• Silence
  • Get Out
  • Allied
  • Thank You for Your Service
  • Marie Curie

Opowieść stara jak świat. Piękna i Bestia na 11. FMF

data publikacji: 07-12-2017, 16:46

Pierwsza koncertowa wersja filmu Piękna i Bestia z solistami występującymi na żywo

na Dzień Dziecka podczas 11. FMF

 

 

„Jeśli coś człowieka porusza, to poruszy go tym bardziej, kiedy towarzyszyć będzie temu muzyka Alana Menkena czy słowa Howarda Ashmana” – mówił amerykański reżyser Bill Condon, wyjaśniając powody sięgnięcia po jedną z kultowych opowieści Walt Disney Studios. Pierwszą na świecie symultaniczną projekcję najnowszej wersji Pięknej i Bestii, z oscarową muzyką Alana Menkena i partiami solowymi wykonywanymi na żywo, zaplanowaliśmy na 1 czerwca 2018 roku w ramach jedenastego Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.

 

Dawno temu, w pewien burzliwy wieczór, stara żebraczka stanęła u bram pałacu przystojnego księcia, prosząc go o schronienie w zamian za skromny kwiat róży. Kiedy została wygnana za mury, rzuciła na bezdusznego księcia zaklęcie zmieniające go w bestię, zaś jego służących – w przedmioty codziennego użytku. Zły czar miał prysnąć wtedy, gdy młodzieniec nauczy się kochać ludzi, lecz musi się to zdarzyć zanim opadnie ostatni płatek zaczarowanej róży. W przeciwnym razie książę pozostanie potworem na zawsze.

 

Początki tej bajki sięgają lat czterdziestych osiemnastego wieku, kiedy we Francji opublikowano pierwszą odsłonę Pięknej i Bestii autorstwa paryskiej pisarki Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve. W 1756 roku, kilka miesięcy po śmierci de Villeneuve, kolejna francuska pisarka Jeanne-Marie Leprince de Beaumont wydała drukiem skróconą wersję Pięknej i Bestii; przeszło sto lat później, w 1889 roku, po tekst sięgnął szkocki kolekcjoner baśni ludowych Andrew Lang, a w dwudziestym wieku Piękna i Bestia ukazała się na srebrnym ekranie. Najsłynniejsza produkcja pochodzi ze studia Walta Disney’a – Piękna i Bestia z 1991 roku była pierwszą pełnometrażową animacją nominowaną do Oscara. Film otrzymał dwie statuetki – za najlepszą piosenkę oraz za muzykę dla Alana Menkena, został też uhonorowany trzema Złotymi Globami i czterema nagrodami GRAMMY. Premiera przyniosła ponad sto milionów dolarów przychodu - wkrótce Piękna i Bestia została przełożona na język musicalu i przez kilkanaście lat nie schodziła z broadwayowskich afiszy. Została przetłumaczona na osiem języków i była grana w ponad dwudziestu krajach całego świata.

 

„Ten film to ideał” – zauważył amerykański reżyser i laureat Oscara za scenariusz do filmu Bogowie i potwory, Bill Condon. Z tego właśnie powodu zawahał się nad przyjęciem propozycji Studia Walta Disney’a, by Piękną i Bestię wprowadzić do kin ponownie w świeżej, unowocześnionej wersji. „W chwili premiery była to produkcja przełomowa ze względu na sposób przedstawienia fabuły oraz wspaniałą muzykę Alana Menkena i Howarda Ashmana, więc początkowo nie chciałem się mierzyć z tym tematem. Minęło jednak dwadzieścia pięć lat i technologia weszła na poziom pozwalający zrealizować pomysły, które pojawiły się w wersji animowanej. Obecnie mamy już możliwość wygenerowania realistycznej gadającej filiżanki na fizycznym planie filmu fabularnego” – wyjaśniał reżyser.

 

 

Ostatecznie Condon przyjął propozycję Disneya z dwóch powodów: po pierwsze chciał w ten sposób złożyć hołd Złotej Erze amerykańskiej kinematografii, po drugie – wykorzystał możliwość sentymentalnego powrotu do bajki, z którą był emocjonalnie związany. Do współpracy zaprosił plejadę gwiazd – w roli Belli wystąpiła Emma Watson, w postać Bestii wcielił się Dan Stevens. Postawiono dwadzieścia siedem dekoracji, za które odpowiadała czterokrotnie nominowana do Oscara scenografka, Katie Spencer (Sherlock Holmes, Duma i uprzedzenie). Zdjęcia kręcono w słynnym Shepperton Studios pod Londynem, gdzie powstawały takie arcydzieła jak Lawrence z Arabii, Mechaniczna pomarańcza, Oliver! czy Podróż do Indii. Najwięcej pracy pochłonęła konstrukcja zamku, w którym mieszkał książę/Bestia. Przez kilka miesięcy ekipa artystyczna studiowała architekturę i wystrój osiemnastowiecznych wnętrz, by stworzyć imponującą hybrydę kilku stylów, ze szczególnym naciskiem na dominujące w latach czterdziestych osiemnastego wieku, francuskie rokoko. „We Francji styl ten charakteryzował się ekstremalnymi motywami. Moda na rokoko trwała krótko ze względu na jego intensywność, wybujałość i wiążące się z tym wysokie koszty, jednak wywarł on duży wpływ na ogólny wygląd naszego filmu” – mówi kierowniczka artystyczna produkcji, Sarah Greenwood. Jak dodaje, chciała w Pięknej i Bestii stworzyć ponadczasowy, europejski klimat, utrzymany w duchu wielkich hollywoodzkich romansów. Dlatego w filmowym zamku zrekonstruowała bibliotekę wzorowaną na słynnej barokowej bibliotece w Portugalii, z sześciusetmetrową podłogą z imitowanego marmuru i tysiącami książek wykonanymi specjalnie na potrzeby produkcji. Wokół budowli ustawiła zaczarowany las o powierzchni prawie dziewięciuset metrów kwadratowych – jego budowa trwała przeszło cztery miesiące, a w skład scenografii weszły prawdziwe drzewa, żywopłoty, zamarznięte jezioro, dwie dziewięciometrowe bramy lodowe i około dwudziestu tysięcy sopli.

 

Kluczowym elementem projektu Condona jest muzyka. Reżyser uznał, że podobnie jak fabuła jego filmu jest swoistym rozwinięciem klasycznej animacji, tak i muzyka powinna stanowić pewien wariant oscarowej ścieżki dźwiękowej z 1991 roku. „Muzyka popycha akcję do przodu. Na końcu utworu człowiek powinien czuć, że znalazł się w innym miejscu, niż był na początku. W przeciwnym razie będzie czuł, że opowieść się po prostu zatrzymała” – wyjaśniał dziennikarzom i krytykom. I tak w najnowszej wersji Pięknej i Bestii brzmią kultowe piosenki Alana Menkena i Howarda Ashmana, z otwierającą film Belle, olśniewającym duetem Something There, porywającą balladą Beauty and the Beast czy radosną Be Our Guest. Ścieżkę dźwiękową uzupełniają jednak nowe melodie Menkena, skomponowane do słów Tima Rice’a - ich zadaniem jest ilustracja świeżych elementów fabuły, nie występujących w animacji Disney’a. „Bill chciał uczynić z muzyki dwuwymiarowej trójwymiarową, zarówno dosłownie, jak i w odniesieniu do postaci” – mówi Alan Menken. „On dokładnie rozumie wątek miłosny stanowiący główną oś fabuły i jego wielkie znaczenie, a oprócz tego zdaje sobie sprawę, jak spektakularny jest od sam w sobie; gadające świeczniki i tańczące zegary są tylko dodatkiem”.

 

W Dniu Dziecka 2018 roku, w ramach jedenastej edycji FMF, zaproponujemy festiwalowej publiczności niezwykłą, rodzinną atrakcję – pierwszą na świecie koncertową wersję Pięknej i Bestii Billa Condona, z solistami wykonującymi partie wokalne na żywo. W TAURON Arenie Kraków wystąpi Orkiestra Akademii Beethovenowskiej i Chór Polskiego Radia; całość poprowadzi amerykański dyrygent Erik Ochsner.

Autor: informacja prasowa

Komentarze

Obecnie brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Komentarz