• Hacksaw Ridge
  • Kubo and the Two Strings
  • Jungle Book, The
  • Pete’s Dragon
  • Sully
Artykuły

 

WYNIKI GŁOSOWANIA

OPINIE GŁOSUJĄCYCH

Kolejny rok – kolejny plebiscyt. To już piąty z rzędu nasze swoiste podsumowanie konkretnego odcinka czasu, więc można powiedzieć, że element ten stał się nierozerwalną częścią krajobrazu MuzykaFilmowa.pl i niejako wszedł nam w krew. Tradycyjnie zresztą do współtworzenia tego elementu zaprosiliśmy kolegów z innych redakcji (tym razem, oprócz Filmmusicantów i Soundtracksowców dołączyła do nas część KMF-u). I jak zawsze finał tegoż skromnego przedsięwzięcia oddajemy w Wasze, czytelnicze tablety i myszki (bez podtekstów ;).

NAJLEPSZY SCORE

Priest
Christopher Young

Pozostałe nominacje:
- The Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn (John Williams)
- The Artist (Ludovic Bource)
- Hugo (Howard Shore)
- Jane Eyre (Dario Marianell)
- War Horse (John Williams)


O tym, że poprzedni rok był wyjątkowo bogaty w solidne i/lub zaskakująco dobre partytury nikogo chyba przekonywać nie trzeba. Wystarczy zresztą rzut oka na liczbę nominacji w niektórych kategoriach i już widać, że jest w czym wybierać. Konkurencja była więc tym razem znacznie bardziej ostra, a walka o podium wyjątkowo zażarta. Niemal do samego końca nie udało nam się jednoznacznie wyłonić zwycięzcy. Dopiero biedna, ślepa dziewczynka musiała przyjść z pomocą. Na szczęście biedaczka brak wzroku z powodzeniem nadrobiła dobrym słuchem i patrząc na finałowe laury można odetchnąć z ulgą – wygrała bowiem pozycja epicka, napisana i wykonana w starym, dobrym, symfonicznym stylu, mająca melomanom sporo do zaoferowania. Co prawda nie jest to muzyka przełomowa, ani też wielce wybitna. Jest za to potężna, bardzo satysfakcjonująca (ah, te chóry!) i, co ważne, swą klasą zawstydza koszmarny film, do którego powstała. A takie często smakują najlepiej...

NAJLEPSZY SOUNDTRACK

Drive

Pozostałe nominacje:
- Happy Feet Two
- The Muppets
- Midnight in Paris
- Sucker Punch


 

Na pierwszy rzut oka nasz zwycięzca (który niemalże jednym ciosem zmiażdżył konkurencję) nie do końca pasuje do danej kategorii. Ledwie kilka utworów śpiewanych, tudzież źródłowych, jedynie wykorzystanych w filmie/na płycie. Cała – mocno przeważająca i jeszcze mocniej średnia – reszta, to już natomiast pełnoprawny score, autorstwa Cliffa Martineza. Sęk jednak w tym, że to właśnie te piosenki stanowią o sile i klimacie filmu Nicolasa Refna i to dla nich w ogóle warto nabyć album. Po prostu: czysty kult, czysta moc i czysta przyjemność. Tym samym warto było tym razem nagiąć trochę reguły gry...

NAJLEPSZA MUZYKA FILMOWA POLSKIEGO KOMPOZYTORA

Gwiazda Kopernika
Abel Korzeniowski

Pozostałe nominacje:
- 1920: Bitwa Warszawska (Krzesimir Dębski)
- Czarny czwartek (Michał Lorenc)
- Jan Paweł II. Szukając Was (Michał Lorenc)
- Red Dog (Cezary Skubiszewski)

 

Zachód muzycznie trzyma się mocno. A jak z Polską? Tu zdania są już mniej przychylne, ale też i rynek nie tak duży, a i możliwości zupełnie inne. Na szczęście w roku ubiegłym nie brakowało krajowych prac, w których bez problemu można się było zatracić. Ostatecznie wygrała jednak muzyka... nie-do-końca-polska. Napisana przez rezydującego za oceanem Abla Korzeniowskiego, oprawa do filmu animowanego o Koperniku swym brzmieniem i rozbuchaniem przypomina bardziej epickie partytury hollywoodzkich wyjadaczy, aniżeli rodzime nuty. Co więcej, muzyka ta ujrzała światło dzienne właśnie dzięki Amerykanom, którzy po niemal dwóch latach od powstania filmu zdecydowali się wydać ją w specjalnym, limitowanym nakładzie (na chwilę obecną jeszcze dostępnym!), sprawiając tym samym, że pozycja ta zyskała rozgłos i uznanie na całym świecie – jak najbardziej zasłużone, gdyż jest to muzyka filmowa wysokiej próby.

Notka wyjaśnienia: choć kompozytor popełnił w zeszłym roku inną, świetną pracę, to jednak z przyczyn technicznych nie mogliśmy jej uwzględnić – nie pozwoliły nam na to daty premier filmu i płyty "W.E.". Ale co się odwlecze, to... za rok z pewnością powróci w glorii chwały.

NAJLEPSZY KOMPOZYTOR

Alexandre Desplat
A Better Life / Carnage / Extremely Loud & Incredibly Close / La fille du puisatier / Harry Potter and the Deathly Hallows: Part 2 / The Ides of March / Largo Winch II / My Week With Marilyn / The Tree of Life

Pozostałe nominacje:
- Alberto Iglesias
- John Williams
- Michael Giacchino
- Patrick Doyle

2009, 2010, a teraz i 2011. Mimo silnej i bardzo zacnej konkurencji, to właśnie Francuz wygrywa (po raz trzeci z rzędu, choć tym razem o włos!) nasz skromny plebiscyt. I kolejny już raz czyni to jak najbardziej zasłużenie, zaskakując zarówno ilością, jak i jakością prac danych przezeń kinu w roku ubiegłym. I wszystko wskazuje na to, że i za rok Desplat będzie równie mocnym "The Candidate" na to samo miejsce. Szacunek!

NAJLEPSZY UTWÓR

George Valentin (The Artist)
Ludovic Bource

Pozostałe nominacje:
   -
The Adventure Continues (The Adventures of Tintin) - John Williams
  -
The Candidate (The Ides of March) - Alexandre Desplat 
-
Circles (Tree of Life) - Alexandre Desplat
-
The Homecoming (War Horse) - John Williams
- Letting Go (Super 8) - Michael Giacchino
- Sir Francis and the Unicorn (The Adventures of Tintin) -  John Williams

W tej kategorii niech za podsumowanie możliwości wyboru stanowi wyjątkowo bogata liczba nominacji. A za podsumownie podsumowania fakt, iż ostateczny zwycięzca zyskał przewagę jedynie pojedyńczym głosem... Ale czy to coś zmienia? Absolutnie nie, bo George Valentin zachwyca pod każdym względem – czy to jako postać, czy jako muzyczny opis tejże. Ludovic Bource zdołał stworzyć małą perełkę, która (abstrahując od narzuconej przez film stylizacji) ujmuje swym wdziękiem, lekkością i figlarnym brzmieniem. I choć niemal każdy utwór z tej stawki mógłby bez wstydu tryumfować, to jednak artystyczna wygrana cieszy najbardziej.

NAJLEPSZA PIOSENKA

Immigrant Song (The Girl with the Dragon Tattoo)
Karen O, Trent Reznor & Atticus Ross 

Pozostałe nominacje:
-
Hanna's Theme – The Chemical Brothers & Stephanie Dosen (Hanna)
-
The Living Proof – Mary J. Blidge (The Help)
-
Coeur Volant – Zaz (Hugo)
-
Man of Muppet – Jason Segel, Walter & Jim Parsons (The Muppets)
- Masterpiece - Madonna (W.E.)

O, Karen O! – tak można mniej więcej zareagować na tegoroczną zwyciężczynię w kategorii piosenkowej. Artystka bowiem już dwa lata temu zdobyła u nas laury. Wyczyn ten powtórzyła po zabójczej walce z niejaką panią Z, a wygrała go dzięki panom z O na koncie, czyli duetowi RR i ich przeróbce hitu Led Zeppelin. Przy czym jest to cover naprawdę mocny, z pazurem i pomysłem, który nawet przebija oryginał – no i, co ważniejsze, świetnie sprawdza się zarówno w filmie, jak i w... zwiastunie tegoż, w którym to zaprezentowało go po raz pierwszy światu.

Notka wyjaśnienia: widoczna wśród nominowanych piosenka Madonny z "W.E." może zapewne niektórych dziwić, zważywszy na kategorię polską. Przebój ten nie podlegał jednak ograniczeniom z jakimi niespodziewanie przyszło się zmierzyć Ablowi Korzeniowskiemu, gdyż bez problemu może być oceniany pozafilmowo, a i już dawno miał swą premierę.

NAJLEPSZE WYDAWNICTWO

The Danny Elfman & Tim Burton 25th Anniversary Music Box
Warner Bros.

Pozostałe nominacje:
-
Conan the Destroyer - Complete Score (Tadlow)
-
Days of Heaven (Film Score Monthly)
-
Die Hard - Limited Edition (La-La Land Records)
-
Masada (Intrada)

 

Kolejny rok, kolejny plebiscyt i kolejny stos rewelacyjnych wydań płytowych, wznowień i re-recordingów. Tak, złote lata dla kolekcjonerów i fanów trwają w najlepsze, a my jak zawsze mamy problem z ilością niezwykłych albumów. Na szczęście tym razem na ratunek przyszedł nam Warner, który swym odrobinę przesadzonym, ale i tak fascynującym i niezwykle bogatym wydaniem muzyki z wieloletniej kolaboracji Danny’ego Elmana z Timem Burtonem sprawił, że nawet najbardziej wyczekiwane i wysmakowane albumy od Lali czy Intrady musiały obejść się smakiem. Opakowana w przepiękne pudełko, zawierająca aż 16 płyt, a także bonusowe dvd, ponad dwustrustronicowy album w twardej oprawie oraz osobliwe USB, to prawdziwa uczta, warta... no cóż, może nie aż tyle, ile liczą sobie zań wydawcy, ale na pewno sporo. Dla fanów to zresztą pozycja bezcenna i trudno im się dziwić. W pełni zasłużona i bezproblemowa wygrana.

ODKRYCIE / NIESPODZIANKA ROKU

Ludovic Bource
The Artist

Pozostałe nominacje:
-
The Chemical Brothers (Hanna)
-
Henry Jackman (Puss in Boots / Winnie the Pooh / X-Men: First Class )
-
Marco Beltrami (Soul Surfer)
-
Mark McKenzie (The Greatest Miracle)
- Michael Richard Plowman (A Lonely Place to Die / Age of Heroes / Treasure Guards)

Tu akurat niespodzianek nie było. Choć miło zaskoczył zarówno Jackman, Beltrami, debiutant Plowman, jak i powracający z odmętów nicości weteran McKenzie, a Chemiczni Bracia z powodzeniem poszli śladami Daft Punkt, to jednak prawdziwe objawienie sezonu nadeszło z Francji. Kompozytor-samouk pojawił się znikąd i swoim "Artystą" podbił serca niemal całego świata. Czy zasłużenie? Cóż, w tej kategorii i w tym wypadku zasługi nie mają akurat nic do rzeczy. Liczy się głównie dobre wrażenie i urok. No i odrobina szczęścia – a tego Bource’owi w zeszłym roku nie brakowało. Potwierdza to cały stos nagród z Oscarem na czele, jak i nasze skromne wyróżnienie. Pozostaje jedynie życzyć twórcy świetlanej przyszłości – oby udowodnił, że nie jest to jedynie chwilowe oczarowanie.

WYDARZENIE ROKU

4. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie
i
Pierwszy koncert Joe Hisaishiego w Europie

Pozostałe nominacje:
-
powrót Johna Williamsa
-
druga nominacja do Złotego Globu dla Abla Korzeniowskiego
-
śmierć Johna Barry'ego


 

I kolejna niespodzianka – remis! Nie pierwszy raz w historii Resume co prawda, a i też nie do końca jest to sytuacja patowa w pełnym tego słowa znaczeniu. Oba te wydarzenia doszły bowiem do skutku w tym samym miejscu i tym samym czasie. Ba! Jedno wynika tu z drugiego i oba stanowią właściwie spójną całość. Skąd więc takie rozróżnienie? Otóż części z nas koncert Hisaishiego zwyczajnie bardziej zapadł w pamięć i z różnych względów stanowił znacznie ważniejsze doznanie, niż sam Festiwal. Nie wszyscy zresztą mogli uczestniczyć w całym krakowskim wydarzeniu – dlatego też część głosów poszła na cząstkę tego święta muzyki filmowej. Święta, które choć ostatnio boryka się z problemami, a jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania, to jednak pozostanie z nami już na zawsze. W końcu nie tylko Hisaishim człowiek żyje...

ROZCZAROWANIE ROKU

Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides
Hans Zimmer

Pozostałe nominacje:
-
The Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn - John Williams
-
Captain America: First Avenger - Alan Silvestri
-
Cars 2 - Michael Giacchino
- Cowboys & Aliens - Harry Gregson-Williams
  - The Girl with the Dragon Tattoo - Trent Reznor & Atticus Ross
- Green Lantern - James Newton Howard

I pora na te mniej przyjemne kategorie, a konkretnie na najgorszą z nich. O ile bowiem soundtracki totalnie złe i miałkie z reguły kłują jedynie w uszy i doprowadzają do chwilowego bólu głowy, który potem można odreagować odpowiednio negatywną recenzją, o tyle z rozczarowaniami sprawa jest bardziej skomplikowana. Pomijając sam fakt, że ranią one nasze serca, a często i dusze, to i smak mają niezwykle gorzki, gdyż zawodzą pokładane w nich nadzieje. A to chyba najgorsze co może spotkać każdego miłośnika – nie tylko muzyki filmowej. Niestety, ubiegły rok był pod tym względem pełen urazów, z których najbardziej bolał Hans Zimmer. Niemiec ostatnio nie grzeszy dobrą formą i właściwie każdy jego ubiegłoroczny soundtrack można w takim czy innym stopniu uznać za porażkę. Jednak największą okazała ppxsię czwarta odsłona korsarzy ze słynnych wysp. Po rewelacyjnej muzyce do trzeciej części, Zimmer postanowił zakumplować się z pewnym hiszpańskim duo, z którym stworzył wszystko, tylko nie dobrą ilustrację. Przypuszczalnie zachęcił go do tego poziom samego filmu, ale trzeba przyznać, że podejście ‘kopiuj-wklej-podrasuj-i-zremiksuj’, to ostatnie czego tenże potrzebował. W rezultacie statek poszedł na dno i nie zdołały uratować go nawet ponętne syreny – chyba jedyna atrakcja tego miernego projektu.

NAJGORSZY SCORE / SOUNDTRACK

Conan the Barbarian 3D
Tyler Bates

Pozostałe nominacje:
-
The Darkest Hour – Tyler Bates
-
The Girl with the Dragon Tattoo - Trent Reznor & Atticus Ross
-
Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides – Hans Zimmer
-
Sherlock Holmes 2: A Game of Shadows – Hans Zimmer
- Transformers 3: Dark of the Moon - Steve Jablonsky

 

I pora pożegnać się z kiczem, tandetą i tanim wyrobnictwem. Tegoroczne Resume jest bowiem ostatnim, w którym zobaczycie, jak ‘wyróżniamy’ ścierwa. Z czasem doszliśmy do wniosku, że to zwyczajnie nie ma sensu. Abstrahując od personalnych gustów, dno pozostaje dnem i nic tego nie zmieni. Szkoda więc czasu, nerwów i miejsca na stronie – najlepiej po prostu spuścić na nie zasłonę milczenia. Udowadnia to zresztą dobitnie nasz ostatni lider w tej kategorii, czyli remake Conana. Muzyka Batesa jest w nim tak zła i tak absolutnie nijaka, że zrezygnowaliśmy nawet z klipu prezentującego jej mizerne fragmenty. Niech to wystarczy za komentarz.

NAJGORSZY KOMPOZYTOR

Tyler Bates
Conan the Barbarian 3D / The Darkest Hour / Killer Joe / Sucker Punch / Super / The Way

Pozostałe nominacje:
-
Hans Zimmer
-
Ramin Djawadi
-
Jablonsky
-
Trent Reznor & Atticus Ross

 

Mamy nadzieję, że czujecie związek przyczynowo-skutkowy. Jest to konieczne, żeby w pełni zrozumieć kolejne (i ostatnie) antywyróżnienie. Tyler Bates w zeszłym roku pokazał się bowiem z bardzo dobrej strony, tworząc dwie naprawdę solidne i po prostu fajne partytury ("The Way" oraz "Super" niemalże zapewniły mu miejsce na liście Niespodzianek Roku). Niestety, stworzył też dwa masakryczne koszmarki, które ciężko nazwać w ogóle muzyką (z czego jeden już poznaliście). I to właśnie one sprawiły, że Bates (niezbyt pewnie, ale jednak) pokonał Hansa Zimmera – niemalże króla ubiegłorocznej tandety. Nie będziemy jednak kopać leżących – i to nawet nie dlatego, że nie wypada. Zamiast tego życzymy:

- chwili zadumy nad popełnionymi błędami (w razie czego możemy przesłać kawałek lustra i/lub ciasteczko z wróżbą);
- wyciągnięcia z nich właściwych wniosków;
- lepszego doboru przyszłych projektów;
- powrotu do formy;
- i w końcu miłego zaskoczenia w przyszłym roku, który sprawi, że zamkną się usta krytykantów.

Cóż, oby...

 

WYNIKI GŁOSOWANIA

OPINIE GŁOSUJĄCYCH