• Sztuka kochania
  • Tortue Rouge, La (Red Turtle, The)
  • Guardians of the Galaxy, Vol. 2
  • Så som i Himmelen (As It Is in Heaven)
  • Sling Blade

Hot Shots!

data publikacji: 07/12/2014

Hot Shots!

Hot Shots!

"...solidny pastisz kiczowatej muzyki lat 80..."

Kompozytor: Sylvester Levay

Rok produkcji: 1991

Wytwórnia: Varese Sarabande / Colosseum

Czas trwania: 27:01 min.

 

Dawno, dawno temu, zanim Charlie Sheen zaczął zmierzać w kierunku hedonistycznej samozagłady, pokazywał się od dobrej strony aktorskiej. Do tej pory jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych ról jest Topper Harley z ostatniej świetnej parodii – „Hot Shots!”. Zgrywa głównie z „Top Gun”, mimo upływu lat, bawi absurdalnym humorem oraz pastiszem wielu innych popularnych produkcji.

 

Jednak nie będę opowiadał o filmie, który bardzo lubię, ale o jego warstwie muzycznej. A za nią odpowiada pochodzący z Węgier Sylvester Levay, znany głównie z tematu przewodniego do serialu „Airwolf”. Ale skoro film był niepoważny, to i muzyka musiała obrać podobną drogę. Kompozytor poszedł w modne wówczas popowe brzmienia, mieszając je z orkiestrą, co słychać już w „Main Title”, którego temat przewija się parokrotnie. Cechuje go wykorzystanie podniosłej trąbki i smyczków, syntezatorowego rytmu oraz ostrej gitary elektrycznej – motyw Toppera (m.in. „This Is For Your Dad”) .

 

Dalej dominuje kiczowata elektronika pachnąca latami 80. (synth popowe „Sea Maneuvers”), stylizacja na Johna Williamsa (podobnie brzmiące smyczki i dęciaki we „Flash Back”, pachnącym... „Szczękami”), mroczna elektronika okraszona delikatnym fortepianem („Saboteurs”), a napięcie budowane jest zarówno patetycznymi dźwiękami oraz mocnym riffem. Subtelność godna czołgu, ale na ekranie to się sprawdza.

 

Motyw miłosny jest wariacją tematu głównego bohatera. Tutaj wykorzystane zostały delikatna gitara, fortepian oraz ‘płynące’ smyczki. Świadomie kiczowata melodia stanowi rozluźnienie po patetyczno-rockowej naparzance, która mimo czasu trwania (niecałe pół godziny) może wywoływać znużenie. I nawet pójście w stronę soft rocka („Rescue / Drive to Hospital”) czy skręty w sentymentalizm (krótkie „Father’s Theme”) sprawdzają się świetnie tylko w filmowym kontekście.

 

Odejściem od tego jest elegancka, jazzowa piosenka „The Man I Love” George’a Gershwina, w uwodzicielskim wykonaniu Valerii Golino, której towarzyszą wielce efektowne solówki fortepianu; oraz kończące krążek/film „Dream Lover” Bobby’ego Darina, jaki śpiewa Dion (DiMucci). Reszta to raczej solidny pastisz kiczowatej muzyki lat 80.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Hot Shots! Main Title

02.

Sea Maneuvers

03.

Flash Back

04.

This Is For You Dad

05.

Saboteurs

06.

Enemy Plans

07.

Topper Returns

08.

Love Theme (The Fruit Seduction)

09.

The Take Off

10.

Rescue / Drive to Hospital

11.

Father’s Theme

12.

Training Flight

13.

The Man I Love – Valeria Golino

14.

Aerial Combat

15.

The Man I Love (Reprise)

16.

The Kiss

17.

Dream Lover – Dion

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz