• Sztuka kochania
  • Tortue Rouge, La (Red Turtle, The)
  • Guardians of the Galaxy, Vol. 2
  • Så som i Himmelen (As It Is in Heaven)
  • Sling Blade

Nominacje do Oscarów ogłoszone!

data publikacji: 10-01-2013, 20:48

Dzisiejszego dnia ogłoszono nominacje do Oscarów. Jak rzadko kiedy całkowicie pokrywają się one z ogłoszonymi kilka dni temu nominacjami brytyjskich BAFTA. Tak prezentują się kandydaci w kategoriach muzycznych:

 

Najlepsza muzyka:
Anna Karenina – Dario Marianelli
Argo – Alexandre Desplat
Life of Pi – Mychael Danna
Lincoln – John Williams
Skyfall – Thomas Newman


Co ciekawe, jest to odpowiednio trzecia, piąta, pierwsza, 48 i 11-ta nominacja dla tych kompozytorów.

 

Najlepsza piosenka:
"Before My Time" (Chasing Ice) – J. Ralph
"Everybody Needs A Best Friend" (Ted) – Walter Murphy, Seth MacFarlane
"Pi's Lullaby" (Life of Pi) – Mychael Danna, Bombay Jayashri
"Skyfall" (Skyfall) – Adele Adkins, Paul Epworth
"Suddenly" (Les Misérables) – Claude-Michel Schönberg, Herbert Kretzmer, Alain Boublil

 

Pełna lista nominacji, jak zawsze na oficjalnej stronie nagród. Zwycięzców poznamy już 24-ego lutego br podczas niedzielnej ceremonii w Kodak Theatre w Los Angeles. 

Autor: Mefisto

Komentarze

J.B. 10-01-2013, 23:11

To chyba sadystyczna przyjemność Akademii - dawać nominację i nie nagradzać. Thomas Newman, przy całej sympatii, nie zasłużył na połowę swoich nominacji i za "Skyfall" też nie zasługuje. Szans na wygraną nie ma chyba żadnych. Po co go więc męczą? Co do reszty: Desplat bez sensu, no ale wiadomo już było, że zgarnie za "Argo". Cieszę się, że nie zapomnieli o "Annie Kareninie" i że Mychael Danna wreszcie jest kompozytorem z nominacją (a właściwie już dwiema) na koncie. Jestem niepocieszony brakiem "Bestii z południowych krain". A czy Kodak Theatre przypadkiem nie nazywa się teraz jakoś inaczej po tym, jak Kodak splajtował?


Mefisto 11-01-2013, 13:58

Że niby nie zasłużył za nominację do American Beauty, Shawshank, Little Woman, Unstrung Heroes i Lemony Snickets? Bez jaj.


Brian 12-01-2013, 10:22

Racja. Dżej Bi coś brał :(


scoreman 12-01-2013, 22:35

Mizerne te nominacje. Broni się tylko Danna, ewentualnie Marianelli.


Słowik 15-01-2013, 12:01

Newman to tutaj raczej zaskoczenie, ja tam tylko trzymam kciuki, żeby Skyfall dostał za zdjęcia Oscara:) Adele pewnie już ma swoją statuetkę w kieszeni. Moim zdaniem to Desplat dostał kolejną nominację "dla zasady" - znowu sobie poczeka, bo i w tym roku raczej nie wygra, ale nich wie, że jest blisko. "Pi" jeszcze nie widziałem, na płytce brzmi dobrze, chociaż nie jest to może najlepsza praca Danny, ale też się cieszę z nominacji i z tego, że dostał Globa, bo zapracował sobie na to. Obawiam się, że wygra Williams, ale mam nadzieję na triumf Marianelliego. A Kodak Theatre to teraz Dolby Theatre :)


Brian 16-01-2013, 11:28

Często zdarza się, że jak ktoś dostał Globa to też dostaje Oscara. Także trzymam kciuki za Dannę.


J.B. 16-01-2013, 19:36

Mefisto - za "American Beauty" to akurat zasłużył i to wie każdy, ale za resztę niekoniecznie. Były ciekawsze rzeczy w tamtych latach (że wspomnę jeszcze o "The Good German" z kosmosu). Oscary go wielbią, ale BAFTA i Złote Globy jakoś mniej... Myślę, że ma po prostu chody w komisji zajmującej się nominacjami za ścieżki dźwiękowe. A zauważ, że piszę to jako fan twórczości. W Oscarach przepadają wybitne ścieżki dźwiękowe, a Newmanowi wystarczy, że zrobi zadowalającą i już ma nominacje w kieszeni. W czym jest lepszy od Doyle'a, czy nie przymierzając Morricone? A co do "Skyfall" zdania nie zmieniłem, powiem więcej po filmie wydaje mi się jeszcze bardziej niewypałem (ale to pewnie dlatego, że film według mnie jest bzdurny). A po seansie "Życia Pi" też zaczynam z wolna skłaniać się ku MD, ale dopóki nie zobaczę "Lincolna" nie będę psioczył na Williamsa.


Mefisto 16-01-2013, 21:47

No właśnie zaczynam powątpiewać w Twoje fanbojstwo po takich słowach. Zobaczmy... 1994 wygrywa Król Lew i to dość kontrowersyjnie, natomiast pozostałe nominacje solidne, ale czy lepsze w czymś od Małych Kobietek? Wątpię. 1996 pokonany przez Pocahontas (swoją drogą w tym samym roku w kategorii dramatycznej wygrywa Il Postino przy takich legendach jak Apollo 13 i Braveheart WTF?), w konkurencji był jeszcze niezły Williams, ale też jakoś nie wybijający się klasą, a wręcz przy Unstrung heroes brzmiący zamierzchle. 2000 i słuszna wygrana Red Violin, reszta konkurencji faktycznie mocna, ale poza Williamsem znowu o klasę niżej raczej. 2003 i dyskusyjna wygrana Fridy. Inna sprawa, że Road to Perdition jest solidne, ale czy oscarowe? Ale i pozostałe nominowane kompozycje, choć stoją za nimi wielkie nazwiska nie mają wg mnie startu do rycerza, więc poziom w sumie wyrównanie przeciętny (owszem, Godziny są hipnotyzujące, ale to jeden i ten sam temat powtarzany w kółko). 2004 i wygrana Shore'a za kolejnego LOTRa, czyli w sumie meh, bo ROTK jest akurat najsłabszą ilustracją z trylogii. Mocnych konkurentów dla Nemo tym razem brak, mimo obecności kompozycji niebanalnych, ale znowu nie oscarowych. 2005 - tu akurat nie ma się do czego przyczepić, bo niemal wszystkie ścieżki, może poza Williamsem (on to dopiero dostaje z przydziału!), zasługiwały na statuetkę. 2007 i wygrana Babel, co pozostawię bez komentarza; z mocnych konkurentów jedynie Faun, a Good German bynajmniej nie z kosmosu, bo był to świetny powrót do starej stylistyki muzycznej sprzed lat (za co Artysta już zgarnął co jego - pewnie dlatego, że miał bardziej przystępny ton). No i 2009 to słynna wygrana Slumdoga, który również dostał za inność, świeżość, ale do którego WALL-E wcale daleko nie ma, podobnie jak Button. Także sorry, ale nie nominowano go za jakieś blubry, które wymiękają przy konkurencji, co zresztą potwierdza i ten rok, gdzie Danna ma wysokie szanse wygrać (jego muzyka jest odpowiednio znacząca, a przy tym elegancka i... mocno newmanowska miejscami także!), ale nie zgodzę się, że Skyfall wypada źle w filmie oraz na tle konkurentów (nieistniejące w filmie Argo, słaby Lincoln i dobra, ale nie wiem jak działająca w filmie Karenina). Uff...


J.B. 17-01-2013, 21:03

Mefisto, ja jestem fanem krytycznym, nie będę mu przypisywał Bóg wie jakich zasług tylko dlatego, że go lubię. Newman nie jest wart 11 nominacji (natomiast jest wart przynajmniej jednej statuetki). Nie chce mi się robić takiego przeglądu, bo trzeba popatrzeć jeszcze, co nominowali do Złotych Globów i BAFTA. Patrz też na to, co odrzucono również kosztem Newmana. Zresztą liczne Twoje tezy z powyższej wypowiedzi (np. dot. "Godzin", "RotK") są co najmniej dyskusyjne. Możesz napisać jeszcze dłuższy esej, ale zdania nie zmienię. Akademia (a ściślej ta część, która daje nominacje, bo cała jak widać jest bardziej oporna) faworyzuje Newmana. I ja to rozumiem, posiadanie swoich ulubieńców (tak, Williamsa też) to część jej uroku, ale było w tym roku tyle ścieżek tak bardzo zasługujących na docenienie, że mnie ten mocno średni (wymiękający mocno w porównaniu z "Życiem Pi" i "Anną Kareniną", ale też z "Operacją Argo") "Skyfall" mierzi.


Mefisto 17-01-2013, 22:06

No proszę Cię - przecież gros muzyki do Argo nie pojawia się w filmie, to skąd ta nominacja i za co niby? ROTK dyskusyjne? Przecież to siódma woda po kisielu. TTT i FOTR dwa razy lepsze - zresztą Oscar i tak już wcześniej był, także powtórka z rozrywki w tym wypadku. No i nie mówię, że wszystkie 11 nominacji było ok, ale większość po prostu nie wzięła się z kosmosu i równie dobrze możesz narzekać na jego konkurentów w danych latach, że też ich kosztem coś tam odrzucono. I nie moja wina, że nie podobał Ci się film, ale nie zmienia to faktu, że muzyka w nim spisuje się świetnie i zwraca na siebie uwagę, jest inna, stąd nominacja.


J.B. 17-01-2013, 22:44

Oj, Mefi... Muzyka w "Operacji Argo" przynajmniej pasuje do filmu. Muzyka w "Skyfall", jak już ją słychać, a słychać rzadko (zwraca uwagę? Dobre sobie... spytaj kogoś, kto nie kocha Newmana i nie przesłuchał wcześniej soundtracku), jest po prostu śmieszna, ni przypiął ni przyłatał do niczego. Ale nie chce się kłócić ani o Bonda, ani o LotRa, bo to szczegóły, które zaciemniają istotę mojej generalnej tezy. Chodzi mi o to, że taki Doyle, taki Powell, taki Elfman, taki Danna muszą stanąć na głowie i wykonać salto w powietrzu, żeby złapać nominację, a Newman stanie na jednej nodze i już ją ma. 11 nominacji nie odzwierciedla jego rzeczywistego talentu i możliwości w porównaniu z innymi kompozytorami jego pokolenia.


Mefisto 17-01-2013, 23:10

Nie muszę nikogo pytać, bo jest cała masa recenzji i pochwał na całym świecie za ten score i jego działanie w filmie. I w ogóle proszę o jakieś przykłady ze Skyfall nie pasujące do obrazu, bo na razie próbujesz być jedynie oryginalny w swoim rozumowaniu, ale nic z tego nie wynika. Muzyka w Argo pasuje do filmu? Jaka muzyka - ta, która się w nim nie pojawia? To jest dopiero śmieszne. Natomiast ostatniego zdania nie jestem nawet w stanie skomentować jest tak dziwne - z jednej strony sugerujesz bowiem, że Newman jest mniej zdolny od innych, a z drugiej jakieś brednie o stawianiu na głowie piszesz. Raz - muzyka nominowana jest głównie z tych największych, najbardziej rozleklamowanych filmów i są jeszcze przepisy odnośnie tej nominacji, więc nie wiem co w tym dziwnego, że chadzający poza mainstreamem Danna dotychczas nie dostał. Doyle siedzi głównie w kinie brytyjskim, to też nie dziwota (zresztą dwie nominacje miał, a niestety znacząca większość nie jest specjalnie oscarowa); Powell podobnie - nominacja za Smoka, a gros jego projektów jest czysto rozrywkowa i w życiu bym nie pomyślał, żeby nominować Ice Age czy inne Robots. Z kolei Elfman powinien za ten stan rzeczy 'winić' Burtona, którego filmy nigdy nie cieszyły się 'oscarowością', to i ich ilustracje nie były z reguły nominowane i skończyło się na paru "wyróżnieniach" za ostre blubry pokroju Milk czy Good Will Hunting, które mogą buty czyścić jego najwybitniejszym osiągnięciom. Także sorry Janku, ale po trzykroć nie masz racji, a co więcej Twoje pretensje i rozczenia są z kosmosu - Newman może i jest czasem faworyzowany (choć szczerze, to już by dawno tego Oscara dostał, gdyby faktycznie był), ale z drugiej strony tworzy unikalne, oryginalne i wyróżniające się ilustracje do filmów albo typowo oscarowych albo takich, które w jakiś sposób znajdują się wśród nominowanych, więc nie widzę powodów by drzeć z tego powodu szat i twierdzić, dość kontrowersyjnie zresztą, iż kolejny raz z rzędu dostaje niby z zasady.


J.B. 18-01-2013, 00:20

Może lepiej zapytaj. Zdziwiłbyś się jak wiele osób ze zdziwieniem zareagowałoby "To tam jest jakaś muzyka?". Och, już ta słynna otwierająca sekwencja pościgu według mnie się muzycznie nie sprawdza. Newman w mojej opinii nie czuje konwencji i to nie jest próba bycia oryginalnym (szczerze powiedziawszy znam więcej osób, którym się "Skyfall" nie podobało niż podobało). Nie rozumiem, czemu czujesz się uprawniony do deprecjonowania cudzych poglądów, tylko dlatego, że się z nimi nie zgadzasz. Ta muzyka, która jest w "Argo" do niego pasuje. Nigdy nie twierdziłem, o czym wiesz, że to oscarowa ścieżka dźwiękowa, ale na pewno nie wypada gorzej od "Skyfall". Co do reszty akapitu, wolałbym, żebyś przeczytał ze zrozumieniem, co napisałem, bo nie zrozumiałeś kompletnie i bawisz się w bzdurne złośliwości. Twoja wyliczanka jest zgodna z prawdą, ale też szalenie jednostronna w ocenie. Mam Ci przypomnieć, w jak wielkiej "masie recenzji i pochwał na całym świecie" wychwalano pod niebiosa "Milka"? Ty ten tytuł ośmieszasz. Dlaczego, więc mi odmawiasz prawa uznawania "Skyfall" za muzyczne nieporozumienie? I od kiedy kino brytyjskie nie jest Oscarowe? Zaliczanie zresztą Newmana do mainstreamu też jest pewnym nadużyciem. Nikomu, a już na pewno nie mnie, nie musisz tłumaczyć jak dobrym kompozytorem Newman potrafi byc. Wolałbym jednak, żebyś napisał "w mojej opinii Twoje pretensje i roszczenia są z kosmosu". Nie jesteś jedyną możliwą wyrocznią w każdej sprawie, i pozwolę sobie pozostać przy swojej (nawet jeśli dla Ciebie kontrowersyjnej) opinii, nie próbując Ci jej na siłę wepchnąć do gardła.


Mefisto 18-01-2013, 01:07

Tylko, że to dość powszechne, że jak się komuś film nie podoba, to i muzyce się obrywa. Muzyka z prologu się nie sprawdza? W jakim stopniu niby? Co tam nie pasuje (chętnie porozmawiam pod stosowną recenzją)? Co do Argo - to co jest w filmie, może i się sprawdza, ale pamiętaj, że w filmie jest więcej muzycznych zapożyczeń, niż oryginalnej muzyki, więc dalej mamy kuriozum przewyższające Skyfall. Milk nie był natomiast wychwalany pod niebiosa - ceniony, owszem, zwłaszcza, że Elfman pokazał się tam z trochę innej niż zazwyczaj strony, ale bez przesady. I wcale go nie ośmieszam, jedynie piszę, iż względem reszty twórczości Elfmana jest taką popierdółką troszkę. Nie piszę też, że kino brytyjskie nie jest oscarowe (wszak za kino brytyjskie Doyle otrzymał nominacje), lecz, że kompozytor po prostu bardziej obraca się w produkcjach niehollywoodzkich, stąd też często nieoscarowych. Nadużyciem jest zaliczanie Newmana do mainstreamu?! Proszę Cię - przecież nie rozmawiamy tu o całej jego karierze, tylko o oscarowych nominacjach, a te dostał niemal w całości za filmy wielkobudżetowe lub typowo oscarowe, ergo popularne, mainstreamowe. I wybacz, ale z reguły jak coś piszę/wypowiadam się, to nie w imieniu całej ojczyzny, tylko we własnym (nie wiem, może Ty robisz inaczej :P ), także dodawanie jeszcze do tego jakichś podpisików uważam za totalnie głupie. Peace :)


» Zobacz wszystkie komentarze

Dodaj komentarz

Nick
E-mail
Komentarz