• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully

Fabuleux destin d'Amélie Poulain, Le

data publikacji: 16/03/2007

Amelia

Fabuleux destin d

"...miły aromat świeżości..."

Kompozytor: Yann Tiersen

Rok produkcji: 2001

Wytwórnia: Virgin Records

Czas trwania: 54:26 min.

Świeżość - oto czego większość słuchaczy muzyki filmowej, w niej poszukuje. Tylko ten gatunek muzyczny potrafi zaoferować połączenia, eksperymenty i unikalność nie spotykane nigdzie indziej. Pośród setek partytur filmowych wykonywanych przez wielkie orkiestry znajdują się bowiem także takie, które łamią wszelkie zasady i potrafią zaskoczyć czymś absolutnie nowym. Unikalne połączenia instrumentów, nowatorskie zabiegi rytmiczne czy harmoniczne stanowią powiew świeżości i kontrapunkt do szablonowych i rzemieślniczych ścieżek dźwiękowych napływających do nas z Hollywood. Oryginalność jest zdecydowane w cenie, bo i coraz trudniej ją osiągnąć. Żeby stworzyć oryginalną partyturę filmową nie wystarczy już tylko wymieszać muzykę świata z klasycznymi brzmieniami. Na oryginalność nie ma przepisu, bo wtedy nie byłoby w niej nic oryginalnego...

 

Jedną z najciekawszych i zdecydowanie najbardziej oryginalnych ścieżek dźwiękowych ostatnich lat jest "Amelia" autorstwa Yanna Tiersena. Równie niezwykły jak sama muzyka, był sposób jej powstawania. Jean-Pierre Jeunet – reżyser filmu – pytany o pomysł na muzykę do "Amelii" wspomina pewną jazdę samochodem. Jego asystent, podczas dłużącej się podróży włożył wtedy do odtwarzacza płytę z nieznaną mu dotąd muzyką. To były oczywiście kompozycje Yanna Tiersena. Następnego wieczoru w kolekcji reżysera były już wszystkie płyty tego kompozytora. Postanowił także niezwłocznie spotkać się z nim samym i zaprosić do współpracy. Tiersen był jednak wtedy zajęty nagrywaniem materiału na kolejną solową płytę, dlatego Jeunet postanowił wykorzystać w swoim filmie kilka utworów z jego wcześniejszych krążków. Kiedy kompozytor skończył już nagrywać swoją płytę został poproszony o napisanie do "Amelii" kilku podobnych utworów, ale bez oglądania filmu. Tym sposobem tylko dziesięć kompozycji pojawiających się na ścieżce dźwiękowej z "Amelii" powstało specjalnie do tego filmu a sam Tiersen obejrzał go dopiero na oficjalnej premierze.

 

Pojawienie się płyty z muzyką z "Amelii" na rynku było powiewem świeżości ogromnie rozbudzającym wyobraźnię. I nie chodzi tutaj o to, że Tiersen skomponował ekstremalnie prekursorską czy rewolucyjną muzykę. Jest ona oparta w końcu na bardzo tradycyjnych instrumentach oraz prostych rytmach i melodiach. Tyle, że ta jej słodka naiwność i prostota a za razem urok są zwyczajnie powalające. Jednocześnie to muzyka, która doskonale oddaje i podkreśla klimat filmu. Słuchając tych akordeonów, pogodnych walczyków i romantycznych fortepianów nie można nie wyobrazić sobie wąskich, przesiąkniętych kawiarnianą atmosferą uliczek małej francuskiej miejscowości.

 

Ogromną zaletą tej muzyki jest łatwość, z jaką słucha się jej z płyty. Nie ma tutaj typowych, bezkształtnych tapet, które mogłyby funkcjonować tylko w filmie. Zapewne spora w tym zasługa tego, że Yann Tiersen komponując "Amelię" nie widział filmu. Taki sposób pracy nad muzyką filmową jest dość nietypowy, ale utalentowany twórca potrafi go wykorzystać na swoją korzyść. Tak właśnie zrobił Francuz, tworząc kompozycje, które doskonale radzą sobie bez obrazu. Każdy utwór ma tutaj początek, rozwinięcie i zakończenie – nie sprawiają one wrażenia wyrwanych z jakiejś większej niepojętej, całości. To muzyka bardzo bezpośrednia i prosta, bez zbędnego przepychu czy patosu. Temat przewodni ("La valse d’Amelie") oparty na rytmice walca daje wrażenie pewnej lekkości i niepozorności. Kompozytorzy często wykorzystują metrum ¾ w celu przedstawienia beztroskiej, dziecięcej radości, naiwności czy zabawy. Sam Jan A.P. Kaczmarek zastosował podobny zabieg w "Marzycielu" także wykorzystując dźwięk akordeonu w nostalgicznym walczyku (utwór "Dancing With The Bear").

 

To co zachwyca na ścieżce dźwiękowej z "Amelii" to także utwory na solowy fortepian. Są one w pewnym stopniu oderwaniem od francuskiej charakterystyki muzyki Tiersena i pokazują niezwykły talent tego kompozytora do tworzenia pięknych melodii. Kiedy słyszy się zawarte tu tematy bez tych wszystkich folklorystycznych ozdobników, ubrane jedynie w czyste brzmienie fortepianu, dopiero wtedy można docenić ich prawdziwą siłę. Obok kompozycji instrumentalnych Tiersena na płycie można znaleźć jeszcze dwie, bardzo stare piosenki – jedna autorstwa Russa Columbo (amerykańskiego piosenkarza tworzącego przed drugą wojną światową) oraz jedna Fréhel (francuskiej aktorki i piosenkarki).

 

Oglądając "Amelię" trudno sobie wyobrazić w niej inną ścieżkę dźwiękową. Jej faktura i melodyka idealnie pasują do tego filmu, tworząc niepowtarzalny klimat i zawieszając w powietrzu emocje nigdzie indziej nie spotykane. Od intymnych fortepianowych kompozycji ("Sur le fil"), po złożone akordeonowe tekstury ("A quai"), muzyka ta posiada miły aromat świeżości i bezpretensjonalności. Nie brakuje tu perełek orkiestracyjnych ("La valse d’Amelie (orchestra version)"), które pokazują nieprzeciętny talent i umiejętności kompozytora. Mimo, że Tiersen muzyką filmową zajmuje się raczej epizodycznie, to właśnie ona zwróciła na niego uwagę ogromnej rzeszy słuchaczy. Obecnie Yann jest jednym z najbardziej znanych francuskich kompozytorów, pod względem nowatorstwa i oryginalności stawianym obok Bruno Coulais. "Amelia", będąc w znaczniej części zbiorem jego starszych kompozycji, z pewnością wiele osób zachęci do poznania jego twórczości. Nie zmienia to jednak faktu, że to wyjątkowa ścieżka dźwiękowa, którą po prostu trzeba znać. To jedna z tych płyt, do których często się wraca nawet po wielu latach żeby na nowo poczuć jej świeżość.

Autor recenzji: Łukasz Waligórski


CD 1

01.

J'y suis jamais allé

02.

Les Jours Tristes (Instrumental)

03.

La Valse d'Amélie

04.

Comptine d'un autre été: L'après-midi

05.

La Noyée

06.

L'Autre Valse d'Amélie

07.

Guilty - Russ Columbo

08.

A quai

09.

Le Moulin

10.

Pas si Simple

11.

La Valse d'Amélie (Orchestra version)

12.

La Valse des vieux os

13.

La Dispute

14.

Si tu n'étais pas là - Fréhel

15.

Soir de Fête

16.

La Redécouverte

17.

Sur le fil

18.

Le banquet

19.

La Valse d'Amélie (Piano version)

20.

La Valse des monstres

Komentarze

Średnia ocena czytelników: 4.67  

Radzimir 26-07-2011, 22:21

Nie wyobrażam sobie filmu bez tej muzyki. Piękne po prostu.


JB 27-07-2011, 11:30

Trudno się nie zgodzić. Ja bym się nawet pokusił o 5, przede wszystkim dlatego, że jest to muzyka, do której z rozkoszą się wraca.


DanielosVK 29-12-2011, 00:51

5 i ani setnej mniej. Artyzm i prawdziwe piękno muzyki.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz