• Reich
  • Mindhunter
  • White Lotus, The
  • Devs
  • Bad Guys, The

Last of Us, The

data publikacji: 14/09/2014

The Last of Us

Last of Us, The

"...skromność środków i kameralny klimat..."

Kompozytor: Gustavo Santaolalla

Rok produkcji: 2013

Wytwórnia: Sony

Czas trwania: 55:20 min.

 

Świat elektronicznej rozrywki i świat filmów wzajemnie się przenikają. Z jednej strony, coraz częściej słyszymy o filmach na podstawie popularnych gier video, a z drugiej znane nazwiska kojarzone z największymi hitami Hollywood użyczają swoich głosów i talentów w przemyśle growym. Nie inaczej jest z muzyką. Gustavo Santaolalla, zdobywca Oscarów za „Babel” i „Tajemnica Brokeback Mountain”, wkroczył w świat gier video za sprawą produkcji „The Last of Us” studia Naughty Dog. Historia Joela i Ellie przemierzających zniszczone epidemią Stany Zjednoczone została niezwykle entuzjastycznie przyjęta zarówno przez graczy, jak i krytyków, stając się jedną z najlepiej ocenianych ‘przygodówek’ w historii.

 

Oryginalne podejście deweloperów do tematu zombie apokalipsy, wymagało równie oryginalnej ścieżki dźwiękowej. Już pierwszy utwór, „The Quarantine Zone (20 Years Later)” definiuje charakter tej muzyki: skromność środków i kameralny klimat. Argentyński kompozytor wiedział, że trudnej relacji między brutalnie doświadczonym przez życie Joelem, a 14-letnią Ellie nie można zilustrować za pomocą pompatycznych motywów granych przez pełną orkiestrę. Słychać to przede wszystkim w pięknym i delikatnym „Vanishing Grace”. Jednak znacznie częściej będą nam towarzyszyć dźwięki gitary, która rozbrzmiewa w pełni w tytułowym motywie przewodnim i utworze „The Path”. Wszelkiego rodzaju instrumenty smyczkowe występują w „All Gone (Aftermath)”, towarzyszącym scenie osobistej straty głównego bohatera.

 

Oprócz tego, w momentach pełnych akcji, jak walki z innymi ocalałymi, bądź, co gorsza, z zarażonymi pasożytniczym grzybem ludźmi, słychać głównie bębny („The Hunters” i „Infected”). Kompozytor równie często, co z klasycznych instrumentów korzysta z dźwięków wydawanych przez przedmioty codziennego użytku, jak blaszane pokrywy, rurki PCV..., co tworzy ciekawe aranżacje niespotykane nie tylko w grach, ale i w kinie.

 

Poza tymi zaletami, całość posiada dwie bardzo duże wady. Pierwszą jest podzielenie niemal godzinnej ścieżki na aż 30 pozycji. Czasami niektóre motywy aż proszą się o rozwinięcie, ale kończą się zbyt szybko. Drugą wadą jest wykorzystanie utworów, które bardziej przypominają stłumione dźwięki otoczenia, aniżeli prawdziwą muzykę („Breathless”), a które to lepiej sprawdzają się budując napięcie podczas rozgrywki, niż w samodzielnym odsłuchu na płycie.

 

Reasumując, ścieżka dźwiękowa do „The Last of Us” niesie ze sobą duży ładunek emocji i intymną atmosferę bez niepotrzebnej podniosłości i patosu. Dla fanów gry i twórczości argentyńskiego kompozytora to pozycja obowiązkowa. Pozostali mogą odjąć od oceny jedną nutkę, gdyż ponury klimat i krótkie utwory nie każdemu przypadnie do gustu.

 


 

P.S. Tekst ten jest rozszerzoną wersją zwycięskiej pracy w konkursie „1000 znaków na 1000 recenzji”.

Autor recenzji: Wojciech Miłoń


CD 1

01.

The Quarantine Zone (20 Years Later)

02.

The Hour

03.

The Last of Us

04.

Forgotten Memories

05.

The Outbreak

06.

Vanishing Grace

07.

The Hunters

08.

All Gone

09.

Vanishing Grace (Innocence)

10.

By Any Means

11.

The Choice

12.

Smugglers

13.

The Last of Us (Never Again)

14.

The Last of Us (Goodnight)

15.

I Know What You Are

16.

Home

17.

Infected

18.

All Gone (Aftermath)

19.

The Last of Us (A New Dawn)

20.

All Gone (No Escape)

21.

Vanishing Grace (Childhood)

22.

The Path

23.

All Gone (Alone)

24.

Blackout

25.

The Way It Was

26.

Breathless

27.

The Last of Us (You and Me)

28.

All Gone (The Outside)

29.

The Path (A New Beginning)

30.

Returning

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz