• Firestarter
  • Hitman’s Bodyguard, The
  • Klute / All The President's Men
  • Victoria & Abdul
  • Logan

Civil Action, A

data publikacji: 02/08/2014

Adwokat

Civil Action, A

"...bardzo delikatna i łatwo przyswajalna..."

Kompozytor: Danny Elfman

Rok produkcji: 1998

Wytwórnia: Hollywood Records / Edel

Czas trwania: 47:01 min.

 

Dramat sądowy to jeden z bardziej rozpoznawalnych gatunków wymyślonych przez Amerykanów, którzy na tym polu odnosili wielkie sukcesy (wystarczy wspomnieć „12 gniewnych ludzi”). Ostatnio jest jednak nieco ignorowany przez Jankesów, choć nadal wzbudza zainteresowanie. Jednym z takich solidnych filmów tej konwencji był, nakręcony przez scenarzystę Stevena Zailliana, „Adwokat”, na podstawie książki Jonathana Harra. Historia walki małej kancelarii prawniczej Jana Schlichtmanna (trzymający fason John Travolta) z duża korporacją, która zanieczyszczając wodę doprowadziła do ciężkich chorób jej pracowników, ma gwiazdorską obsadę, solidną realizację oraz dobre tempo. Również muzyka, choć była niespodzianką, trzyma poziom.

 

Początkowo reżyser chciał, żeby zadania napisania ilustracji podjął się sam Ennio Morricone, którego niezmordowana energia oraz tempo pracy imponuje wszystkim. Jednak włoski mistrz był nieosiągalny, więc postanowiono skorzystać z planu B – Danny’ego Elfmana. Wybór ten okazał się kontrowersyjny. Dlaczego? O ile jeszcze „Walkin’” mogło się wydawać zbiegiem okoliczności (typowy chórek Elfmana zmieszany z popowa melodią), o tyle „Civil Theme” rozwiewa wszelkie wątpliwości. Kompozytor po prostu naśladuje styl muzyczny Thomasa Newmana – od konstrukcji i melodyki po instrumentarium (obowiązkowy fortepian, różne dzwoneczki, cymbałki, perkusjonalia, gitara i elektroniczny bas).

 

Całość jest bardzo delikatna i łatwo przyswajalna, choć początek to underscore. Bardzo chwytliwy oraz przebojowy, jak „The River” (gdzie jeszcze dochodzą kotły i klarnety). Jedynie mogą przeszkadzać krótkie kompozycje, gdyż spora część to wariacje tematu przewodniego („And This…”, „First Landing” czy „Bills, Bills, Bills”). Nie brakuje też poczucia niepokoju (smyczki w „Water 1”), wyczekiwania na najgorsze („Trial” z cymbałkami oraz kotłami) czy momentów frustracji („Why?” z poruszającym chórem).

 

Jednak środek płyty nie przykuwa uwagi tak mocno, jak jej początek – staje się zbyt monotonny, bazuje na poprzednich tematach oraz wyjątkowo krótkich utworach (z tego grona warto skupić uwagę na ponure „The Creep Up”, oparte na ‘plumkaniu’ oraz perkusjonaliach). Dopiero w finale Elfman odnajduje się w swoim żywiole. Przełomem jest smutne „Water 2” z pulsującą elektroniką. „Night Work” ma żwawsze tempo oraz bardzo bogatą aranżację (dzwoneczki, kotły, skrzypce i dęciaki), a kończy się mocnym cliffhangerem. Warto wyróżnić także kołysankowe „The Letter” z pięknym chórem i dość niespokojną końcówką oraz „End Credit Suite”, będące swoistym podsumowaniem pracy.

 

„Adwokat” jest dla Elfmana jedną z dziwniejszych i najbardziej nietypowych prac w całym dorobku. Kompozytor po raz pierwszy (i chyba nie ostatni) wszedł w cudze buty. Pytanie tylko czy nie za bardzo, gdyż najpoważniejszą wadą tej pozycji (poza niektórymi krótkimi kompozycjami) jest brak własnej tożsamości. Elfman chyba za mocno naśladuje styl Newmana, co trochę może przeszkadzać. Ale na ekranie ta muzyka wypada naprawdę dobrze. Więc chyba salomonowym werdyktem będzie 3,5 nuty.

Autor recenzji: Radosław Ostrowski


CD 1

01.

Walkin’

02.

Civil Theme

03.

The River

04.

And This…

05.

First Landing

06.

Something to Prove

07.

Bills, Bills, Bills

08.

Water 1

09.

Trial

10.

Walkin’ (Reprise)

11.

Objections

12.

Why?

13.

Going Down

14.

20 Bucks

15.

The Creep Up

16.

Off the Hook

17.

Harvard Club

18.

Water 2

19.

Night Work

20.

The Letter

21.

At Last

22.

End Credit Suite

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Ocena [1-5]
Komentarz