• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully
Artykuły

 

WYNIKI GŁOSOWANIA

OPINIE GŁOSUJĄCYCH

Siódemka jest ponoć liczbą szczęśliwą – udowodnił to w ubiegłym roku m.in. Kraków, goszcząc samego Hansa Zimmera. My musimy ograniczyć się jedynie do skromnych fragmentów (nie tylko) jego twórczości, ale nie narzekamy – wszak już kolejny rok z rzędu możemy zaprezentować skromny przekrój przez najsmaczniejsze owoce sezonu w muzyce filmowej. Zapraszamy więc do zapoznania się ze zbiorami naszego plebiscytu w dziewięciu kategoriach i, oczywiście, do komentowania tychże.

NAJLEPSZY SCORE

Grand Budapest Hotel
Alexandre Desplat

Pozostałe nominacje:
- How to Train Your Dragon 2 – John Powell
- The Imitation Game – Alexandre Desplat
- Interstellar – Hans Zimmer
- Maleficent – James Newton Howard

 

Już dawno kategoria główna nie była tak mocna. Patrząc na nominacje można ze spokojem stwierdzić, że cokolwiek by nie wygrało, efekt byłby satysfakcjonujący. Ostatecznie zwycięzca może być jednak tylko jeden, czyli wielki hotel o nazwie stolicy Węgier, znajdujący się w fikcyjnej Republice Żubrówki, który odbiera laury po długotrwałej i fascynującej batalii z Nocną Furią II. Tym samym piękny powrót Powella do smoczych rytmów musiał uznać wyższość ekscentrycznych, mocno zakorzenionych w słowiańskiej kulturze brzmień Desplata, którego eklektyczny score porywa zarówno charyzmą, tematyką, jak i swą filuterną naturą, jaka zdecydowanie wyróżnia się na tle wielu innych ścieżek dźwiękowych a.d. 2014. Wady? Zero – bez przenośni. Stąd wyróżnienie i u nas.

NAJLEPSZY SOUNDTRACK

Guardians of the Galaxy
 

Pozostałe nominacje:
- Begin Again
- Boyhood
- The Guest
- Rio 2

 

Rok 2014 to także powrót do estetyki lat 80. ubiegłego stulecia, co słychać bardzo dobrze zwłaszcza w kompilacjach piosenkowych. Mimo wielu goszczących w naszych odtwarzaczach elektronicznych rytmów, tutaj zwycięzca mógł być i jest tylko jeden. „Strażnicy galaktyki” to bowiem składanka przebojów, jakiej już dawno w kinie nie było – perfekcyjnie dobrana do poszczególnych scen filmu i ułożona z głową względem oryginalnej ilustracji Tylera Batesa oraz sprawnej, albumowej prezentacji. Skutkuje to pozycją niezwykle atrakcyjną, która łatwo wbija się w pamięć bez epatowania nadmiernym sentymentalizmem – choć przecież zdecydowaną większość zawartych nań piosenek dobrze znamy nie tylko z lat szczenięcych, ale także i z innych produkcji. Tytuł płyty – „Awesome Mix Vol. 1” – mówi zresztą wszystko.

NAJLEPSZA MUZYKA FILMOWA POLSKIEGO KOMPOZYTORA

Bogowie
Bartosz Chajdecki

Pozostałe nominacje:
Jack Strong – Jan Duszyński
Miasto 44 – Antoni Komasa-Łazarkiewicz
Penny Dreadful – Abel Korzeniowski
Powstanie Warszawskie – Bartosz Chajdecki

 

Bartosz Chajdecki definitywnie należy do młodych i diabelnie utalentowanych kompozytorów z polskim paszportem. A rok ubiegły definitywnie należał do niego na krajowej scenie muzycznej. Maestro dostarczył nam w nim dwie nietuzinkowe ścieżki dźwiękowe – dokumentalne „Powstanie Warszawskie” i biograficznych „Bogów”. I to właśnie ilustrację pod historyczne działania Zbigniewa Religi postanowiliśmy nagrodzić wyróżnieniem (oraz gromkimi brawami – do odebrania na najbliższym festiwalu w Krakowie ;). Rockowe brzmienie tej muzyki sprawia w filmie niezatarte wrażenie, stanowiąc zarówno idealny nośnik emocji, jak i doskonałą sygnaturę czasów, w których rozgrywa się akcja. Także poza ekranem są to kompozycje, których słucha się z niekłamaną przyjemnością, satysfakcją i, często, z zapartym tchem.

NAJLEPSZY KOMPOZYTOR

Alexandre Desplat
Godzilla / The Grand Budapest Hotel / The Imitation Game / The Monuments Men / Unbroken
 

Pozostałe nominacje:
Marco Beltrami
Bartosz Chajdecki
James Newton Howard
Hans Zimmer

 

Francuski gigant, po roku absencji wraca tam, gdzie jego miejsce – na szczyt. Desplat po raz kolejny zachwycił ilością, jakością i różnorodnością kolejnych projektów, z których nawet te najsłabsze prezentują poziom dla wielu kompozytorów nieosiągalny. Nic zatem dziwnego, że ani powracający w glorii chwały James Newton Howard, ani równie pracowity Hans Zimmer nie byli w stanie zagrozić Olkowi. Ten zresztą ani na moment nie zwalnia – jego kalendarz na 2015 rok zapowiada się równie ekscytująco, co z pewnością pozostanie nie bez znaczenia w następnej edycji Resume. Bonne chance!

NAJLEPSZY UTWÓR INSTRUMENTALNY

Flying with Mother - John Powell
 
How To Train Your Dragon 2

Pozostałe nominacje:
Canto at Gobelmeister's Peak (The Grand - Budapest Hotel) – Alexandre Desplat
Godzilla! (Godzilla) – Alexandre Desplat
Mountains (Interstellar) – Hans Zimmer
My Enemy (The Amazing Spider-Man 2) – Hans Zimmer & The Magnificent Six

 

Gdzie Powell nie zdołał, tam Desplat wygrał. A gdzie Desplat nie sprostał, tam dokonała się zemsta Czkawki, który bujając w obłokach wraz z matką na smokach (tak, wiemy, jak to brzmi, ale zapewniamy, że wszystko odbyło się w granicach etyki i prawa) do końca utrzymał pozycję niekwestionowanego lidera pojedynczych perełek ilustracyjnych. Takową z całą pewnością kompozycja ze „...Smoka 2” jest. To niezwykle przyjemny, atrakcyjny i lekki kawałek, który zachwyca nie tylko pięknymi chórami, ale i ogólnym rytmem/klimatem muzyki. To fragment, który potrafi dosłownie unieść serca w górę!

NAJLEPSZA PIOSENKA

The Hanging Tree - Jennifer Lawrence
The Hunger Games: Mockingjay, Part 1
 

Pozostałe nominacje:
Keira Knightley/Adam Levine – Lost Stars (Begin Again)
Lana Del Rey – Big Eyes (Big Eyes)
Fall Out Boy – Immortals (Big Hero 6)
Tegan & Sara feat. The Lonely Island – Everything Is Awesome (The Lego Movie)
Billy Boyd – The Last Goodbye (The Hobbit: The Battle of the Five Armies)

 

Wszystko miało być czadowe
w tym ostatnim pożegnaniu,
co dużej szóstki sercom
nieśmiertelność dać miało

Lecz wtedy Wenefryda
z resztą obsady i statystami
nuci nam okrzyk bojowy rodu
do walki dusze zagrzewając

I pozamiatane, wynik ustalony
Lana wielkie oczy robi
w cień się osuwając sama
gwiazdy stracone
nie ma sensu zaczynać od nowa

A my, a my
dalej, w tany!
Zwycięstwo świętować
pod wisielców drzewem...
 

 

ODKRYCIE / NIESPODZIANKA ROKU

Mica Levi
Under the Skin

Pozostałe nominacje:
Danny Bensi & Saunder Jurriaans (Enemy / The One I Love)
Raphael Gesqua (Aux yeux des vivants)
Andrew Hewitt (The Double)
Justin Hurwitz (Whiplash)
John Paesano (The Maze Runner)

 

Cieszy niezwykle, że jedną z najbardziej emocjonujących i zarazem najtłoczniejszych kategorii okazały się Odkrycia. W 2014 pojawiło się niezwykle dużo nowych twarzy w branży, często od razu stając się częścią najważniejszych produkcji sezonu. Jeszcze bardziej cieszy fakt, że nie są to jedynie puste angaże, spowodowane pozakulisowymi układami lub zwykłym przypadkiem, lecz prawdziwe talenty, które nawet jeśli nie będą kontynuować swojej przygody z filmem, to z pewnością nie zginą w ogólnej świadomości melomanów. Właściwie każdy z tych debiutantów zasługuje na wyróżnienie – główne laury postanowiliśmy oddać jednak w ręce jedynej kobiety w zestawieniu. Niepozorna wyglądem Mica Levi, znana dotychczas z eksperymentalnej grupy Micachu and the Shapes, w kinie pojawiła się dosłownie znikąd. Od razu stworzyła jednak niesamowicie intrygującą i klimatyczną, acz niełatwą w odbiorze ilustrację do równie oryginalnego filmu Jonathana Glazera. Teraz nic, tylko czekać na jej kolejne nuty na dużym ekranie.

WYDARZENIE ROKU

7 Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie
 

Pozostałe nominacje:
-
Alexandre Desplat pierwszym kompozytorem-przewodniczącym festiwalu (Wenecja)
- Hans Zimmer w Polsce
- koncert Hans Zimmer Revealed and Friends w Londynie
- koncert The Magic and Majesty of Alexandre Desplat w Londynie
- IV Transatlantyk w Poznaniu

 

Wydarzenie roku i Kraków to od siedmiu lat niemal synonimy. Ta monotematyczność jednak cieszy, zwłaszcza spoglądając na tegorocznych konkurentów, wśród których znalazł się (po raz kolejny) nie tylko poznański Transatlantyk, ale i dwa niezwykłe koncerty londyńskie. Daje to poniekąd wgląd w renomę i siłę Festiwalu Muzyki Filmowej, który raz jeszcze nie dał rywalom żadnych szans w wyścigu po nasze skromne laury i serca. Już nie możemy doczekać się ósmej edycji, która coraz bliżej...

ROZCZAROWANIE ROKU

The Hobbit: The Battle of the Five Armies
Howard Shore

Pozostałe nominacje:
Edge of Tomorrow – Christophe Beck
Godzilla – Alexandre Desplat
Robocop – Pedro Bromfman
X-Men: Days of Future Past – John Ottman

 

Mimo wielu bardzo dobrych, wręcz znakomitych pozycji na rynku, był to także rok wielu srogich rozczarowań, wśród których znalazł się także ‘król’ Desplat i jego japońska, przerośnięta jaszczurka, na której wielu się przejechało. Mistrzem niespełnionych oczekiwań został jednak ponownie Howard Shore. Kanadyjczyk trzeci rok z rzędu pokazał, że na jacksonowskie Śródziemie nie ma już nie tylko pomysłów, ale i ochoty. „Bitwa Pięciu Armii” posiada co prawda lepsze momenty – na czele z nominowaną u nas piosenką Billy’ego Boyda – ale jak na trzygodzinny fresk, mający w dodatku podsumowywać i spajać obie trylogie, jest ich jak na lekarstwo. Szczęśliwie i dla kompozytora, i dla nas jest to już (chyba) ostatnia tak nieprzyjemna wędrówka.
 

WYNIKI GŁOSOWANIA

OPINIE GŁOSUJĄCYCH