalona / Mały skrawek nieba - Finał

15.

Anytime You Need A Friend – Alan Menken

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz