• Lion
  • Magnificent Seven, The
  • Se7en – Collector's Edition
  • Sausage Party
  • Moonlight

Another 48 Hrs.

data publikacji: 08/02/2015

Następne 48 godzin

Another 48 Hrs.

"...jest powtórką z powtórki z rozrywki..."

Kompozytor: James Horner, różni wykonawcy

Rok produkcji: 1990

Wytwórnia: Scotti Bros.

Czas trwania: 38:24 min.

 

Jack Gates i Reggie Hammond, czyli duet policyjno-złodziejski z kultowego „48  godzin”, powrócił po siedmiu latach w kontynuacji kasowego hitu Waltera Hilla. Nadal była to sensacja z wplecionym humorem, lekkim klimatem oraz strzelaninami, pościgami i całym tym inwentarzem. Sequel na pewno dorównywał poziomem części pierwszej, a chemia między Nickiem Nolte i Eddiem Murphy nadal działała. Pytanie czy muzyka też nie zawiodła.

 

Wydanie płytowe to mieszanka score’u Jamesa Hornera, który napisał wcześniej muzykę do pierwszej części (utwory te znajdują się w środku albumu) oraz piosenek. Na początek dostajemy hip-hopową wersję piosenki przewodniej, czyli „(The Boys Are) Back in Town”, która wypada całkiem nieźle (wszelkie soulowe wstawki), choć wersja oryginalna także pojawia się w filmie. Dalej mamy popowo-rockowe popisy Curio, w których wyróżnia się gra saksofonu. Miłe, sympatyczne zapełniacze czasu i wydarzeń. A na sam koniec dostajemy country w wykonaniu Michaela Stantona.

 

Sama partytura Hornera mieści się w raptem czterech kompozycjach, które są lekko zmodyfikowanymi tematami z pierwszej części. Instrumentarium pozostaje w zasadzie takie samo (smyczki, dęciaki, perkusja, klawisze, saksofon, ‘karaibska’ elektronika). Tematycznie także niewiele się zmieniło – całość podlano jedynie mroczniejszym underscorem, co słychać już w „The Courthouse”, z bardzo płynnie i szybko grającymi smyczkami. W połowie tego utworu przewija się główna melodia prowadzona przez klawisze, bas oraz perkusję. Nowością jest wykorzystanie fletu shahukachi, którego gwałtowna obecność buduje napięcie.

 

Dopiero potem pojawia się „Main Title”, którego linia melodyczna pozostała niezmieniona, ale aranżacja to coś innego. Delikatna gra klawiszy, mocniejsza perkusja z kotłami, charakterystyczny saksofon sopranowy oraz bas – skądś to znamy? Pojawia się flet, następuje cisza, wreszcie trzask oraz dziwaczny, tak jakby pomruk skrzypiec. I wtedy wracają klawisze z basem, jakim tym razem towarzyszą gwałtowne wejścia shakuhachi i kotłów w tle.

 

Dwie następne kompozycje to już action i underscore. „King Mei Shootout”, jak sama nazwa wskazuje, jest ilustracja strzelaniny. Agresywne wejścia gitary elektrycznej, popisy perkusji, dęciaki z nerwowymi smyczkami, fortepian..., a saksofon zaczyna improwizować nutami, które spopularyzowało późniejsze „Sneakers”. Pojawiają się tu chwile spokoju (wtedy grany jest przewodni temat), ale w okolicy dwóch i pół minuty mamy repetę z początku (rytmiczne walenie perkusji z mocnym wejściem gitary oraz fletu), tylko że z wolno wchodzącymi dętymi.

 

Dopiero wtedy zaczyna się zabawa – ‘tykanie’ klawiszy, perkusjonalia, smyczki odzywają się z wolna, następuje wyciszenie (poza perkusją, fletem i fortepianem). I mamy powtórkę tematu z pierwszej części, który ilustrował strzelaninę w hotelu, czyli nasilające się skrzypce, kotły i fortepian walące na oślep, aż do zwieńczenia w postaci imitujących policyjne syreny smyczków, karaibskiej perkusji oraz charakterystycznych trzasków. Ostatnie dwie minuty to znów temat przewodni, lecz w kompletnie zmienionej aranżacji (nieznacznie mocniejsza perkusja oraz szybsze smyczki plus flet). Finałowa konfrontacja to „Birdcage Battle”, czyli kompletne dźwiękowe szaleństwo, które jest powtórką z powtórki z rozrywki.

 

Horner sięga po swoje sprawdzone wzorce z początków kariery i choć ta muzyka sprawdza się na ekranie, to poza nim nie ma racji bytu. I nie jest w stanie tego zmienić żadna aranżacja, ani egzotyczne instrumenty. Piosenki mogą się podobać, ale to już kwestia gustu. Innymi słowy: jeśli jesteście hardkorowymi fanami Jamesa Hornera, musicie kupić tą płytę. Pozostali raczej niekoniecznie. 2,5 nutki to moja finalna ocena.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

(The Boys Are) Back in Town – Jesse Johnson

02.

Give It All You Got – Curio

03.

I Just Can’t Let It End – Curio

04.

I've Got My Eye On You – Curio

05.

The Courthouse

06.

Main Title

07.

King Mei Shootout

08.

Birdcage Battle

09.

I’ll Never Get You Out of This World Alive – Michael Stanton

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz