• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully

Goodbye Lover

data publikacji: 12/08/2014

Żegnaj, kochanku

Goodbye Lover

"...ponętne brzmienie..."

Kompozytor: John Ottman

Rok produkcji: 1999

Wytwórnia: Milan

Czas trwania: 36:43 min.

 

Stylizowana na kino post-noir produkcja Rolanda Joffé, mimo gwiazdorskiej obsady (Patricia Arquette, Dermot Mulroney, Mary-Louise Parker, Ellen DeGeneres i Don Johnson), wysmakowanej strony wizualnej oraz ciekawego punktu wyjścia, okazuje się z czasem głupiutka i przesadzona w ilości twistów, które zalewają widza. Porównanie do innego filmu z tego samego okresu, „Dzikie żądze”, nasuwa się samo. Z tą różnicą, że tam, gdzie „Wild Things” potrafiło się wybronić, tam „Goodbye Lover” zawodzi na niemal całej linii. Wyjątkiem jest muzyka Johna Ottmana.

 

Kompozytor sam przyznaje, że w owej chwili nie był to jego konik. Do projektu podszedł jednak dość ochoczo, co zaowocowało natchnieniem w najmniej spodziewanym momencie – podczas jazdy autem. Szczęśliwie do wypadku nie doszło, a to, co później maestro przelał na papier, zyskało aprobatę reżysera. „Chciałem, by posmak muzyki był żartobliwie przebiegły, figlarny i erotyczny, ale nie głupkowaty, bo wtedy podważyłby dojrzałość całego thrillera.” – zwierza się Ottman w dołączonej do wydania książeczce – „Najjaśniejszym punktem procesu nagrywania były bezsprzecznie uwagi kierowane do orkiestry, aby ta grała tak seksownie, jak tylko może. Nie często słyszy się podobne prośby.”. Tak narodził się jeden z najbardziej zmysłowych soundtracków w karierze Ottmana.

 

Duża w tym jednak zasługa materiału źródłowego (TU jego pełna lista) i pomysłów scenariuszowych. Główna bohaterka, Sandra, ma bowiem swoiste zboczenie na tle „Dźwięków muzyki” – bezustannie nuci kolejne piosenki z tego popularnego musicalu. Ottman postanowił więc żartobliwie nawiązać do nich w swej ilustracji. Za każdym razem, gdy kobieta pojawia się na ekranie, w powietrzu unoszą się intrygujące aranżacje nut nieśmiertelnego hitu „My Favorite Things”. Dodajmy do tego ponętne brzmienie smyczków, dzwonków, fortepianu, klawesynu oraz oczywistego saksofonu i mamy temat przewodni (będący równocześnie motywem Sandry) w całej okazałości. Nuty te są na tyle dobre, że bez problemu niosą na swoich barkach zarówno kolejne, coraz bardziej kuriozalne sceny filmu, jaki i resztę ścieżki dźwiękowej.

 

Ta nastawiona jest w dużej mierze na klimat i budowanie napięcia, co w ruchomym obrazie sprawdza się naprawdę świetnie. Na płycie jest już trochę gorzej, aczkolwiek krótki czas krążka to z pewnością atut. Mimo nieustannej obecności underscore’u – dodajmy, iż pełnego smaczków oraz wielu ciekawych rozwiązań, w które warto się wsłuchać – jest to bardzo melodyjna, a przez to chwytliwa pozycja. Szkoda jedynie, że nie odważono się skrócić jej jeszcze odrobinę, przy okazji montując materiał w bardziej pokaźne suity, gdyż jest tu kilka bardzo krótkich utworów, które łatwo przegapić, a które niewiele wnoszą do całości. Z kolei paru kolejnym wyszłoby na zdrowie scalenie z bardziej atrakcyjnymi melodiami.

 

Daje się to odczuć zwłaszcza w drugiej połowie albumu (mniej więcej od „Protecting An Investment”), kiedy to muzyka traci gdzieś ten początkowy impet, tępi jej się pazur na rzecz typowego uzależnienia od ekranowych wydarzeń. Początkowa fascynacja coraz częściej ustępuje więc zmęczeniu materiału i znużeniu tłem – przygrywającym w jednolitym rytmie i nie do końca potrafiącym obronić się w swej autonomicznej formie. Aby w pełni cieszyć się kompozycją, potrzebna jest zatem ingerencja w tracklistę.

 

Mimo to soundtrack ten wart jest polecenia – pierwsze minuty są rewelacyjne, atmosferę można ciąć siekierą, a tematu głównego idzie słuchać w nieskończoność. Cała płyta też nadaje się do wielokrotnego przesłuchania, bo tylko w ten sposób można wyłapać wszystkie pomysły kompozytora na ten, co by nie mówić, niełatwy do zilustrowania film. Solidne trzy z plusem dla score’u i link do strony kompozytora, gdzie można odsłuchać jego fragmentów, być może pomogą w rozwiązaniu iście hamletowskiego dylematu: sięgnąć czy nie sięgnąć?

Autor recenzji: Mefisto


CD 1

01.

Main Titles - Sandra's Theme

02.

Sandra Follows

03.

The Gears Turn

04.

Peggy's Story

05.

Observations

06.

Sex With An Olive

07.

Victims

08.

A Broken Heart

09.

Rendezvous

10.

Something Real

11.

Goodbye, Ben

12.

Crime Scene

13.

Protecting An Investment

14.

Goodbye, Lover

15.

Worried Widow

16.

Don't Walk Away From Me

17.

The Sins Begin

18.

Scherzo Surprise

19.

Plan A

20.

Evidence Suite

21.

Pompano Persuasion

22.

The Prescription

23.

Sandra Screw

24.

Being So Bad

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz