• Firestarter
  • Hitman’s Bodyguard, The
  • Klute / All The President's Men
  • Victoria & Abdul
  • Logan

Oscary roz(i)dane!

data publikacji: 23-02-2015, 05:39

Dziś nad ranem czasu polskiego ogłoszono oscarowych zwycięzców. W kategoriach muzycznych statuetki odebrali:

 

Alexandre Desplat za score do "The Grand Budapest Hotel" (tegoroczna, podwójna nominacja dla kompozytora była już jego siódmą/ósmą) oraz Common i John Legend za piosenkę ”Glory” z filmu "Selma" (wcześniej w tym roku panowie otrzymali zań Złotego Globa). Gratulujemy!

 

 

 

Reszta nagrodzonych do wglądu na stronie Akademii.

 

 

Autor: Mefisto

Komentarze

Radosław Ostrowski 23-02-2015, 08:26

A jednak Desplat - kto by się tego spodziewał. Poza mną. ;)


Mystery 23-02-2015, 09:19

Brawo Desplat, brawo Akademia, w końcu Oscar i to za pracę za którą należało się Francuzowi najbardziej, a do tego nie często się zdarza, by nagrodzony Oscarowy score, był autentycznie jednym z najlepszych w danym roku, jeszcze raz brawo.


hp_gof 23-02-2015, 16:17

W ogóle ta kategoria muzyczna miała w tym roku jakąś większą rangę: prezentowana tuż przed głównymi kategoriami, poprzedzona hołdem Lady Gagi dla filmu Sound of the Music (swoją drogą zaskakująco świetne wykonanie!), odbiór nagrody z rąk Julie Andrews, a nie jakichś lamerskich celebrytów, szczere uściski i gratulacje od Hansa i mocne brawa ze strony publiczności :) Klasa sama w sobie!!! Z kolei Oscar nie tylko dla jednego z najlepszych scorów roku, to jeszcze dla zasłużonego kompozytora, który miał udany rok, w dodatku za dobry i ceniony film, w którym muzyka pełni rolę światotwórczą. No i te wzruszające podziękowania dla Solre. Lepiej już być nie mogło :)


Mateusz 24-02-2015, 00:36

W pełni zgadzam się z przedmówcami. Jestem zachwycony nie tylko faktem wyróżnienia wybitnego kompozytora, ale również formą wręczenia nagrody. Po latach "kwiatka do kożucha" muzyka na Gali wreszcie zaczęła nomen omen odgrywać ważną rolę. Miało to wszytsko zaskakująco dobrą oprawę, a statuetka trafiła we właściwe ręce. Zwraca uwagę to, że historia nominacji oscarowych A. Desplat to w moim przekonaniu wcale nie lista jego najwybitniejszych kompozycji, ale jak mało kto zasługiwał na to wyróżnienie (T. Newman i D. Elfman jeszcze sobie biedaki poczekają). PS. Troszkę smutno, że fantastyczna i przełomowa ścieżka z "Interstellar" Zimmera nie doczekała się choćby Złotego Globa... Ale Hans swojego złotego ludzika już dostał.


Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Komentarz